Mieszkańcy wymierzają sprawiedliwość? 2 sezon “Broadchurch” – recenzja sPlay

Seriale 02.03.2015
Mieszkańcy wymierzają sprawiedliwość? 2 sezon “Broadchurch” – recenzja sPlay

Drugi sezon przemienił “Broadchurch” w połączenie kryminału z dramatem sądowym. Mieszkańcy małego miasteczka musieli zmierzyć się z procesem w sprawie zabójstwa Danny’ego, syna Latimerów. Oprócz tego główni bohaterowie, Ellie Miller i Alec Hardy, pogrążyli się w śledztwie, które ten ostatni prowadził przed przybyciem do Broadchurch. Widzowie mogli więc obserwować równolegle dwie sprawy, w których najważniejsze było dotarcie do prawdy.

Tekst zawiera spoilery odnoszące się do pierwszego i drugiego sezonu “Broadchurch”.

Dalsze losy Miller i Hardy’ego są w pewnym sensie ciekawsze niż te z serii pierwszej, bo poznajemy życie prywatne detektywów, a także rodzącą się między nimi przyjaźń, do której sami przed sobą nie chcą się przyznać. Ponadto forma serialu wydaje się bardziej interesująca – oprócz śledztwa dostajemy watek sądowy, który dla fascynata dramatów sądowych jest nie lada gratką.

Jednak mimo tych wzbogaceń, które teoretycznie są atutami, trzeba zauważyć, że nowe, inne “Broadchurch” nieco traci na swojej nastrojowości i tajemniczości.

Całość prezentuje się całkiem nieźle, ale coś zgrzyta. Być może to powrót do poprzedniego śledztwa i nagłe wywlekanie przeszłości? Być może to postaci, takie jak Claire, które irytują i wprowadzają tylko zamęt do całej historii? Trudno stwierdzić. Wątek zabójstwa Pippy i poszukiwania Lisy mniej interesował mnie niż posadzenie przed sądem zabójcy Danny’ego, który – mimo początkowego przyznania się do winy – próbuje wykręcić się od odpowiedzialności za zamordowanie dziecka Latimerów.

Ciekawymi wątkami drugiego sezonu, które mam nadzieję zostaną kontynuowane w serii trzeciej, to przyjaźń Ellie Miller i Aleca Hardy’ego (kto wie, czy mimo tęsknoty Hardy’ego za żoną nie doczekamy się tu powtórki z finału “The Killing”) i rywalizacja prawniczek, które podczas procesu w sprawie morderstwa Danny’ego stanęły po dwóch stronach barykady.

Jocelyn Knight i Sharon Bishop to kobiety, które łączy specyficzna relacja. Każda tak naprawdę podziwia drugą, ale nie jest w stanie przestać myśleć o rywalizacji. Czy ostatnia propozycja Jocelyn sprawi, że dwie bohaterki naprawdę połączą siły. I jakie to ma znaczenie dla wątków, które pojawią się w trzecim sezonie? Sądzę, że twórcy tym razem przyjrzą się synowi Bishop i na próbie wyciągnięcia go zza kratek.

broadchurch 2 sezon promo

Co ciekawe, drugi sezon “Broadchurch” choć teoretycznie zamknął wątek ukarania mordercy Danny’ego, nie wyjaśnił tak naprawdę wszystkich niewiadomych. Czy Joe Miller na pewno jest winny zabójstwa, a sąd okazał się tutaj instytucją, która nie jest w stanie dowieść prawdy?

Co – jak wynika z jednej ze scen – mieli wspólnego z morderstwem Nigel i Susan? Czy, aby wszystko zostało przeanalizowane? Czy w trzecim sezonie nie czeka nas kontynuacja tych wątków? I czy uniewinniony Miller rzeczywiście na zawsze odejdzie z Broadchurch?

Po ciuchu mam nadzieję, że ta sprawa ponownie wróci na tapetę. Zbyt wiele jest jeszcze wątpliwości, zbyt wiele sytuacji, relacji i rozmów, które są niejasne.

Drugi sezon “Broadchurch” można uznać za całkiem udany, ale taki, który niekoniecznie przypadnie do gustu fanom serii pierwszej. Serial trochę przeobraził się pomiędzy sezonami. Jeśli chodzi o wątek sądowy jest to zmiana jak najbardziej na plus. Jeżeli nagomiast chodzi o wynajdywanie kolejnych wątków i równoczesne prowadzenie dwóch istotnych spraw – jest to zabieg mniej udany. Dalej jednak jest to tytuł wart zobaczenia. Na razie sezon trzeci jest całkowitą niewiadomą. Mam jednak nadzieję, że moje przewidywania się spełnią – wątki zostaną kontynuowane, a Hardy nie wyciągnie zza pazuchy jeszcze jednej, nierozwiązanej sprawy z przeszłości.

Teksty, które musisz przeczytać:

Najbardziej niepotrzebne nowe wersje filmów [TOP 8]

Hollywood i popkultura w ogóle zbudowane są na powtórzeniach. Nie ma w tym nic złego. W twórczym recyklingu znanych już motywów również. Niestety ostatnio coraz bardziej nasila się fala nic nie wnoszących i w zasadzie niepotrzebnych remake’ów oraz aktorskich wersji znanych bajek. I choć trafiają się wyjątki (aktorska Księga Dżungli z 2016 roku to prawdziwy … Continued

Top/Film 31.05.2017

Dołącz do dyskusji (3)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...