Tydzień z…: 10 najważniejszych kobiet w muzyce

Muzyka 05.03.2014
Tydzień z…: 10 najważniejszych kobiet w muzyce

Tydzień z…: 10 najważniejszych kobiet w muzyce

Dzień Kobiet już 8 marca. Z tej okazji dokonałem dla Was, kompletnie subiektywnej, selekcji 10. najważniejszych kobiet w muzyce bieżącego roku. Które ze śpiewających kobiet są najbardziej istotne, i dlaczego? Kto zasłużył sobie na wyróżnienie?

Madonna

Nie tylko najlepiej sprzedająca się wokalistka w historii (164 miliony sprzedanych albumów), ale też jedna z pionierek, która potrafi co jakiś czas odnajdować się na nowo. Obecna na scenie od 1979 (to już czwarta dekada!), nieustannie zmieniająca styl, wygląd, eksperymentująca z nowymi konwencjami. Często kontrowersyjna – jej klipy, takie jak Erotica, czy What It Feels Like For A Girl były bojkotowane przez stacje muzyczne – i niebojąca się wkraczania na terytoria, których inne wokalistki nie odważyłyby się zgłębić.

Britney Spears

Swoją karierę zaczynała w dziecięcym programie, Klub Myszki Miki, ale muzycznie zadebiutowała w 1998, albumem …Baby One More Time. Wyniesiona na fali landrynkowego bubblegum-popu, zrewolucjonizowała muzykę rozrywkową, robiąc to, na co Madonna wówczas była już za stara. Pierwsze kroki stawiała pod okiem szwedzkiego wirtuoza popu, Maxa Martina, później dochodząc do współpracy z Pharrellem Williamsem, Mobym, czy will.i.amem. Eksperymentowała z najróżniejszymi gatunkami – był i cukierkowy pop dla nastolatków, i trochę rocka, i nowoczesne R’n’B. Dziś ma na koncie 8 studyjnych albumów, które sprzedały się w ilości ponad 100 milionów egzemplarzy. Na scenie aktywna jest 16 lat, i nie wydaje się, żeby w najbliższej przyszłości miała z niej zniknąć – ku radości jednych a rozpaczy drugich.

Lady GaGa

Lady GaGa jest, w pewnym sensie, Madonną naszych czasów. Podobnie jak ona często zmienia image i eksperymentuje z najróżniejszą stylistyką, z albumu na album działając w całkowicie nowej konwencji. Do tego szokuje – nie tylko ubraniami, często zaprojektowanymi przez najlepszych projektantów, teledyskami, czy występami. Jej trasy koncertowe charakteryzuje teatralność i wysokobudżetowy rozmach. Pytanie tylko, czy Lady GaGa utrzyma się na muzycznym krajobrazie tak samo długo, jak Madonna? O tym przekonamy się z czasem, faktem jest natomiast, że Stefani Germanotta (tak bowiem naprawdę nazywa się wokalistka) już na stałe zapisała się w kartach muzycznej historii.

Rihanna

Pochodząca z Barbadosu wokalistka zaczynała jako podopieczna Jaya-Z. Dziś jest już gwiazdą sama w sobie, z ponad 30-ma milionami sprzedanych albumów, oraz ponad 100-ma milionami (!) sprzedanych singli. Jest też pierwszą w historii artystką, której udało się wylądować 5 razy na #1 w 5 kolejnych latach – przynajmniej tyle wynika z archiwów Billboardu. Jej początkowa twórczość plasowała się gdzieś w rejonie hip-hopu i R’n’B, dziś coraz częściej Rihanna wybiera się i na eskapady w mocno elektroniczne, i jednocześnie klubowe, rejony. Można dyskutować na temat tego, czy jej twórczość niesie cokolwiek poza czystą rozrywką – i dużą dawką odsłoniętego cielska – ale jej albumy to, w swojej dziedzinie, majstersztyki. To, od czasu debiutu w 2005, się nie zmienia.

Nicki Minaj

Lady GaGa hip-hopu. Zaczynała jako raperka, z czasem odpłynęła w pop i klubówkę, podejmując się featuringów z tak bezwstydnie komercyjnymi producentami, jak David Guetta – czy wprost niezliczona ilość DJów zza Odry, którzy zdają się skupować jej zwrotki na wagę. Niesamowicie krzykliwa, jaskrawa i wyrazista, swoimi strojami często przyćmiewająca nawet wspomnianą wcześniej Lady GaGę. Potrafi jednak robić i dobry, rasowy, mocny hip-hop, jako przeciwwagę swojego alter ego w pastelowych barwach.

