Zwiastun Batman v Superman to wzorowa… antyreklama. Nie muszę iść do kina, znam cały film

Film 03.12.2015
Zwiastun Batman v Superman to wzorowa… antyreklama. Nie muszę iść do kina, znam cały film

Zwiastun Batman v Superman to wzorowa… antyreklama. Nie muszę iść do kina, znam cały film

Internet znowu huczy, a przynajmniej ta jego część, w której trzyma się geeków, nerdów i miłośników zamaskowanych super-bohaterów. Do sieci trafił pełen zwiastun filmu Batman v Superman. Większość internautów wydaje się podekscytowana. Dla mnie materiał reklamowy uchodzi za wzór tego, jak nie promować nadchodzącego widowiska.

Nie chodzi o to, że zwiastun filmu Batman v Superman jest nudny czy rozczarowujący. Wręcz przeciwnie – materiał promocyjny posiada kilka niezwykle efektownych ujęć. Jest ciemno. Jest mrocznie. Jest naprawdę ciekawie. Na zwiastunie znalazły się wszystkie czołowe postacie, kilka ujęć z konfrontacji między Batmanem i Supermanem, odpowiednie stężenie wybuchów i patetycznych dialogów. Ot, klasyka materiałów promocyjnych.

Chociaż pod względem technicznym zwiastunowi niczego nie brakuje, tak trailer całkowicie nawala jako zachęta, dzięki której miałbym ochotę biec do kina.

Mam tylko jeden, ale całkowicie fundamentalny zarzut – zwiastun zdradza cały film. Od A do Z. Patrząc na materiał reklamowy, wiemy o nim absolutnie wszystko. Wiemy jak się rozpocznie. Wiemy, jak się zakończy. Wiemy, dlaczego Batman i Superman ze sobą walczą oraz wiemy, jak skończy się ich starcie. Mam wrażenie, że producentom filmu Batman v Superman nie pozostała w zanadrzu żadna ciekawa karta.

Napiszę wam, jak będzie – Bruce Wayne ma negatywne zdanie na temat Supermana, w którym widzi coś nadnaturalnego, nienormalnego, wykraczającego poza skalę zwykłego herosa czy zwykłego złoczyńcy. To zupełnie nowy poziom zagrożenia, inny od „śmiertelnego” Jokera czy Dwóch Twarzy. Batman widzi w przybyszu z kosmosu niebezpieczeństwo wynikające ze zbyt dużej, niekontrolowanej siły, która zawsze może obrócić się przeciwko społeczeństwu.

A raczej już się obróciła. Na skutek walk z filmu Man of Steel, znaczna część miasta została zniszczona. Zginęło wiele osób, z kolei wśród zrujnowanych wieżowców znalazła się również własność samego Wayne’a. Bruce stał się jedną z ofiar konfliktu Supermana – stracił nieruchomość i niewykluczone, że widział śmierć własnych pracowników.

Widząc rosnącą pozycję Supermana w globalnym świecie, Batman postanawia wziąć sprawy we własne ręce i rozpoczyna polowanie na kosmitę. Bardzo możliwe, że do konfrontacji obu herosów prowadzą nie tylko oni sami, ale również Lex Luthor. Ten schowany w cieniach mężczyzna ustawia pionki w ten sposób, aby walka między bohaterami była nieunikniona. Być może chodzi o zniszczenie całego Gotham.

Batman i Superman dają sobie po twarzach, z kolei widz przeżywa wizualny orgazm. Po kilkunastu niesamowitych scenach i tonie efektów komputerowych, mężczyźni są zmuszeni przerwać walkę. Albo sami dochodzą do porozumienia, albo przeszkadza im wielkie, brzydkie, dziwne “bobo” stworzone w laboratorium Luthora. Herosi łączą siły, aby pokonać bestię, z kolei Wonder Woman stanowi wisienkę na torcie kolejnej efektownej walki.

