Ghostbusters – pojawił się pierwszy zwiastun najbardziej niechcianego filmu 2016 roku

Film 15.02.2016
Ghostbusters – pojawił się pierwszy zwiastun najbardziej niechcianego filmu 2016 roku

Ghostbusters – pojawił się pierwszy zwiastun najbardziej niechcianego filmu 2016 roku

Ghostbusters – wyświetlane w Polsce jako Pogromcy Duchów – to film z którym mam wiele dobrych wspomnień. Chociaż produkcję z Sigourney Weaver zawsze będę miło wspominał, pewne rzeczy na zawsze powinny pozostać w przeszłości. Zwłaszcza w takim wydaniu.

„Zwiastun” to duże słowo. Pierwszy oficjalny filmowy materiał reklamowy to bardziej zapowiedź trailera, który dopiero nadejdzie w marcu. Wytwórnia postanowiła jednak podgrzać atmosferę, wypuszczając do sieci tak zwanego teasera. No i podgrzała. Dawno już nie widziałem tak negatywnych reakcji na nadchodzący film.

Ghostbusters zdaje się podążać drogą Fantastycznej Czwórki – zbierać olbrzymią krytykę na długo przed oficjalną premierą.

Jak mogliśmy widzieć na przykładzie fatalnej Fantastycznej Czwórki, nieustanna krytyka potencjalnych widzów nie jest bez znaczenia dla producentów. Negatywna atmosfera wpływa na procesy decyzyjne oraz atmosferę na planie. Nic jednak nie poradzę na to, że sam również nie czekam na nowe Ghostbusters. Nie piszę co prawda komentarzy, że film nie powinien się nigdy wydarzyć, ale już dawno żadna produkcja tak mnie do siebie nie zniechęciła, na długo przed premierą.

Nim przybiegną zagorzałe feministki z pochodniami, wyzywając mnie od męskiej świni, chciałbym zaznaczyć, że wcale nie chodzi o żeński skład Pogromców Duchów. No, może troszeczkę… Tworzenie kobiecej drużyny dla samego faktu tworzenia kobiecej drużyny nie ma większego sensu. Nie warto nabijać kilku plusów u mniejszościowych środowisk, kosztem scenariusza, obsady czy gry aktorskiej. Oczywiście to tylko moja prywatna obawa, która może nigdy nie znaleźć potwierdzenia w rzeczywistości.

Dla mnie problematyczne jest co innego. Chodzi o przystosowanie marki do współczesnych standardów, do rzeczywistości. Na ten moment Ghostbusters kojarzy mi się z okropnym, fatalnym, paskudnym Pixels od Adama Sandlera. Pamiętacie gigantycznego Pac-Mana grasującego po ulicach Nowego Jorku? Zgadza się, chodzi o tego potworka. Wokół Pogromców Duchów czuję podobną atmosferę. Jeden z tych filmów, które powstają, bo trzeba zarobić na sentymencie starszych nerdów i geeków.

Chciałbym się mylić. Wcale nie będzie mi wtedy głupio. Wręcz przeciwnie. Po pozytywnych recenzjach światowych krytyków z chęcią wybiorę się na film, porównując go z kultowym oryginałem. Niestety, na ten moment nic tego nie zapowiada. Jestem daleki od bezpodstawnej krytyki dominującej wokół tego filmu, ale za żadne skarby nie potrafię znaleźć w sobie ekscytacji. Nie przy tylu innych fantastycznych projektach zaplanowanych na 2016 rok.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

5 odpowiedzi na “Ghostbusters – pojawił się pierwszy zwiastun najbardziej niechcianego filmu 2016 roku”

  1. Jak można próbować oceniać ten film po tych 15 sekundach, które kompletnie nic nie pokazują? Jak może to kogoś zniechęcić ? Bez sensu. Poczekaj na normalny trailer i wtedy wydaj swoją opinie…

    • Nowi pogromcy duchów mogą być ok, ot feministyczna wersja.

      Może autorowi chodzi o to, że niektóre klasyki nie warto wywracać do góry nogami. Szczególnie, że grający w oryginale aktorzy (prócz Egona) nadal żyją i mogliby zagrać. Przykładowo ojców/dziadków nowych pogromców. I mamy fajny comeback.

      Wg mnie wielu odbiera ten film jako kolejna część a to raczej nowa wersja. Tak jak Robocop czy King Kong.

    • Może autorowi chodzi o to, że niektóre klasyki nie warto wywracać do góry nogami. Szczególnie, że grający w oryginale aktorzy (prócz Egona) nadal żyją i mogliby zagrać. Przykładowo ojców/dziadków nowych pogromców. I mamy fajny comeback.

      To jakby nowy film Stallone nie nazwać Creed a Rocky (2016).

  2. Nowi pogromcy duchów mogą być ok, ot feministyczna wersja.

    Wg mnie wielu odbiera ten film jako kolejna część a to raczej nowa wersja. Tak jak Robocop czy King Kong. I stąd niechęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...