Jeśli nie masz mocnych nerwów, finał “Paktu” nie jest dla ciebie

Seriale 07.12.2015
Jeśli nie masz mocnych nerwów, finał “Paktu” nie jest dla ciebie

Jeśli nie masz mocnych nerwów, finał “Paktu” nie jest dla ciebie

“Pakt”, najnowszy polski serial HBO, miał wczoraj swój finał w ramach usługi HBO GO. Telewizyjni widzowie stacji będą musieli poczekać na seans do przyszłej niedzieli. Finał produkcji jest najlepszym odcinkiem tego krótkiego, bo zaledwie sześcioodcinkowego serialu.

Wszyscy ci, którzy narzekają, że “Pakt” jest miałki i źle nakręcony, powinni obejrzeć finał tej produkcji. Tak, to trochę zaskakująca propozycja dla zdegustowanych czy rozczarowanych widzów, którzy pokładali w “Pakcie” nadzieje, a dostali coś, co nie sprostało ich oczekiwaniom, ale mocne zakończenie serialu może decydująco wpłynąć na ich dotychczasową opinię. A tych którzy z “Paktu” byli zadowoleni, utwierdzi w przekonaniu, że Polakom również zdarza się (tak, zdarza się, bo niestety są to nadal przypadki jednostkowe) robić dobre produkcje w odcinkach, które nie muszą być mało śmiesznymi komediami czy obyczajówkami bez akcji.

Scenariusz do “Paktu” powstał na podstawie skandynawskiej wersji serialu o tytule “Mammon”. Muszę przyznać na wstępie, że nie widziałam zagranicznej produkcji, która ukazała się u nas pod tytułem “Układ”. Co więcej, raczej nie zamierzam jej oglądać z prostej przyczyny – “Pakt” naprawdę mnie satysfakcjonuje. Być może taki seans byłby potrzebny, aby z większym krytycyzmem i obiektywizmem spojrzeć na nasze polskie wydanie tego thrillera z wątkami sensacyjnym i kryminalnym. Być może. Ale mówiąc zupełnie szczerze, dość mam już zestawiania polskich produkcji telewizyjnych czy kinowych z tym co oferują nam zagraniczni twórcy.

“Pakt” broni się sam. A finał serialu jest na to dowodem.

Od samego początku byłam “Paktem” zauroczona. Już pierwszy odcinek produkcji wciągnął mnie bez reszty i zafascynował swoim mrocznym, tajemniczym klimatem. Rodzinne sekrety, a także krojąca się afera na szczeblu być może państwowym, w którą zamieszani są wpływowi ludzie z kraju – to naprawdę brzmi, jak scenariusz, który skazany jest na sukces. Choć po opiniach części internautów “skazany” to może za duże słowo, wierzę, że “Pakt” ma już swoje niemałe grono fanów. A będzie ich mieć więcej po tym, jak widzowie obejrzą ostatni odcinek.

Finał “Paktu” jest rewelacyjny. Jest mocny, brutalny, straszny. Przejmujący.

Podczas jego oglądania czujesz się niekomfortowo. Nie chcesz uczestniczyć w tych strasznych wydarzeniach, których stałeś się świadkiem, a jednocześnie pragniesz poznać prawdę, dowiedzieć się, jaki dalszy – najprawdopodobniej tragiczny – los spotka głównych bohaterów. Jeśli nie masz mocnych nerwów, finał “Paktu” nie jest dla ciebie. To nie jest historia, w której można związać się z bohaterami. Większość z nich jest bezlitosna. To nie są ludzie, których chciałbyś spotkać na swojej drodze. A ci, którym współczujesz znikną za chwilę z pola widzenia. Prawdopodobnie na zawsze.

pakt promo

Nawet jeśli finał “Paktu” zawiedzie kogoś fabularnie, nie może zawieźć pod względem dostarczania emocji. Każde kolejne minuty przynoszą straszne wydarzenia, zapierają dech w piersi. Podczas seansu wpijasz palce w poręcz fotela. Jesteś przerażony. Tak, jak przerażone są postaci, w życiu których uczestniczysz. To nie jest historia z dobrym zakończeniem. Bo cokolwiek się nie stanie, pociągnie za sobą życia wielu ludzi.

