Lordowie Sith to nie jest najlepsza książka z serii Star Wars, ale fani i tak będą chcieli ją przeczytać

Książki 16.11.2015
Lordowie Sith to nie jest najlepsza książka z serii Star Wars, ale fani i tak będą chcieli ją przeczytać

W Polsce pojawiły się już dwie powieści z cyklu Star Wars należące do nowego kanonu. Obok książki o tytule Tarkin autorstwa Jamesa Luceno na sklepowe półki w naszym kraju nakładem wydawnictwa Uroboros trafili Lordowie Sithów. To kolejna opowieść osadzona chronologicznie pomiędzy dwoma trylogiami, której autorem jest Paul S. Kemp. Szkoda tylko, że tak mało czasu poświęcono w niej Darthowi Vaderowi i Imperatorowi.

Disney przejął prawa do marki Gwiezdne wojny od George’a Lucasa. Zaowocowało to zapowiedzią nie tylko nowej trylogii, ale również kilku kinowych spin-offów. Oprócz tego zapowiedziano mnóstwo nowych gier wideo, komiksów i książek z akcją osadzoną w Odległej Galaktyce.

Efekt był taki, że dotychczasowe powieści wypadły poza kanon.

Star Wars#14

Całe Expanded Universe, czyli setki książek i komiksów opowiadających o losach bohaterów filmowej Sagi poza filmami oraz o całej plejadzie innych bohaterów zostały potraktowane niczym fanfici. Disney wrócił do korzeni i postanowił poprowadzić świat stworzony przez Lucasa po swojemu.

Już 18 grudnia na ekrany kin wchodzi nowy film kinowy, czyli Przebudzenie Mocy, ale fani już od długiego czasu dostają nowe powieści osadzone w ich ulubionym uniwersum. W Polsce zmienił się wydawca powieści z tego cyklu, a Tarkin i Lordowie Sithów to dwie pierwsze powieści wydane na naszym rynku.

Książka Kempa również osadzona jest pomiędzy dwiema trylogiami.

Tytułowi Lordowie Sithów to oczywiście Darth Vader i Imperator Palpatine. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się nieco więcej o relacji pomiędzy dwoma najczarniejszymi charakterami Odległej Galaktyki. Nieco zawiodło mnie to, że w powieści zawarta została cała masa innych wątków, a autor tak mocno skupiono się na postaciach pobocznych.

star_wars

Akcja powieści osadzona jest w większości na planecie Ryloth, a fabuła koncentruje się na formującym się ruchu oporu sprzeciwiającemu się aklamowanemu chwilę wcześniej Galaktycznemu Imperium. Przewodzą mu Cham Syndulla (znanego z serialu The Clone Wars) i Isvala, którzy robią wszystko co w swojej mocy aby zaszkodzić nowemu reżimowi i mają spore szanse powodzenia.

Lordowie Sith nie mogą sobie pozwolić na utratę tej planety.

Imperator i Vader przybywają na Ryloth z misją przyporządkowania sobie planety, co powstańcy decydują się wykorzystać i obrócić na swoją korzyść. Mroczni Lordowie w końcu trafiają na niegościnną planetę, gdzie rozbijają się i muszą wykorzystać wszystkie swoje umiejętności by przetrwać.

Perypetie dwóch antagonistów opisane są całkiem nieźle, ale pozostawiają spory niedosyt. Na tle dwóch filmowych postaci bohaterowie stworzeni na potrzeby animowanych seriali i powieści wypadają po prostu blado – a to ich przygotowaniom do ataku poświęcono znacznie więcej uwagi.

star-wars-lordowie-sithów

Powieść Paula S. Kempa nie należy do lektur obowiązkowych dla entuzjastów Star Wars.

Fani Gwiezdnych wojen zapewne i tak przeczytają tę powieść, bo to zaledwie jedna z dwóch wydanych u nas w kraju. Jeśli jednak ktoś miałby wybierać, to bardziej poleciłbym dostępnego teraz Tarkina – który może nie jest świetną powieścią sam w sobie, ale na tle Lordów Sith wypada lepiej.

Czwarta już powieść Paula S. Kempa ze świata Star Wars, a jednocześnie jego pierwsza z nowego kanonu, ukazała się na naszym rynku zarówno w papierze i dostępna jest od niedawna – w wersji cyfrowej. Cieszy mnie niezmiernie, że wydawnictwo Uroboros zdecydowało się na wydawanie powieści z serii Star Wars również w ebookach.

Liczę na to, że sprzedaż będzie na tyle wysoka, że inicjatywa będzie kontynuowana.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...