“Pokój” to mocny kadydat w walce o Oscara i film, który po prostu trzeba obejrzeć. Recenzja sPlay

Film 26.02.2016
“Pokój” to mocny kadydat w walce o Oscara i film, który po prostu trzeba obejrzeć. Recenzja sPlay

O filmie “Pokój”, który w tym roku do Oscara nominowany był aż cztery razy, między innymi w kategorii najlepszy film, najlepszy scenariusz adaptowany (film powstał na podstawie powieści Emmy Donoghue) i najlepsza aktorka pierwszoplanowa, nie sposób pisać i mówić bez emocji. To obraz, który porusza, wywołuje wzruszenie i konfrontuje widza z faktem, że ten jest prawdziwie wolny. I jeśli z tej wolności nie korzysta, jest tylko sam sobie winien.

Też coś, wolny – pomyślicie wzruszając ramionami i prychając pogardliwie. Przecież ogranicza nas wiele rzeczy i innych ludzi, a prawdziwi anarchiści nie mają w gruncie rzeczy łatwego życia. Ale w obliczu tego, co spotkało Joy, w którą wcieliła się Brie Larson, wolny jest każdy, kto bez obaw może zaczerpnąć świeżego powietrza. Młoda kobieta jako nastolatka została uprowadzona przez dorosłego mężczyznę, Starego Nicka. Ten od siedmiu lat więzi ją w szopie, z której niemożliwym jest się wydostać. Drzwi zabezpieczone są kodem, a jedyne okno jakie znajduje się w pomieszczeniu mieści się na jego dachu.

Ale to jeszcze nie koniec. Oprawca prawie co noc przychodzi do Joy i ją gwałci.

Z tej chorej i toksycznej relacji narodził się chłopiec, Jack. Syn Joy i jej kata, który nie ma pojęcia o tym, kto jest jego ojcem, ani jak naprawdę wygląda świat. Jego rzeczywistość od poczęcia to cztery ściany, szafa, w której śpi kiedy mama spędza czas z Nickiem w łóżku, krzesła, stół, toaleta i telewizor. A wszystko to, co znajduje się w telewizji, jak mówi mama Jacka, nie istnieje naprawdę. To tylko magia. Drzewa, liście, psy istnieją tylko w telewizorze.

Pewnego dnia po niebezpiecznym incydencie, do jakiego dochodzi w tytułowym pokoju, Joy postanawia powiedzieć swojemu synowi prawdę i z jego pomocą wyrwać się z miejsca, w którym jest więziona razem z dzieckiem.

Ta próba zakończy pewien etap w życiu Jacka i jego Ma, jak nazywa swoją rodzicielkę chłopiec. Trudno jednak stwierdzić, czy będzie to początek czegoś lepszego.

Film jest wyraźnie podzielony na dwie części. Pierwsza pokazuje relację matki z synem, którzy mieszkają w pokoju, a także pewne uzależnienie od oprawcy i przykre pogodzenie się kobiety ze swoim losem. Po buncie, który przychodzi nagle, obserwujemy zmiany jakie zachodzą w głównych bohaterach i próbę przystosowania się do nowego otoczenia. Ta druga część filmu była dla mnie, o dziwo, o wiele bardziej wzruszająca i trudna. Próba zrozumienia, jak to jest na nowo poznawać świat i zostać skonfrontowanym z tym, czego było się przez długi (abo zawsze) czas pozbawionym, przerasta.

Brie Larson and Jacob Tremblay star in "Room." (Ruth Hurl/Element Pictures)
Brie Larson i Jacob Tremblay w filmie “Pokój” (Ruth Hurl/Element Pictures)

W “Pokoju” urzeka narracja, której autorem jest pięcioletni chłopiec. Urzekają także kadry. Poznajemy świat oczami dziecka, które z fragmentów składa swą rzeczywistość. Zbliżenie na sufit, zbliżenie na szafę. Dzięki temu spotęgowana zostaje ciasnota miejsca, w którym wychowuje się kilkuletni Jack, żyjący ze swoją mamą.

Film w reżyserii Lenny’ego Abrahamsona to opowieść o relacji matki z synem, o poznawaniu świata, doświadczaniu go. O strachu, próbie przetrwania.

Relacje bohaterów są wiarygodne, zarówno Brie Larson jak i młodziutki Jacob Tremblay wypadli fenomenalnie. Obaj aktorzy dobrze oddali swoje emocje, widać przełom, który w nich następuje. Gniew, bezsilność, nienawiść i radość są prawdziwe i poruszają. Budzą emocje w widzu.

“Pokój” dociera w głąb publiki. Zadaje trudne pytania o kres wolności, o wewnętrzną siłę przetrwania. O to, co my byśmy zrobili na miejscu Joy. Scena, w którym kobieta udziela wywiadu, jest znamienna. Czy mamy prawo krytykować wybory osoby, jeśli nigdy nie znaleźliśmy się na jej miejscu i nie potrafimy tak naprawdę współodczuwać?

Jestem zachwycona rolą Brie Larson i Jacona Tremplay, a także obrazem, jaki stworzył Abrahamson we współpracy z Emmą Donoghue. “Pokój” to mocny kandydat w walce o Oscara. I film, który po prostu trzeba obejrzeć.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement