“Prokurator” to przyzwoity średniak, który zasługuje na drugi sezon – recenzja sPlay

Seriale 05.11.2015
“Prokurator” to przyzwoity średniak, który zasługuje na drugi sezon – recenzja sPlay

“Prokurator” to przyzwoity średniak, który zasługuje na drugi sezon – recenzja sPlay

“Prokurator”, serial, do którego scenariusz napisali bracia Zygmunt oraz Wojciech Miłoszewscy, ma swoje lepsze i gorsze momenty. Bywa przewidywalny i drętwy, choć potrafi też zaskoczyć, wciągnąć i zainteresować widza. Nie jest to najlepsza polska telewizyjna produkcja ostatnich lat, ale będę rozczarowany, jeśli nie otrzyma zamówienia na drugi sezon. 

“Pitbull”, “Paradoks”, “Wataha”, pierwszy sezon “Oficera”, “Czas honoru”, może jeszcze “Odwróceni” – tak z grubsza wygląda moja czołówka polskich seriali, wyprodukowanych w ostatnim dziesięcioleciu. “Prokurator” się do niej nie łapie – choć mógłby, gdyby inaczej rozłożono w nim proporcje – co jednak nie zmienia faktu, że podczas seansu kolejnych odcinków na ogół bawiłem się nieźle.

fot. Grzegorz Gołębiowski/TVP
fot. Grzegorz Gołębiowski/TVP

Zacznę może od tego, co mi się w “Prokuratorze” nie podobało.

Przede wszystkim fakt, że jest to typowy procedural – mam już serdecznie dość tej ogranej do bólu formuły, tym bardziej, że w tym wypadku jest ona w stu procentach klasyczna i nie ma tu żadnych prób zabaw z konwencją. Doskwiera również fakt, iż część spraw – między innymi te z odcinka szóstego (agencja reklamowa) i siódmego (śmierć podczas spektaklu teatru telewizji) – jest mocno przewidywalna i raczej szybko można się domyśleć ich finału. Osobiście bardzo żałuję także, że wątkowi syna prokuratora Procha i całej związanej z nim intrydze poświęcono w sumie tak niewiele miejsca. Chętnie odwróciłbym te proporcje, by stał się on najważniejszym, przewodnim i najbardziej wyeksponowanym motywem, a prowadzone przez Procha i Kielaka śledztwa zeszły na dalszy plan.

To oczywiście odczucia czysto subiektywne, z którymi nikt nie musi się zgadzać. Do bardziej obiektywnych wad “Prokuratora” zaliczyłbym: momentami dość kiepskie aktorstwo, szczególnie wśród aktorów drugoplanowych , czasem nieco zbyt leniwą akcję i nieudane niekiedy dialogi, które mają być błyskotliwe, a wypadają raczej drętwo.

Tych niedostatków czy mankamentów jest zatem dość sporo, jednak mimo wszystko jestem zdania, że zalety biorą nad nimi górę.

Większość odcinków poprowadzona jest bowiem umiejętnie i zajmująco, zaprezentowane w nich kryminalne zagadki są intrygujące, zaś rozwiązania nieraz okazują się zaskakujące. Ciekawie skonstruowana jest postać prokuratora Kazimierza Procha – to bohater niejednoznaczny, charakterystyczny, mający swoje obsesje, przyzwyczajenia i tajemnice. Nieźle prezentują się też aktorzy, którzy wcieli się w parę głównych bohaterów – Jacek Koman i Wojciech Zieliński. Bardzo podoba mi się także wspomniany wcześniej wątek syna Procha, który jest przemyślany i intrygujący niemal do ostatnich chwil finałowego odcinka. Dobra wrażenie robi również efektowna ścieżka dźwiękowa.

prokurator

Fanom twórczości Zygmunta Miłoszewskiego do gustu przypadną zapewne autoironiczne wstawki, odwołujące się między innymi do “Bezcennego” i ekranizacji “Ziarna prawdy”.

“Prokurator” to niezobowiązujący, przyzwoity serial, który zasadniczo dobrze się ogląda i który – tu zgadzam się z moją redakcyjną koleżanką, Joanną – idealnie nada się na leniwy wieczór, gdy nie mamy ochoty na nic ambitniejszego. A takie też są potrzebne, dlatego liczę, że Miłoszewskim uda się wynegocjować z TVP zamówienie drugiego sezonu.

Finałowy odcinek “Prokuratora” będzie można obejrzeć dziś na TVP2 o 21:45. Znajdziecie go także na VOD.TVP.PL

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

7 odpowiedzi na ““Prokurator” to przyzwoity średniak, który zasługuje na drugi sezon – recenzja sPlay”

  1. Wśród najlepszych polskich seriali podać “Watahę” – brak słów. Ile oni wam zapłacili za reklamowanie tego gniotu? Prokurator był przewidywalny dość często niestety, ale Wataha za to była zdecydowanie bardziej przewidywalna. Żenująca argumentacja.

  2. a ja uważam ten serial za jeden z lepszych. Pod względem produkcji i gry aktorskiej jest świetnie, po trzecim odcinku nawet Zieliński przestał irytować:) ale jak można uznać cukierkowy “czas honoru” za jeden z najlepszych seriali? Poziom “komisarza Alexa”

    • Sorry, ale aktorstwo w Prokuratorze jest gorsze niż w podrzędnych sitcomach. Gra głównych bohaterów (mimo, że to doświadczeni przecież aktorzy), to najsłabszy element tego serialu.

  3. uważam, że jest to jeden z najlepszych polskich seriali.Bez głupkowatych akcji, wszystko jest przemyślane, świetna ścieżka dźwiękowa. Nie zgodzę się ze słabą grą aktorską, ponieważ taki jest klimat i charakter serialu, dzięki czemu potrafi zaintrygować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...