Hans Zimmer dzieli się muzyką z Batman v Superman. Kawałek jest zadziwiająco… rozczarowujący

Muzyka 06.02.2016
Hans Zimmer dzieli się muzyką z Batman v Superman. Kawałek jest zadziwiająco… rozczarowujący

Hans Zimmer to jeden z najpopularniejszych kompozytorów filmowych naszych czasów. Mężczyzna odpowiada za całą masę charakterystycznych ścieżek dźwiękowych obecnych w wysokobudżetowych, hollywoodzkich produkcjach. Jedną z nich jest ta dedykowana filmowi Batman v Superman.

Hansa Zimmera na pewno znacie ze ścieżek dźwiękowych do takich tytułów jak Incepcja, Interstellar, Anioły i Demony czy Piraci z Karaibów. Kompozytor, który podbił miliony serc za sprawą utworów do filmu Gladiator, zdaje się nigdy nie potrzebować odpoczynku, będąc stale w wirze pracy i przy kolejnych projektach.

Najnowszym tytułem, przy którym pracuje Hans Zimmer, jest Batman v Superman.

Myślałem, że to bardzo dobra wiadomość. Chociaż kompozytor nie jest tego samego kalibru co na przykład John Williams, również on potrafi stworzyć niesamowite soundtracki, broniące się jako autonomiczna całość, nawet bez potrzeby oglądania filmów. Tak było w przypadku nowej trylogii Batmana, Incepcji czy właśnie Gladiatora.

Liczyłem, że Hans Zimmer zatrze przeciętne wrażenie spowodowane ścieżką dźwiękową do Człowieka ze stali, nad którą również pracował. Spodziewałem się, że wraz z ponownym nadejściem Batmana do filmowego uniwersum na licencji DC, kompozytor stworzy coś przynajmniej na miarę Mrocznego Rycerza. Chociaż nie ma co wyrokować po zaledwie jednym, niepełnym utworze, póki co niestety się na to nie zapowiada.

Zresztą, posłuchajcie sami:

Motyw poświęcony Batmanowi jest do bólu nijaki. Jeżeli kompozytor i wytwórnia chciała zrobić dobre pierwsze wrażenie – cóż, w moim przypadku to nie zadziałało. Efekt jest odwrotny od zamierzonego. Utwór wydaje się być pozbawiony charakteru i zdaje się nadawać do każdego, absolutnie każdego filmu akcji. Nie tego spodziewam się po Zimmerze.

Widzicie, z pracami najlepszych kompozytorów filmowych jest tak, że słyszysz pierwsze nutki i wiesz, co to za film, co to za historia, co to za paleta uczuć. Marsz Imperialny Johna Williamsa czy jego główny motyw przewodni do Jurassic Park to już utwory globalne, światowe, w ogóle nie potrzebujące do odpowiedniego działania filmów. To samo niektóre kawałki na płycie Incepcji i Gladiatora. Niestety, o nowych soundtrackach Zimmera nie mogę tego napisać.

Interstellar, Człowiek ze stali, Niesamowity Spider-Man 2 – z całym moim szacunkiem i uznaniem dla tego twórcy, zaczyna się dziać coś niedobrego. O ile dawniej Hans Zimmer był niemal gwarantem niesamowitych przeżyć, teraz wydaje się robić za maszynę hurtowo produkującą uniwersalną muzykę do zwiastunów. Pierwsze kawałki z Batman v Superman zdają się to jedynie potwierdzać.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...