Ostatni odcinek serialu “Pakt” to kumulacja wszystkiego – strachu, przemocy, nienawiści, tajemnic, gorzkiej i przerażającej prawdy. Odkrycie, kto za tym wszystkim stoi, jest tak naprawdę najmniej szokujące. Większą grozę budzą konsekwencje pomysłów ludzi trzymających władzę.

Jeśli każdy kolejny epizod produkcji budził w tobie coraz większe emocje, finał zwali cię z nóg. To apogeum bestialstwa i zła, które intryguje. To po prostu jeden z najlepszych polskich serialów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

15 odpowiedzi na “Jeśli nie masz mocnych nerwów, finał “Paktu” nie jest dla ciebie”

  1. O ile poprzednie odcinki były niezłe to finał serialu jest mega słaby.
    Odkrycie prawdy kto za tym wszystkim stoi jest w tego typu serialach właśnie bardzo ważne a tu widać scenarzystom zabrakło pomysłu jak w sensowny sposób to zakończyć.
    A już stwierdzenie że to jeden z najlepszych polskich seriali to chyba jakiś żart.

    Jak dla mnie to jest recenzja sponsorowana na zamówienie HBO.

      • Zgadzam się, że artykuł sponsorowany. Żadna wypowiedź w komentarzu na temat zakończenia nie jest pochlebna. Tylko autor artykułu jest zachwycony.

    • Coś w tym jest. Dwa pierwsze odcinki Paktu były całkiem zaciekawiające. Na trzecim usnąłem i szczerze mówiąc nie nadrobiłem potem “zaległości”. Raczej nic nie straciłem. W czwartym byłem już pewien, że to film o niczym. Ostatni odcinek nie rozczarował mnie, bo nie spodziewałem się czegokolwiek wartościowego. Zwykłe, tanie okrucieństwo. Największą wiochą w kryminałach jest kupczenie przemocą i rozwiązanie zagadki kryminalnej opowiedziane przez samego złoczyńcę, bo z fabuły nic sensownego nie wynika. Niestety w Pakcie tak mamy – ktoś robi przekręty, ale nie wiadomo dokładnie jakie. Po prostu jakieś. Giną osoby na różne niebanalne, w zamierzeniu szokujące, sposoby. Żaden z bohaterów nie przechodzi jakiejkolwiek przemiany, nie mamy żadnego konstruktywnego przesłania. Dodatkowym rozczarowaniem jest wyjątkowo nijaki Dorociński, który ma za sobą kilka niezłych ról. Dla mnie, z całej obsady tylko Dębicki był w miarę wiarygodny. W sumie Pakt pewnie jest trochę lepszy fabularnie od Watahy, ale przynudza i rozczarowuje intrygą. Wataha to dopiero jest rozrywka. Komedia pełną gębą.

      • Dokładnie, brak jakiejkolwiek logiki w scenariuszu, nie rozumiem w jakim celu przekazano Grodeckiemu namiar na miejsce samobójstwa Bogusza i pendrive z filmem pożaru, skoro chcieli żeby się nie mieszał po co dawali mu te informacje?

  2. Mi się podobały pierwsze trzy odcinki, następne coraz słabiej, a finał jak dla mnie średni. Ogólnie rzecz biorąc i tak fajna produkcja, nie jest zbyt nudna, dość ciekawa i wciągająca.

  3. O ile większość odcinków oglądało się naprawdę z zaciekawieniem to samo zakończenie jest po prostu do bani.

    Złoczyńcą okazuje się ktoś zupełnie nieznany, ot tak “z doopy” wzięta nagle postać. Do tego wszyscy źli trafiają za kratki, każdy kto był zamieszany w większym stopniu i wszyscy żyli dalej długo i szczęśliwie.

