Nowe Arctic Monkeys – brytyjsko, erotycznie, wielkomiejsko?

Muzyka 16.08.2013
Nowe Arctic Monkeys – brytyjsko, erotycznie, wielkomiejsko?

Nowe Arctic Monkeys – brytyjsko, erotycznie, wielkomiejsko?

Spadkobiercy Oasis. Jedyni wielcy z fali rocka z początku milenium, którzy pozostali wielcy i wciąż zachowali charakter i gitarowy pazur. Może dlatego, że się na nią spóźnili. Jedyni, którzy potrafili ewoluować zgodnie z trendami. Tak przynajmniej zapowiadają utwory, które już znamy, a które pochodzą z albumu “AM”.

Mowa oczywiście o Arctic Monkeys. 9 września premiera nowej płyty – po “Suck It And See” wydawałoby się, że nie ma co wierzyć w powrót Aleksa Turnera i spółki, że zespół może pokazać jeszcze coś ciekawego i nie wtórnego. W końcu indie rock już przecież nie żyje.

Mimo wszystko atmosfera zaczyna robić się gorąca. Genialne “R U Mine?” wspierane “Do I Wanna Know?” i “”Why’d You Only Call Me When You’re High?” zrywają trochę z konwencją rockowego, brytyjskiego ulubieńca nastolatek. Arctic Monkeys dorośleją, wiekowo i muzycznie.

Przecież te trzy single są erotyczne do bólu, muzycznie i tekstowo. Bardziej soczyste, dosadne, choć też wielkomiejskie. Wystarczy obejrzeć teledysk do “Why’d You Only Call Me When You’re High?”, by się o tym przekonać.

Dobrze wiedzieć, że jeden z najmłodszych, ale niemal legendarnych bandów kultywujących brytyjskie tradycje gitarowe trzyma się ostrych korzeni i dokłada do tego ogromną zmysłowość.

Zresztą Turner to trochę głos pokolenia – ma 27 lat, a kawałek, który nie znajdzie się na “AM” zatytułowany 2013 udowadnia, że Turner doskonale “czuje” nowoczesność.

Och, by cały album taki był!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

5 odpowiedzi na “Nowe Arctic Monkeys – brytyjsko, erotycznie, wielkomiejsko?”

  1. Osobom, które dopiero co poznały Arctic Monkeys piosenki się mogą podobać, tyle że rozmawiając ze znajomymi to każdy, kto słuchał ich od początku narzeka na nie mając w pamięci pierwsze płyty. Sam nie przepadam za “Suck It And See” (co wspominam chyba pod każdym artykułem o Arctic Monkeys…chyba aż za dużo :) ), ale te piosenki są genialne. Trochę gryzą się z wizerunkiem starych “małp” gdzie największe przeboje to widoczna perkusja Matta Heldersa puszczana jak seria z karabinu + mega energia, ale jak dla mnie nowa płyta zapowiada się świetnie.

  2. Co Wy macie z tym umieraniem indie rocka? I hejtem na nową falę rocka ? Zespoły wydają kolejne płyty, single. Ludzie to kupują, piszą o tym. Okupują Itunes, spotify, deezera itp. Tylko w tym roku AM, Franz Ferdinand, The Strokes, The Macabees.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...