Pełny zwiastun filmu “Snowden” zdradza, czego możemy oczekiwać

Film 28.04.2016
Pełny zwiastun filmu “Snowden” zdradza, czego możemy oczekiwać

Pełny zwiastun filmu “Snowden” zdradza, czego możemy oczekiwać

Nareszcie na światło dzienne wyciągnięte zostały rzeczywiste sceny z filmu “Snowden”. Po klimatycznym i raczej enigmatycznym teaserze, opublikowany właśnie w sieci pełny zwiastun widowiska pozwala nam nieco bliżej przyjrzeć się temu widowisku. 

“Snowden” w reżyserii i według scenariusza Olivera Stone’a będzie rzecz jasna opowieścią o najsłynniejszym demaskatorze XXI wieku – Edwardzie Snowdenie, byłym pracowniku CIA, współpracującym z NSA, który ujawnił na łamach prasy kilkaset tysięcy poufnych, tajnych i ściśle tajnych dokumentów tej ostatniej organizacji, dotyczących między innymi programu PRISM, pozwalającemu masowo podsłuchiwać rozmowy Amerykanów i obwateli innych krajów, prowadzone poprzez telefon VoIP i Internet. Był to największy wyciek danych informacji w historii USA, za który Snowden jest ścigany pod zarzutem ujawnienia tajemnic państwowych i szpiegostwa przez amerykański rząd.

Po raz pierwszy dzięki opublikowanemu właśnie oficjalnemu zwiastunowi “Snowdena” mamy możliwość obejrzenia materiału, składającego się ze scen z filmu. I, cóż, efekt nie jest przesadnie powalający. Sporo pomieszanych wątków, pewna tendencyjność, tak zresztą charakterystyczna dla Hollywood gdy chodzi o sceny związane z zagadnieniami informatycznymi, garść klisz… Miejmy nadzieję, że widowisko okaże się jednak bardziej udane od swojego trailera.

snowden 2

W roli głównej zobaczymy Josepha Gordon-Levitta, któremu na ekranie partnerować będą między innymi Nicolas Cage, Shailene Woodley, Melissa Leo, Zachary Quinto, Tom Wilkinson, Rhys Ifans, Scott Eastwood, Joely Richardson oraz Timothy Olyphant. Światowa premiera filmu zapowiedziana jest na 16 września bieżącego roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (28)

28 odpowiedzi na “Pełny zwiastun filmu “Snowden” zdradza, czego możemy oczekiwać”

  1. Film g warty. Zobaczę go, ale będę traktował jako fantazje na dany temat. Nie powinny powstawać filmy o ludziach którzy żyją + kilkanaście lat po ich śmierci. Bo teraz widzimy w nim bohatera, a za parę lat może się okazać że jednak bohaterem takim nie był. Nie wiemy wszystkiego o nim, jak i o wielu “bohaterach” naszych czasów. Obecnie ma prawo pobytu w Rosji, a Putin nie pomaga za darmo (co nie znaczy że nie mógłby).

      • Tak. Nie ma sensu. Jest to głupi pomysł. Na ten moment mieliśmy 2 komisje które pracowały po tezę: wina pilotów/prezydenta (na siłę próbowano przepchnąć że generał był pijany, albo był w kokpicie, a te tezy obalono). Teraz powstała komisja mająca na celu udowodnić winę tragedii po stronie organizatorów (rządu) oraz dowieść zaniedbań poprzedników. A wrak sobie leży w Rosji umyty, a miejsce wypadku przeorane. Filmy powinny powstawać wiele lat po wydarzeniach/śmierci głównego bohatera. W momencie kiedy wiemy więcej, i brak odniesień emocjonalnych do danego wydarzenia.

        • Dokładnie, zgadzam się. Po kilku czy kilkunastu latach dane wydarzenia są jeszcze zbyt świeże i zawsze na jaw mogą wyjść nowe fakty, które zmienią obraz sytuacji – i wtedy film przestaje być wiarygodny.

