Film, którego nie zobaczymy przez najbliższe 100 lat – Remi Martin

Akcja partnerska 18.04.2016
Film, którego nie zobaczymy przez najbliższe 100 lat – Remi Martin

Kryształowa szklanka, oszklony biurowiec, przestronny gabinet. W jego centralnym miejscu stoją dwie skórzane kanapy, a na nich siedzi dwóch dżentelmenów, z których każdy trzyma w dłoni złoty trunek. Scena ta pojawia się w niejednym filmie czy serialu. Budzi zazdrość, ale jest też oznaką klasy i wysokiej jakości życia.

Wyobrażacie sobie znaleźć się na ich miejscu?

Z pewnością wiecie kim jest John Malkovich. W sumie to wstyd tego nie wiedzieć, ale czy wiedzieliście, że ten sam John Malkovich, genialny aktor, pisze również scenariusze? Ja też nie wiedziałem. Producent, reżyser już bardziej – ale scenarzysta? Okazało się, że John podjął się stworzenia scenariusza do filmu, a także jest jego głównym bohaterem. Filmu, którego nie będzie można zobaczyć przez najbliższe 100 lat.

john

Film ten jest elementem promocji koniaku LOUIS XIII. Alkoholu, który po raz pierwszy powstał w 1874 roku. O samym filmie pisał już Kuba, więc nie będę powielał najważniejszych informacji. Istotne jest to, że marce Remy Martin udało się namówić jednego z najlepszych aktorów, obecnych w kinematografii od niemal 30 lat, do współpracy, która w perfekcyjny sposób łączy ze sobą świat filmu i alkoholu.

Mamy tutaj do czynienia z sytuacją odwrotną niż ma to miejsce w przypadku współpracy reklamowej. W najnowszych produkcjach filmowych czy serialowych producenci ekskluzywnych produktów zabiegają o to, by chociaż przez kilka minut pojawić się na wielkim lub małym ekranie. W ostatnim czasie głośno było na przykład o tym, że producent smartfonów OnePlus zapłacił Netfliksowi 300 tys. dol. za to, by ich sprzęt pojawił się w życiu Franka i Claire Underwoodów. Czy dzięki temu ich telefon będzie lepiej rozpoznawalny? – trudno powiedzieć.

remy-marti

Marka Remy Martin w świecie filmu obecna jest nie od dzisiaj. Jako sponsor festiwalu filmowego w Cannes dbają o to, by oprawa tego festiwalu była równie wyjątkowa co ich trunek, pokazując przy tej okazji limitowane serie swoich alkoholi.

Teraz przyszła kolej na kampanię, w której znany aktor i ceniony reżyser nakręcili film na potrzeby producenta alkoholu. Można powiedzieć, że sytuacja się odwróciła i to sławy filmowe chciały przejść do historii biorąc udział w wyjątkowej kampanii reklamowej, tworząc film, który budzi ciekawość nie mniejszą niż najnowsze premiery filmowe. Jak tłumaczy Ludovic du Plessis, Global Executive Director koniaku LOUIS XIII – “LOUIS XIII to hołd oddany maestrii czasu, staraliśmy się więc stworzyć niezwykłe dzieło sztuki, skupiające się na relacji przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.”

I to widać, gównie w koncepcji wspomnianego filmu. Inspiracją dla jego twórców była próba odpowiedzi na pytanie – jak będzie wyglądał świat w XXII wieku? Czy udało im się na nie odpowiedzieć. Tego nie wiemy i podobnie jak szefowie piwnicy i ekipa filmowa, nigdy nie będziemy mieli okazji się dowiedzieć, no chyba, że ktoś w końcu wymyśli sposób na nieśmiertelność.

Premiera filmu zrealizowanego z udziałem Johna Malkovicha będzie miała swoją premierę 18 listopada 2115 roku. Do tego czasu sejf, w którym Malkovich umieścił taśmę z filmem, zwiedzi cały świat, począwszy od Hong Kongu, by ostatecznie trafić do Domu LOUISA XIII – Domaine du Grollet, we francuskim Cognac. Wśród widzów, oprócz przyszłych szefów piwnicy, pojawią się potomkowie 1000 szczęśliwców z całego świata, którzy otrzymali już zaproszenia na ten niezwykły pokaz (do czasu premiery drzwi do sejfu będą zamknięte, a nam zostaje obejrzenie trzech teaserów dostępnych na stronie louisxiii-cognac.com).

Dlaczego akurat 100 lat?

100 lat, czyli dokładnie tyle czasu, ile potrzeba na stworzenie każdej butelki koniaku Louis XIII. Każda karafka wymaga 100 lat pracy 4-ech pokoleń Celar Masterów. Winogrona, z których powstaje, są uprawiane na kredowej glebie Grande Champagne, najatrakcyjniejszej i zarazem najmniejszej części francuskiego regionu Cognac, co czyni eau-de-vie z tego regionu najdroższymi wśród koniaków. To skomplikowana mieszanka nawet do 1200 destylatów, z których najmłodszy liczy co najmniej 40 lat. Zawiera nuty zapachowe i smakowe mirry, miodu, astrów, śliwki, wiciokrzewu, kory, skóry oraz męczennicy jadalnej. Tak wyjątkowe wnętrze wymaga równie kunsztownego opakowania – karafka, w której umieszczono LOUISA XIII zrobiona jest z ręcznie zdobionego szkła Baccarat.

I… w tym wszystkim nie byłoby nic wyjątkowego – ot kolejna kampania reklamowa, kolejna umowa pomiędzy sławnym aktorem, a producentem wysokoprocentowych trunków – gdyby nie fakt, że sam miałem przyjemność znaleźć się na wytwornej kolacji zorganizowanej przez Remy Martin i spróbować stuletniego koniaku Louis XIII prosto z Francji, który jest jednym z najbardziej ekskluzywnych alkoholi świata.

ambasador-remy-martin

Z przyjemnością słuchałem, jak Alexandre Quintin – Senior Brand Ambassador LOUIS XIII wprowadzał mnie w świat tej marki alkoholi, przedstawiając jej walory. Zapewniam was, że wszystkie te górnolotne opisy z ulotek reklamowych mają stuprocentowe odzwierciedlenie w rzeczywistości. Cena również, choć dla zwykłego śmiertelnika wydaje się być szalona.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...