Kylie Minogue

Kolejna weteranka, podobnie jak Madonna, na liście. Na scenie nieprzerwanie od 1987, i przez sporą część z tego – w świetle reflektorów. Działaczka społeczna, angażująca się w walkę z rakiem piersi – chorobę, którą sama przeszła, zwycięsko, w 2005 roku. Większość jej muzyki to miły dla ucha pop, wpasowujący się w popularne w danym momencie brzmienia. Potrafi jednak zaskakiwać – zrobiła tak choćby w 1995, nagrywając melancholijne Where The Wild Roses Grow z Nickiem Cave’em. W tym roku wydała znakomity singiel, Into The Blue, zwiastujący jej nadchodzący album, Kiss Me Once

Beyonce Knowles

Iście imponująca kariera. Jeszcze półtorej dekady temu była tylko niepozorną wokalistką, jedną z kilku dziewczyn w grupie wokalnej Destiny’s Child. Od czasu rozpadu zespołu, w 2005 roku, nagrała kilka fenomenalnych albumów, które zapewniły jej miejsce w kanonie soulu i R’n’B, obok Arethy Franklin, Chaki Khan, czy Etty James – w tą ostatnią zresztą wcieliła się w musicalu Cadillac Records, obok Adriena Brody’ego (znanego choćby z filmu Pianista, na który kiedyś tłumnie wyruszały licea oraz gimnazja). Jest również żoną Jaya-Z, jednego z najbogatszych raperów w historii, oraz aktywistką, która regularnie jada kolacje z prezydentem Barackiem Obamą i jego żoną, Michelle. Całkiem nieźle.

Katy Perry

Zaczynała jako wokalistka łącząca gitarowe brzmienia ze Słowem Bożym, grając chrześcijańskiego rocka (jej rodzice – zarówno mama, jak i ojciec – są zielonoświątkowymi pastorami). Coś w chwilę później jednak pękło, i Katy Perry zaczęła nagrywać piosenki, które pastorów i księży przyprawiają o dreszcze. Wokalistka wdarła się na szczyty przebojów szturmem w 2008 roku, z dość mocno niechrześcijańską piosenką I Kissed A Girl. Potem było już tylko coraz lepiej – California Gurls z kochającym marihuanę Snoopem, Teenage Dream, E.T. z Kanye Westem, Last Friday Night (T.G.I.F.), Roar, czy – święcące właśnie tryumfy – Dark Horse z Juicy Jem. Katy Perry ma na koncie ponad 11 milionów sprzedanych albumów, i ponad 80 milionów singli. Jej kariera – wciąż dość młoda, bo zaledwie niespełna sześcioletnia – dopiero nabiera rozpędu, a Katy Perry na dobre wpisała się w muzyczny krajobraz – i jest jedną z obecnie najpopularniejszych artystek na świecie.

Miley Cyrus

Od kilku miesięcy nieprzerwanie na ustach wszystkich. Zaczynała jako Hannah Montana, grając w serialu dla dzieci wraz ze swoim ojcem, znanym w Stanach Zjednoczonych piosenkarzem country, Billym Rayem Cyrusem. Była szablonową gwiazdką Disneya – przesłodzoną aż do bólu, ugładzoną i tak idealną, że aż… przezroczystą. Nagła zmiana przyszła, gdy Miley skończyła 18 lat, i zaczęła się usamodzielniać. Wyewoluowała w mocno wyzwoloną nastolatkę (no okej, dziś ma tych lat 21), szokującą kusymi strojami, mocno sugestywnymi i niejednoznacznymi układami tanecznymi; flirtującą z twerkiem i hip-hopem. Jeden z jej ostatnich singli nagrany jest wraz z will.i.amem z Black Eyed Peas i całą plejadą raperów.

Christina Aguilera

Pod koniec lat ’90-tych lansowana na “rywalkę” Britney Spears. Zawsze jednak od niej bardziej dojrzała artystycznie i poważna – być może przez to, że Christina Aguilera jest od Britney dużo lepszą wokalistką, co więcej – jest jedną z najlepszych wokalistek w historii. Jej skala głosu to imponujące 4 oktawy, od C3 do wysokiego C7 – z czego Christina często robi użytek, przyozdabiając swoje utwory sporych rozmiarów melizmatami. Potrafi zrobić zarówno dobry, nieinwazyjny pop, jak i porywające ballady, czy klubowe hity.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

11 odpowiedzi na “Tydzień z…: 10 najważniejszych kobiet w muzyce”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...