To było do przewidzenia. “Creed” chce powtórzyć sukces “Rocky’ego”

Film 12.01.2016
To było do przewidzenia. “Creed” chce powtórzyć sukces “Rocky’ego”

To było do przewidzenia. “Creed” chce powtórzyć sukces “Rocky’ego”

Trudno rezygnuje się twórcom z kur przynoszących złote jajka i odcina od dojnych krów. “Creed”, który nie wiedzieć czemu zachwycił krytyków (Sylvester Stallone został nagrodzony Złotym Globem za najlepszą męską rolę drugoplanową!), doczeka się kolejnej części, która na ekrany wejdzie już w listopadzie 2017 roku.

Nie jest to decyzja zaskakująca. Złoty Glob dla Stallone’a za udział w “Creedzie”, pozytywne recenzje oraz niezły wynik w box office (na razie ponad 100 milionów dolarów) zachęcają, żeby wycisnąć z pomysłu na odświeżenie historii o Rockym jak najwięcej. Niestety, “Creed”, który przedstawia nam historię młodego syna Apolla Creeda, Adonisa, to nic więcej jak odcinanie kuponów od serii z Sylvestrem Stallone’em w roli pięściarza. Film w reżyserii Ryana Cooglera jest tendencyjny, jest odgrzanym kotletem, który smakuje dużo gorzej.

Podejrzewam, że sukces filmu “Creed. Narodziny legendy” to w dużej mierze zasługa, cóż, legendy Rocky’ego. Niestety, Michael B. Jordan w roli Adonisa Creeda ma małe szanse, by zbliżyć się do swojego filmowego wujaszka i powtórzyć jego sukces. Unosząc się na fali wspomnień “Creed” ma szanse przetrwać, ale sukcesu “Rocky’ego” nie powtórzy. To mogło się udać jeden raz, nie więcej.

creed  2

Z obowiązku pewnie zobaczę kolejną część zmagań Creeda, ale już teraz nastawiona jestem doń nieprzychylnie. Produkcja, która w ostatni piątek miała swoją premierę w polskich kinach, rozczarowała mnie. Okazała się być nudna i ograna, bez cienia fantazji i emocji. Wierzę, że kolejny film (i zapewne jeszcze kolejny) będzie taki sam. Do bólu przewidywalny. Lepiej po prostu ponowne obejrzeć “Rocky’ego”.

Nie wiadomo jeszcze kto odpowie za reżyserię kolejnej części filmu, ani na czym dokładnie skupi się fabuła.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

5 odpowiedzi na “To było do przewidzenia. “Creed” chce powtórzyć sukces “Rocky’ego””

  1. Czyli chodzi o to, że CO ZA DUŻO TO NIEZDROWO. Coś w tym jest. A jakie odczucia wywołuje świadomość, że będą jednocześnie kręcić “Avatara 2” i “Avatara 3” i Bóg wie czy nie więcej? Nie pamiętam dokładnie, ale 2 i 3 będą jednym ciągiem kręcić. Tak dziwnie. Zawsze było, że powstaje film, super, potem czekamy rok, pięć, dziesięć i sequel. No i tak życie się toczyło. A tu nagle, że 2 kolejne części będą kręcić. Film to dzieło sztuki. Coś wyjątkowego. Często nostalgia, jak już pisałem w sąsiednim wpisie. A nie drożdżówki, które się kończą i trzeba naprodukować konkretną większą ilość, żeby na dłużej starczyło!

        • No oczywiście nie będę oryginalna, jeśli powiem, że kocham “Rocky’ego”, ale lubię też “Za wszelką cenę”. Dobry jest też “Wściekły byk”. Z ostatnich podobał mi się także “Do utraty sił” – żadna rewelacja, ale wzbudził we mnie emocje.

    • A 4 Avatara nie ma już potwierdzonej?
      Kręcenie części 2 i 3 to nic nowego – Powrót do przyszłości, Matrix, Piraci w Karaibach ;)

      Takie filmy to już dawno nie jest dzieło sztuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...