    Serial ewidentnie nawiązywał do “True Detective” jeśli patrzeć na spokojne i powolne rozwijanie akcji, zdjęciach (szczególnie te z góry, które uderzały do sezonu 2 TD), a zakończenie takie typowo “słodkie”. Fakt, parę osób zginęło, w tym ukochana głównego bohatera, ale co tam. Grunt, że akcja zakończona. Moim zdaniem powinno się to skończyć właśnie na 1 sezon TD. Coś tam wiadomo o akcji, jakaś płotka zostaje zabita/złapana przez policję, ale na końcu główny bohater zostaje odstrzelony. Pakt sobie dalej działa, bo przecież ludzi na takich stanowiskach, z takimi pieniędzmi i władzą nie jest łatwo ruszyć, dla szaraczka jest to w zasadzie niemożliwe. I tak przecież TD się kończył, odstrzelili jednego ze złych, który mordował, ale na tym się skończyło, bo przecież cała ta zdeprawowana rodzinka dalej rządziła sobie w swojej okolicy. Nie było tak do końca happy endu.

    Podsumowując, pomysł na +, bohaterowie tak +/-, zdjęcia ++, wykonanie +/-, zakończenie –. Tak więc serial można obejrzeć, ale końcówka sprawi, że dupy nie urwie, ot taki średniak z minusem.

  4. Chyba oglądaliśmy inny odcinek. Ostatni odcinek jest najgorszym odcinkiem. To inne odcinki trzymały w napięciu do tego stopnia, że człowiek nie mógł się doczekać następnego odcinka. Ostatni odcinek tylko rozczarował. Szkoda.

  5. Ostatni odcinek wygląda jakby nagle odcięto im budżet i trzeba było na szybko coś zmontować. Intryga budowana przez 5 odcinków wyjaśniona w 5 minut – dosłownie 5, przez postać wziętą znikąd do totalnie słabego pomysłu, uuu wymyślmy se pakt to będziemy się trzymać w ryzach. A potem będąc najbogatszymi ludźmi w kraju popełniajmy samobójstwa po kolei bo inaczej zabije nas koleś wzięty z doopy jak ktoś już ładnie zauważył. To jest całe wyjaśnienie fabuły. Do tego w opór pourywanych wątków, ale tak naprawdę mnóstwo i postaci po nic – w pakcie występuje dwóch najbardziej bezużytecznych policjantów ever. Do kogo nie pójdą słyszą żeby spadali więc sobie idą. Nic więcej nie robią. Jeśli kogoś finał wgniótł w fotel to chyba nigdy nie widział dobrze napisanej historii, bo ten finał to jedno wielkie rzemieślnicze nieporozumienie i jest zrobiony po prostu źle. Fajnie że Polacy nauczyli się kręcić ujęcia z drona, to tyle. Mam wrażenie że to miało pierwotnie mieć 10 – 12 odcinków ale coś gdzieś się sypnęło i zakończenie pisał stażysta na kolanie, który nigdy nie słyszał o tym że historię buduje się według pewnych reguł jeśli ma być dobra. Coś jak smok Bagińskiego – super pomysł super wykonanie i scenarzysta – stażysta. Szkoda.

  6. Serial rzeczywiście rewelacyjny, trzyma w napięciu i jak na polską produkcję to jest to duży krok w przód. A co do samego zakończenia to chyba naoglądałam się za dużo zagranicznych seriali, bo aż takie brutalne i przerażające to ono nie jest;) Chyba najgorszą pokazaną rzeczą jest wideo, które zostało ujawnione wcześniej niż ostatni odcinek.
    Mam nadzieję, że Polska w końcu zacznie dorównywać zagranicznym serialom pod względem jakości produkcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...