Moc jest z Androidem. Knights of the Old Republic nareszcie w Google Play

Mobile 23.12.2014
Moc jest z Androidem. Knights of the Old Republic nareszcie w Google Play

Moc jest z Androidem. Knights of the Old Republic nareszcie w Google Play

Zielona strona mocy w końcu została zauważona przez BioWare. Posiadacze smartfonów i tabletów z Androidem doczekali się własnej edycji kultowej gry cRPG. Knights of the Old Republic jest już możliwe do kupienia w Google Play. Warto, chociaż nie obyło się bez zgrzytów.

Do teraz mam w pamięci bolesny proces instalacji Knights of the Old Republic na PC. Żonglując 4 (a może 5?) płytami CD modliłem się, żeby wysłużony laser w warczącej nagrywarce stanął na wysokości zadania. To niesamowite, że teraz za pomocą dwóch kliknięć mogę pobrać tę samą grę na mobilne urządzenie, które mam w kieszeni. No, nie do końca tę samą. Mobilny KOTOR to tekstury w wyższej rozdzielczości oraz dotykowe sterowanie przy użyciu ekranu urządzenia.

Niestety, nawet największy fan oryginalnego Knights of the Old Republic powinien dwa razy zastanowić się przed zakupem mobilnej konwersji.

Problemem nie jest przy tym sama gra, ale… posiadane przez was urządzenie. Ostrzegam – bez tabletu się nie obejdzie. Ilość detali, mnogość napisów, mała czcionka, zarządzanie drużyną, wskazywanie celów, do tego ikony dotykowych przycisków – to wszystko wymaga odpowiedniej wielkości ekranu i rozsądnej rozdzielczości. Na Samsungu Note 3 czułem ciasnotę, natomiast moje ruchy były skrępowane, z kolei sterowanie mało komfortowe. Nie chcę myśleć, co muszą przechodzić posiadacze smartfonów z jeszcze mniejszymi ekranami. Nawet jeżeli jesteś wielkim fanem Gwiezdnych Wojen, naprawdę radzę się zastanowić czy będziesz miał na czym pograć w odświeżonego KOTOR-a.

Wszystkim wyposażonym w tablety naprawdę polecam zainwestować w ten wiekowy, ale niesamowicie grywalny tytuł. Knights of the Old Republic to jedna z najlepszych gier cRPG, jakie kiedykolwiek zostały wyprodukowane przez BioWare. Za mniej niż 18 złotych dostajecie przygodę na kilkadziesiąt godzin, z bardzo udanym scenariuszem i wspaniałym światem. W sam raz na rodzinne, świąteczne wyjazdy, na które nie wypada brać ze sobą stacjonarnej konsoli.

Pozostaje (nieco naiwnie) czekać na edycję dla Windows 8.1 oraz Windows Phone.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

16 odpowiedzi na “Moc jest z Androidem. Knights of the Old Republic nareszcie w Google Play”

  1. Posiadacze tabletów z Windows 8.1 i w KOTOR – y obydwa grają. I w Gothic 1 oraz 2, że o baldurach, tormencie i innych perełkach RPG i cRPG nie wspomnę. Także po co im taka wersja? A, że wymaga to zewnętrznej myszy i klawiatury… Ale wygoda jaka! A najlepszy tablet z Androidem do gier też przecież ma dedykowanego pada.

    • Ale kiedy mnie o dotyk na przenośnym terenie się rozchodzi, o rozgrywkę w terenie bez myszki i klawiatury. Podbita rozdzielczość to też nie byle co. Powoli robię się za stary, żeby bawić się w modyfikacje.

      • To i tak wygodnie w takie tytuły nie zagrasz, ani skupić się nie można na rozgrywce, ani wygody niema. Do takiego grania nadają się jakieś proste tytuły pokroju wkurzonego drobiu. Wiem, bo próbowałem w Baldura i Heroes 3 grać na tablecie w takich warunkach.

  2. Łał! Android Rulez! Dostaje gry (a właściwie ich konwersje) półtora roku po wyjściu na iOS. To w Bioshocka będzie można pograc na Andromule już w 2016 roku? No naprawdę – widać który system jest “krUlem” Polski, a który to “gadżet dla hipsterów”.

    • Niektóre miesiąc po, inne pół roku po, jeszcze inne 5 lat po, a niektórych nie ma nawet iOS, bo android ma przecież tegrę, nieoficjalne porty z pc itd. Tylko co z tego? To co wychodzi w ciągu miesiąca na androida jest nie do ogrania, chyba żebyś nie robił niczego innego, tylko grał.
      Jakie ma znaczenie to, że np. pc dostanie gta5 po 1,5 roku? W ostateczności to pc będzie wygranym, bo mody itp. To samo jest na androidzie – możliwość mapowania dotyku na kontrolerach, najlepsze emulatory itd. sprawiają, że dla zaawansowanego gracza android to najlepszy mobilny system.

      • To co wychodzi w ciągu miesiąca na Andromuła, to zwykłe gówno klepane w tysiącach przez chińskich i hinduskich programistów, z mikropłatnościami, reklamami i innymi syfami. Nie wspominając już o czymś takim jak “miodność rozgrywki”. No ale faktycznie – w ciągu miesiąca wychodzi do Google Play tysiące kopii Angry Birds i jest to “nie do ogrania”. Dosłownie “nie do ogrania” – kijem bym tego syfu nie ruszał.
        A ile wychodzi w ciągu miesiąca dobrych, miodnych gier, od poważanych marek? No tak…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...