          • Dodatkowo wokół tej sprawy mamy dwie pseudo-religie: tzw. “PiSowska” która odrzuca automatycznie tezy o winie pilotów czy nacisków na pilotów, oraz “rządowa” (ówcześnie) która polegała na wyszydzeniu, czasem pociąganiu do odpowiedzialności każdego kto głosił tezy że mógłby to być zamach. Nie spotkałem się z sytuacją gdzie komisja nabija się z tezy że mógłby to być zamach (obecnie chyba każda katastrofa lotnicza zaczyna się od tej tezy). A ta teza powinna się pojawić jako pierwsza w sytuacji gdzie ginie prezydent , generałowie i parlamentarzyści. Wyśmiewanie tej tezy, w końcu wyśmiewanie samej katastrofy i gloryfikowanie tych którzy się nabijają, doprowadziły poniekąd do najbardziej poronionego pomysłu na film. Na film który zrobi więcej złego niż jakakolwiek komisja czy polityk.

      • Oczywiście, że nie ma – wręcz przeciwnie, podsyca na nowo emocje związane z katastrofą, a dodatkowo stawia dość jasne, bardzo kontrowersyjne hipotezy o zamachu, którego nie było. Twórcy filmu nie dość, że poruszają zbyt świeży temat, to jeszcze dalej dzielą Polaków. Pomijając już fakt, że beznadziejnie zrobiony trailer wskazuje na kiepską jakość techniczną – począwszy od realizacji, a kończąc na słabej grze aktorskiej.

    • Film nie ma mówić o tym jaki jest wspaniały, tylko o tym co zrobił (potwierdził oficjalnie to, o czym wielu szeptało). Nikt nie twierdzi, że skończy życie jako bohater wolności ludzi i zakładam, że w filmie nie zostanie pokazany jego cały żywot a jedynie losy do momentu ucieczki do Rosji (+kilka dyplomatycznych przepychanek).

      Mi się zwiastun spodobał (jestem miło zaskoczony) i już wiem, że chcę obejrzeć ten film.

      • To jest hollywood, po trailerze widzę że kreują go na bohatera naszych czasów. Są to ciekawe tematy, ale bardziej na produkcje dokumentalne. Film fajnie sie zapowiada, ale obawiam się że zbytnio może gloryfikować jego postać. Co mi się podobało w filmach “Social Network”, to że głównym złym całego filmy jest jego bohater. I film pokazuje to jaki dupek ma władze nad internetem. Wszystko ma swoje plusy i minusy, a trailer mi zapowiada: “bohaterską walkę z złym rządem”, pokazuje jedna stronę medalu

        • Oczywiście, że tak.
          Nie da się zrobić filmu obiektywnego bo a) nikt nie będzie miał obrazu całości b) film będzie nudnawy. Z tego powodu mogą obraz wybielić, albo zaciemnić a skoro film nie jest produkowany przez rząd US/tamtejsze służby, to mamy wersję “ten dobry”.
          Mnie to osobiście nie gryzie. Daleki jestem od oceny jego zachowań bo (patrz punkt a) a temat walki z terroryzmem vs prywatność, to osobne/rozlegle zagadnienie. Ja chcę zobaczyć dobry, dynamiczny film z Lewittem (i najwyraźniej taki dostanę) lecz na pewno nie będzie to dla mnie orzeczenie sądu dotyczące oceny zachowań Snowdena.

      • jednak te pierwsze kreują postrzeganie danej sprawy. Ot przykładowo film o enigmie. Film to sterta kłamstw, i przyznali juz to sami Brytyjczycy. Ale ten film poszedł w świat, i będzie źródłem wiedzy dla zwykłych zjadaczy chleba.

        • Trafnie to określiłeś. Jednak…

          Jednak jeśli chodzi o Snowdena, chyba każdy z nas przeczytał już dziesiątki artykułów tak o nim samym jak i o kwestiach, które poruszał w swoich wypowiedziach. O tematach, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, a dzięki niemu ujrzały.

          W 2014 roku miał premierę film dokumentalny Citizenfour (http://www.filmweb.pl/film/Citizenfour-2014-728595) gdzie pokazano jak to wszystko wyglądało “od kuchni”, jeśli chodzi o obraną przez niego nową ścieżkę życiową, kontakt z dziennikarką i później ujawnienie światu tego wszystkiego. Można powiedzieć, że na bieżąco – my, zwykli użytkownicy internetu – dowiadywaliśmy się coraz to nowszych rewelacji.

          Gdzie więc może tu być miejsce na jakieś przekłamanie, przerysowanie, wypatrzenie świadome bądź też nie?

