Oficjalny zwiastun “Marsjanina” sprawi, że nie będziesz mógł się doczekać premiery filmu

Film 20.08.2015
Oficjalny zwiastun “Marsjanina” sprawi, że nie będziesz mógł się doczekać premiery filmu

Oficjalny zwiastun “Marsjanina” sprawi, że nie będziesz mógł się doczekać premiery filmu

Jeśli “Marsjanin” utrzyma poziom promujących go materiałów filmowych ze zwiastunami na czele, zapowiada się, że będzie to jeden z bardziej udanych tegorocznych filmów. 

To już drugi zwiastun ekranizacji bestsellerowej powieści Andy’ego Weira – pierwszy, który wylądował w Sieci na początku czerwca, nazwany był teaserem, jakkolwiek biorąc pod uwagę, że materiał trwał przeszło trzy minuty, raczej należy traktować go jako pełnoprawny trailer. Tym razem mamy do czynienia ze zwiastunem oficjalnym (który paradoksalnie jest krótszy od teasera…), prezentującym szereg nowych, niepublikowanych wcześniej scen.

Filmowy “Marsjanin” wygląda naprawdę świetnie i – jeśli chcecie znać moje zdanie – ma spore szanse, by dorównać poziomem rewelacyjnej książce Weira. Wygląda na to, że na pozór mało widowiskowa fabuła została przełożona na język kina zgrabnie i z wyczuciem, dzięki czemu szykuje się efektowne i trzymające w napięciu dzieło.

„Marsjanin” wejdzie do kin w listopadzie bieżącego roku. Reżyserem filmu jest Ridley Scott, a scenariusz napisał Drew Goddard. W obsadzie pojawią się między innymi Matt Damon, Jessica Chastain, Kate Mara, Sebastian Stan, Michael Peña oraz Sean Bean.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

13 odpowiedzi na “Oficjalny zwiastun “Marsjanina” sprawi, że nie będziesz mógł się doczekać premiery filmu”

  1. Zwiastun zabił moją ciekawość zamiast ją podsycić. Raz, że streścił film, dwa, że spodziewam się widowiskowego gniota na miarę Grawitacji.

      • Pierwszy rzucił kamieniem ;-) Fakt, zdarza mi się na sieci coś ambitniejszego zobaczyć. Komerchy mi się nie chce oglądać (nawet za free) , bo za dużo jej już widziałem, a z roku na roku coraz bardziej widowiskowa i pozbawiona treści jest. Z fabryki od żony mamy regularnie po 10 biletów do kina z funduszu socjalnego. Ważne pół roku. Zazwyczaj przepadają lub dostają je dzieci znajomych na Disneje, bo kina u nas na prowincji pełne Marveli i innych szmir, a na ambitnejsze filmy do Warszawy jeździł nie będę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...