Wiedźmin może i ten sam, ale czytelnicy się zmienili. Odwagi, panie Sapkowski

Książki 29.10.2013
Wiedźmin może i ten sam, ale czytelnicy się zmienili. Odwagi, panie Sapkowski

Wiedźmin może i ten sam, ale czytelnicy się zmienili. Odwagi, panie Sapkowski

Kiedyś wyrażenie shitstorm było abstrakcyjnym zlepkiem wulgaryzmu i powszechnego słowa. Wraz z nastaniem internetu przerodziło się ono w przerażające zjawisko, a wszelkie prognozy mówią, że wkrótce nadciągnie nad nasz kraj. I nie wywołał go trzepot skrzydeł motyla, a stukot palców Andrzeja Sapkowskiego w klawiaturę. AS musi być nań przygotowanym.

czytelnicy cdaction.pl:
Przeczytalem serie i musze powiedziec ze poza 2 pierwszymi tomami kazdy nastepny jest coraz slabszy…
A teraz zapytam kto chce czytac ksiazke ze slowem WIEDZMIN na okladce bez WIEDZMINA?
Sapkowski stal sie mistrzem pisania ksiazek o glownych bohatyrowiczach bez nich. Tak wiem ze ksiazka jest o innym bohaterze….
Geralt stał się komercyjny, już za wodę i korzonki nie będzie żyć niczym prorok lebioda…
A nowym wiedźminem ma zostać Ben Affleck.

Bez wątpienia największa atrakcja zeszłego tygodnia nazywa się “Wiedźmin: Sezon burz”. Zapowiedź nowej książki w wiedźmińskim uniwersum wywołała sensację: serca rodzimych fanów łomotały niczym nilfgaardzka jazda na wybrukowanym trakcie. Nie trzeba było długo czekać na opinie czytelników – pojawiły się wraz z publikacją pierwszych szczegółów na temat książki.

Od ostatniej powieści cyklu minęło 14 lat. Przez ten czas odbiorcy literatury zyskali potężną tubę wzmacniającą ich głos. Kiedyś czytelnicy również wyrażali na łamach prasy swoje zdanie, ale to, czy zostaną wysłuchani, zależało od demiurga w osobie redaktora działu korespondencyjnego. Dziś wystarczy kilka sekund by zasygnalizować wszem i wobec, że coś jest fajne – lub wręcz przeciwnie. W przypadku tej drugiej opcji nierzadko z wylaniem pomyj na głowy twórców i czytelników, którzy mieli pecha mieć odmienne zdanie. Na armię moderatorów niestety stać nielicznych. I nawet jeśli Andrzej Sapkowski nie korzysta na co dzień z internetu (o czym niestety nie wiem), to prędzej czy później dotrą do niego jakieś fragmenty jadu rozsianego w sieci.

czytelnik gadzetomania.pl:
No tak ale pan Sapkowski zarzekał sie ze to juz koniec, ponad to sam krytykowal “odgrzewanie koletow” .

Nie mam nic przeciwko temu ze pisarz pisze dla pieniedzy ale kiedy staje sie hipokryta bo “hajs musi sie zgadzac” to juz inna sprawa :/

Zresztą jeszcze przed premierą “Sezonu burz” posypało się: że skok na kasę, że miał być koniec, że 404 strony (sic!), że Geralt będzie/nie będzie głównym protagonistą… Każdy z powyższych lamentów można zbić jednym zdaniem sensownej argumentacji, ale z szacunku dla ciebie, Czytelniku, nie będę tego robić.

Jestem ciekaw, jak na taką krytykę zapatruje się sam AS. Podejrzewam, że dość ambiwalentnie, za co mu chwała – “Żmija” została przyjęta chłodno, a mimo to autor nie zniechęcił się do dalszych prac. Jeżeli jest inaczej, to

pozostaje cieszyć się z tego, że “Sezon burz” został zapowiedziany tuż przed premierą i nie ma już odwrotu od publikacji.

użytkownik wykop.pl:
kończy się hajs na wódę to trzeba wydać nową książkę :/

Może i nie byłoby nic niezwykłego w zalewie inwektyw na wieść o nowej książce. Wszyscy – niestety – zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, ale czasem trudno jest przejść obok tego typu komentarzy. W przypadku takiej postaci jak Sapkowski, ładunek emocjonalny wyrażanych opinii sięga zenitu. Wiadomo – wszyscy boją się tego, co stanie się z cyklem, do którego zdążyli się przyzwyczaić, a przede wszystkim pokochać. Zawsze lepiej jest pomilczeć i dać szansę, niż publicznie (i w mało wyszukany sposób) wyrażać wydumane obawy.