          Źle postąpił, gdyż pełniąc stanowisko, którego pełnienie wymagało bardzo wysokiej dawki zaufania ze strony przełożonych, on to zaufanie najzwyczajniej w świecie – nadużył i w tej kwestii zawiódł na całej linii. Bo zaufanie raz stracone do danej osoby, bardzo, ale to bardzo trudno odbudować. W zwykłych relacjach interpersonalnych. A na takim szczeblu? Przy takiej tematyce?

          Dobrze postąpił, gdyż podał użytkownikom internetu czerwoną matriksową pigułkę, by zobaczyli jak głęboko sięga królicza nora.

          Wróćmy jednak do omawianego tutaj filmu.

          http://iv.pl/images/88679393660604116627.jpg

          Sfabularyzowana historia. Czy wierna prawdziwym wydarzeniom? Mam nadzieję, że tak. Z pewnością bardziej strawna dla “zwykłych zjadaczy chleba”, niż wyżej przeze mnie wspomniany dokument. Czyli drugi film o Snowdenie. I z pewnością nie ostatni.

          Scena z kostką rubika – majstersztyk! Tak ujęć jak i pomysłu samego w sobie.

          Pamiętajmy też, że na kolejnej płycie, Jean-Michel Jarre zamieści utwór, w którym usłyszymy Snowdena. Utwór odnoszący się do tego o czym teraz rozmawiamy. Wygląda na to, że Snowden nie wyśpiewał jeszcze wszystkiego.

          • Ja ten film bedę traktował jako fantazje na dany temat. Ale trzyma sie zdania że filmy nie powinny powstawać za życia ich “bohaterów”.

          • Dokument, a film fabularny to zupełnie co innego – ten drugi pokazuje często (mniej lub bardziej) ubarwioną, zmienioną historię, jednocześnie trafiając do większej ilości odbiorców. I to ten drugi często jest źródłem wiedzy na dany temat dla większości ludzi, więc nie może być robiony tak szybko.

    • Niech robią.
      Generalnie w filmie tak na prawdę nie pokazano niczego nowego – ot władza ma nieograniczone możliwości dostępu do danych. Jeśli o tym nie pomyśleliśmy (że mają) to tylko dlatego że nam to nie przyszło do głowy.
      Na film pójdę, bo zapowiada się dobrze, obsada nie jest zła, zwiastun trzyma napięcie.
      Wg dobre “szpiegowsko-wojskowe” kino akcji z tego będzie.

          • Płk. Kukliński też zdrajca – i jednocześnie bohater. I bez takich jak on dzisiejsza Polska wyglądałaby o wiele gorzej – np. tak że mógłbyś o tym pisać zza wielkiego firewalla tylko przez vpn albo tora.

            Rozumiem dlaczego nazywasz Snowdena zdrajcą – ale nie rozumiem dlaczego tak nazywasz Assange’a – on nie zdradził swojego rządu przecież.

            A Snowden dla mnie, nawet jeśli jest zdrajcą, jest bojownikiem o prawdę – bo chronić swój rząd i obywateli to nie jest to samo co chować brudy, chronić przestępców wojennych itd.
            Jeśli amerykanie się pomylili i rozwalili niewinną wioskę – powinni to upublicznić, przyznać się i przeprosić (wiem że to za mało, ale już coś) – a nie udawać że tego nie było. Tak samo z guantanamo, podsłuchami swoich itd. itp.

            I pamiętaj że USA mają konstytucję którą CIA/NSA i wojsko złamało (i łamie do dzisiaj). I m.in to była reakcja na utajnione łamanie swojego prawa przez USA. Więc czy mówienie o tym że w twoim kraju dzieje się źle (ze szczegółami) to zdrada? Na pewno?

          • Ponieważ nie jestem zwolennikiem prawdy i demokracji ponad wszystko.
            Nie ma kraju bez wywiadu, a wywiad powinien działać ponad prawem, bo tylko wtedy będzie skuteczny. Jeśli kraj krzywdzi własnych obywateli, to źle i powinno się temu przeciwdziałać, natomiast jeśli krzywdzi cudzych, to nie widzę w tym nic złego:)

          • No i krzywdzi swoich, więc wszystko na temat.
            m.in. przez patriot act, który jest złamaniem konstytucji sam w sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...