Po udanej batalii mężczyźni dają sobie na wstrzymanie. Batman, Superman i Wonder Woman sugerują, że w obliczu kolejnych zagrożeń ich współpraca będzie konieczna. Wayne jest do tego nastawiony sceptycznie, jednak siłą rzeczy powstają podwaliny pod Ligę Sprawiedliwości, czyli odpowiednik Avengersów w świecie komiksów ze staji DC. Ta-dam, napisy końcowe.

Bo obejrzeniu reklamy nie czuję po prostu potrzeby, aby iść do kina. Zdaje mi się, że wiem już wszystko.

Uważam, że osoby odpowiedzialne za marketing Batman v Superman przestrzeliły. Zwiastun zdradza banalny scenariusz filmu, prowadzący do jedynie słusznego happy endu. Nie wątpię, że produkcja może posiadać mnóstwo ciekawych smaczków i detali. Marne to jednak pocieszenie, kiedy wydaje mi się, że znam już zakończenie filmu i niczym się nie zaskoczę, odwiedzając kinową salę.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

13 odpowiedzi na “Zwiastun Batman v Superman to wzorowa… antyreklama. Nie muszę iść do kina, znam cały film”

  1. Właśnie rozmawiałem ze znajomym pisząc mu, że trailer był ok., ale rozczarował mnie, bo nakręciłem się na konflikt pomiędzy Batmanem i Supermanem, a trailer pokazuje, że to koniec końców lipa i się szybko pogodzą. Nie chciałem tego wiedzieć. Chciałem to przeczuwać.

    Poza tym, największa siła historii z Doomsdayem to śmierć Supermana. Cały dramatyzm tej sytuacji. Jeśli wrzucili go tutaj tylko, żeby mieć wielkiego złego i nic poza tym, to będę rozczarowany wiele dalej.

    Dużo osób obawia się o Wonder Woman w wydaniu Gal Gadot, choć w moim odczuciu może być jednym z pozytywniejszych elementów całej historii. Jej pojawienie się w zwiastunie było elektryzujące. Prezentuje się świetnie. Bardziej martwię się tym clownowatym Luthorem.

  2. Mi od początku się ten film średnio podobał, głównie dlatego, że Batmana nie gra Christian Bale, który wg mnie tak “stworzył” postać Batmana w ostatnich filmach, że raczej nie uda się innemu aktorowi tak dobrze odegrać charakteru/stylu/zachowań, które zostały przypisane Bruce’owi Wayne’owi, a ponadto ma jakąś zbroje/strój z wyglądu przypominający ten z pierwszej części Iron Man’a, który zbudował w górach z Yinsen’em. Do tego jak już jest wspomniane ten trailer pokazuje streszczenie fabuły: najpierw między sobą walczą, potem pojawia się wróg, łączą siły żeby go pokonać i już się lubią, swoją drogą brzmi to znajomo, a do tego banalnie…

  3. widać po trailerze, że DC usilnie próbuje czym prędzej podgonić Marvel Cinematic Universe. Róznica jest taka, że Marvel bardzo stopniowo i w wyważony sposób budował historię pojedynczymi filmami, a dopiero po kilku z nich prezentował efektowne zwieńczenie w postaci Avengers. DC ma podobny plan w postaci finału Justice League, ale pytanie czy nie wypstryka się ze wszystkiego po drodze… Jako miłośnik obu uniwersum trzymam kciuki bo Marvelowi bardzo przydałby się solidny konkurent w postaci DC, który nota bene na rynku komiksów jest dużo dłużej…

  4. Autor chyba zapomniał, że akcja Supermana i zniszczenia, o których pisze dotyczyły Metropolis, akcja zaś Batmana odbywa się w Gotham. Jakim więc cudem Superman zniszczył budynki Wayne’a usmiercajac jego pracowników?

  5. Film Batman v Superman: Świt sprawiedliwości (2016) online z polskim dubbingiem
    kinocda.pl/filmyonline/batman-v-superman-swit-sprawiedliwosci-2016-dubbing-pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...