Niech Pan się nie przejmuje marudami, panie Sapkowski.

Uwaga! W ramkach zamieszczono wybrane komentarze czytelników ww. stron internetowych. Komentarze nie reprezentują zdań redakcji powyższych serwisów, ani redakcji sPlay. Zachowano oryginalną pisownię.

Teksty, które musisz przeczytać:

„Przeklęta” jest lepszym serialem fantasy niż „Wiedźmin”? Odpowiedzi szukamy w tym, co łączy Króla Artura i twórczość Sapkowskiego

Serial „Przeklęta” w ostatnich dniach zdominował ranking najpopularniejszych nowości na Netflix Polska jak żaden inny serial fantasy od czasów „Wiedźmina”. O obu produkcjach w momencie premiery krążyły jednak bardzo sprzeczne opinie. Odpowiedzi na to, która jest lepsza należy szukać w książkach Andrzeja Sapkowskiego.

Artykuł/Seriale 23.07.2020

Dołącz do dyskusji (7)

7 odpowiedzi na “Wiedźmin może i ten sam, ale czytelnicy się zmienili. Odwagi, panie Sapkowski”

  1. “Dziś wystarczy kilka sekund by zasygnalizować wszem i wobec, że coś jest fajne – lub wręcz przeciwnie.”

    Na przykład Wiedźmin nie jest znowu taki fajny. Może jak miałem te 12-13 lat, to rajcowały mnie takie powieści, ale im więcej lat mam, tym wyraźniej widzę potężne niedoskonałości w sadze o Geralcie. Ilekroć w późniejszych latach podchodziłem do Wiedźmina, tylekroć boleśnie odbijałem się od niego przez koszmarną, ziejącą z niego nudę.

    • Hmmm. No cóż nie mogę się z Tobą zgodzić. Andrzej Sapkowski, obok Terry’egoPratchetta, Sharpe’a, Glena Cook’a to jest jeden z tych autorów, którzy w mojej opinii bronią się nawet po latach. Każdy ma jednak swój odbiór.

  2. Trochę przypomina artykuł z cyklu, nie czytałem ale się wypowiem. Moja kopia jest już zamówiona. Jak mi się nie spodoba to będzie mogli tanio złapać na Allegro.

    Nie mówię oczywiście o Sadze bo tą chyba każdy czytał.

  3. 5 tomowa saga to saga o Ciri, była reklamowana jako saga o Wiedźminie, bo na tym polega marketing. Nie zmienia to jednak faktu, że Geralt nie był tam główną postacią, albo inaczej był jedną z wielu głównych postaci. Saga ta to IMHO najlepsze dzieło Sapkowskiego. Np. początkowa scena gdy Jaskier kończy śpiewać pod dębem, a różne postacie komentują jego pieśń – nie znamy słów pieśni. Opisywanie wydarzeń z perspektywy przyszłych wieków. Szczególnie postawa “walecznego” generała, który wg książek historycznych postanowił zostać na polu bitwy, a w rzeczywistości… (zachęcam do przeczytania – dowcipne i głębokie – po tym fragmencie zupełnie inaczej spojrzałem na prawdziwe książki historyczne). Autor wplótł też wydarzenia XX wieku: zdrada Polski w 1939, prześladowania Żydów – jak się dobrze wczytać można znaleźć wiele podobieństw. No i to co najlepsze postacie: np. Milva (Maria Barring) prosta chłopka, która nie rozumie wielu słów:

    – Starzeję się. Zaczynam miewać skrupuły.
    – Ano, zdarza się u starych. Odwar z miodunku pomaga na to. A na razie kładź sobie poduszeczkę na siodło.
    – Skrupuły to nie to samo co hemoroidy, Milva.

    ale, która w prostych i dobitnych słowach potrafi powiedzieć co myśli. No i oczywiście dowcip.
    Sapkowski stworzył swój świat i aż szkoda by było, gdyby nie pisał dalszych historii tam się toczących.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...