“Continuum” doczekało się czwartego, niestety krótszego, sezonu

Seriale 12.09.2015
“Continuum” doczekało się czwartego, niestety krótszego, sezonu

“Continuum” doczekało się czwartego, niestety krótszego, sezonu

Oglądam całe mnóstwo mainstreamowych seriali, ale z prawdziwymi wypiekami na twarzy czekam jednak na odcinki takich serii jak Continuum. Ta kanadyjska produkcja science-fiction stacji Showcase, poruszająca tematykę podróży w czasie z Rachel Nichols w roli głównej, doczekała się już czwartego sezonu.

Co bardziej ambitne telewizyjne produkcje science-fiction niestety nie mają szczęścia do telewizji i z reguły są bardzo szybko kasowane. Niewiele brakowało, a podobny los spotkałby jeden z moich ulubionych seriali – “Continuum” o polskim podtytule “Ocalić przyszłość”.

Zła wiadomość jest taka, że czwarty sezon został skrócony do zaledwie sześciu odcinków i domknie opowiadaną przez Simona Barry’ego historię.

continuum-poster

Uwielbiam science-fiction i motyw podróży w czasie, ale bardzo niewiele produkcji kinowych i telewizyjnych udaje się porządnie podejść do tego tematu. Continuum jest jednym z takich wyjątków i niezmiernie się cieszę, że serial otrzyma zakończenie – a była obawa, że zostanie skasowany.

“Continuum” rozpoczyna się w dystopijnej przyszłości w 2077 roku, kiedy to grupa terrorystów o nazwie Liber8 ucieka na moment przed egzekucją w przeszłość by zmienić bieg historii. W pogoń za nimi rusza za nimi główna bohaterka serialu, czyli protektorka Kiera Cameron grana przez Rachel Nichols.

Akcja serialu rozgrywa się w czasach współczesnych, pojawiają się też flashbacki.

Sceny które nazywam flashbackami de facto nie przedstawiają przeszłości, a przyszłość – ale są to wydarzenia przeszłe w świadomości bohaterów. Brzmi to skomplikowanie, no ale taki już urok serialu o podróżach w czasie.

Narracja prowadzona jest ciekawie, historia jest wciągająca, a bohaterowie – chociaż nieco stereotypowi – interesujący, wiarygodni i zapadający w pamięć. Strasznie się cieszę, że poznam ich historię do końca.

Wątków do rozwinięcia zostało jeszcze bardzo dużo.

Na przestrzeni ostatnich trzech sezonów mieliśmy masę fałszywych tropów, zagadek i cliffhangerów. Serial zostawiał na długie tygodnie mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Oglądając Continuum wielokrotnie po zakończeniu odcinka szperałem długo po sieci w poszukiwaniu teorii wyjaśniających to co zobaczyłem na ekranie.

Nie inaczej było z zakończeniem finałowego odcinka rok temu. Chociaż zamknięto kilka wątków, to i tak na koniec mieliśmy więcej pytań niż dostaliśmy odpowiedzi. Kim są tajemniczy żołnierze z przyszłość, kim tak naprawdę jest Brad, dlaczego Kellog jest tak ważny?

Czwarty sezon rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym pożegnaliśmy bohaterów.

Akcja od razu nabiera tempa. Twórcy wiedząc, że mają tylko 6 odcinków na zamknięcie historii, nie pozwalają nam się nudzić. Rozczarowuje nieco pierwsza scena CGI, która przypomina nam o tym, że mamy do czynienia z niskobudżetową produkcją. Potem jest już na szczęście tylko lepiej.

W serialu powrócili wszyscy znani i lubiani bohaterowie. Oprócz Keiry, która marzy już tylko o powrocie do swojej przyszłości i syna, śledzimy losy młodego geniusza Aleca Sadlera, który chce odzyskać kontrolę nad swoją korporacją.

Nie zabrakło też innych bohaterów drugoplanowych, w tym Carlosa Fonnegry.

carlos-fonnegra

Detektyw pogodził się wreszcie z wejściem w strefę friendzone’u u Keiry i ma na głowie sprzątanie bałaganu w policji. Pozostali przy życiu członkowie Liber8 też mają własne plany, a adwersarzem – na pierwszy rzut oka – jest przebiegły Kellog.

Wygląda na to, że bohaterom nadal nie udało się uratować przyszłości – która zapowiada się jeszcze mroczniej niż ta opuszczona przez Kierę na początku serialu. Nie wiemy jeszcze, jak zachowają się towarzysze broni Brada i jaki cel ma Chen.

Czwarty sezon musi też wreszcie rozwiązać zagadkę tajemniczego dredziastego proroka!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

Jedna odpowiedź do ““Continuum” doczekało się czwartego, niestety krótszego, sezonu”

  1. Po pierwsze – NICHOLS.

    “Chociaż zamknięto kilka wątków, to i tak na koniec mieliśmy więcej pytań niż dostaliśmy odpowiedzi. Kim są tajemniczy żołnierze z przyszłość, kim tak naprawdę jest Brad, dlaczego Kellog jest tak ważny?”
    No przeciez to wszystko bylo wyjasnione w serialu. Od polowy 3 sezonu wszystkie watki zaczynaja sie zazebiac w bardziej lub mniej sensowny sposob.

    “Detektyw pogodził się wreszcie z wejściem w strefę friendzone’u u Keiry”
    Jakiego friendzone’u? Ani przez chwile na nia nie lecial. Bylo raczej odwrotnie w kilku momentach.

    “W serialu powrócili wszyscy znani i lubiani bohaterowie. Oprócz Keiry, która marzy już tylko o powrocie do swojej przyszłości i syna”
    Zaraz, zaraz. Przeciez w koncowce, sama mowi brodaczowi jak to juz rozumie, ze jej miejsce jest tu i teraz. No a potem jest buzi-buzi i pewnie nie tylko. Znow jej sie odwidzialo?
    No to ja dziekuje za taka “wiarygodna” postac

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...