Cdp.pl kompromituje się Cyfrowym Giermaszem

Gry 05.05.2013
Cdp.pl kompromituje się Cyfrowym Giermaszem

Cdp.pl kompromituje się Cyfrowym Giermaszem

Cyfrowy Giermasz słusznie kojarzył się z dobrymi i bardzo dobrymi grami w niskich i bardzo niskich cenach. To już czas przeszły, ponieważ najnowsza promocja Cdp.pl nie należy do tych tanich. Sklep wystawił na próbę graczy, którzy, mówiąc delikatnie, nie postawili na Cdp.pl suchej nitki. Szkoda, zwłaszcza, że to chyba najmocniejszy line-up Giermaszu, nie licząc fantastycznej promocji na gry z serii Total War.

ŚWIETNE GRY…

Cyfrowy Giermasz 1f

Co poszło pod młotek? Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem grafikę nowego Giermaszu, w głowie od razu przeliczałem pieniądze, jakie po smutnej wypłacie zostały mi na koncie. Chciałoby się kupić wszystko, bo majowe zestawienie cdp.pl naprawdę robi wrażenie.

Jest rewelacyjny Skyrim, patrząc z perspektywy czasu, gra roku 2011 jak nic. Obok niego majestatycznie prezentuje się DLC Dawnguard, poszerzające wątek wampiryzmu w grze. Nie mogło zabraknąć innego hitu wydanego przez Bethesdę – Fallout: New Vegas. Mówcie co chcecie, ale dla mnie ta odsłona przebijała „trójkę” praktycznie na każdej płaszczyźnie, wracając klimatem do pierwszych cRPG w postapokaliptycznym świecie. Na dokładkę Cdp zaoferowało Civilization V, turową strategię na naprawdę wiele, wiele godzin gry, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać (można za to przedstawić DLC do tej produkcji, w której grywalną nacją są Polacy).

Uśmiech od ucha do ucha, dłoń na myszce gotowa do kliknięcia zakupu, ale zaraz, zaraz. Coś jest nie tak. Jedno spojrzenie na cenę, coś się nie zgadza. Drugie spojrzenie – zaraz, naprawdę coś się nie zgadza. Skyrim za 90 złotych? Niesamodzielne DLC za złotych 60?! To ma być majowa promocja? Cdp popłynęło. Wykorzystując bardzo pozytywny wizerunek Giermaszy, podało na tacy ofertę, którą u konkurencji można by było nazwać klasyczną stawką, bez żadnych zniżek i upustów. No ale po kolei:

… W TRAGICZNYCH CENACH

Cyfrowy Giermasz 2

The Elder Scrolls V: Skyrim. Cena Cdp.pl to 90 złotych bez jednego grosza. Faktycznie, jest to stosunkowo niska cena edycji cyfrowej, ale standardowa oferta konkurencji nie różni się za bardzo od promocyjnej ceny w Giermaszu. Skyrim w GameCodes i Keye.pl to koszt 104 złotych. W dodatku są to polskie wersje językowe, w przeciwieństwie do Skyrim od Cdp. Z drugiej strony, ta sama gra w angielskiej wersji językowej („ręczne” wprowadzenie polonizacji zapewne jest możliwe) to już wydatek rzędu 70 złotych, korzystając z katalogu Keye.pl. Szału nie ma.

Za Dawnguard, naprawdę ciekawe DLC do gry, Cdp.pl w swojej ograniczonej czasowo ofercie chce „tylko” 60 zł. Warto podkreślić, że mowa o anglojęzycznej edycji. Co na to konkurencja? Ano oferuje dokładnie to samo rozszerzenie, również w języku królów, w cenie 37 złotych (GameCodes). Za polską wersję językową zapłacimy znacznie drożej, bo już 55 PLN, ale to wciąż mniej niż „promocyjne” stawki Giermaszu Cdp.pl (Fabryka Kluczy).

Lecimy dalej. Świetne, wystarczające na tygodnie (głównie za sprawą fantastycznych modów) Fallout: New Vegas to w promocyjnej ofercie Cdp.pl wydatek rzędu 40 złotych, bez jednego grosza. Cdp po raz kolejny wpycha nam wersję angielską. Kpina, ta sama pozycja, w tej samej wersji językowej, kosztuje na GameCodes niecałe 28 zł.

Zostało nam Civilization V. Ponownie angielska wersja językowa, ponownie zawyżona cena. Co jest, Cdp.pl? Naprawdę oferujecie tę strategię na Giermaszu, w cenie 50 zł? Ta sama edycja gry w Fabryce Kluczy kosztuje raptem 22 złote i 70 groszy.

„GIERMASZ TO NIE PROMOCJA”

Cyfrowy Giermasz 3

Najbardziej rozbawiła mnie z tego wszystkiego odpowiedź Cdp.pl na zarzut jednego z internautów, który zarzucał firmie marną jakość ich promocji. W odpowiedzi Cdp stwierdziło, że ich Cyfrowy Giermasz to wcale nie promocja, lecz – „Giermasz to nie promocja. Giermasz to dodatkowa forma w której możemy sprzedawać gry nie znajdujące się na stałe w naszej ofercie. Staramy się, żeby ceny były jak najbardziej konkurencyjne i jesli porównacie je z konkurencją to takie są”. Jedna wielka bzdura. Cdp.pl wykorzystało pozytywną markę Giermaszu do przepchania ofert, które nie są ani konkurencyjne, ani tanie. Jedynym pozytywem tej akcji jest cyfrowy Skyrim. Z drugiej strony, za takie pieniądze kupimy ten tytuł w wersji pudełkowej, odwiedzając większość z możliwych hipermarketów.

Patrząc na odpowiedzi przedstawiciela Cdp.pl na krytyczne komentarze ich Giermaszu, w jednym zgadzam się z polskim wydawcą. „Jeśli komuś cena nie pasuje, to przecież zawsze można po prostu nie kupować prawda?”. Ano prawda, po stokroć prawda. Żonglując cytatami, można jeszcze dodać, „”Bujać – to my, panowie szlachta!”. Cdp skompromitowało się, kierując w stronę potencjalnych klientów promocję, która wcale nie jest promocją (ich słowa), z przekreślonymi cenami sugerowanymi wyssanymi z palca oraz obniżkami, na które można co najwyżej parsknąć śmiechem. Słabo.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (24)

24 odpowiedzi na “Cdp.pl kompromituje się Cyfrowym Giermaszem”

  1. Ja wiem, że ta promocja jest mało promocyjna, ale… Autor serio porównuje oficjalną wersję cyfrową z kluczami niewiadomego pochodzenia? Może od razu warto porównać z wersją stadionową?

    • Andrzeju, zdecydowany sprzeciw. “Klucze niewiadomego pochodzenia” to sformułowanie, które mija się z prawdą. Keye, Fabrycza czy GC to sklepy, z których usług korzysta wielu, naprawdę wielu graczy. Jeśli nie nachodzi mnie potrzeba zakupu pudełka, która z roku na rok jest coraz słabsza, kupuję właśnie tam. Sprawiłem sobie już wiele tytułów w formie cyfrowej za pomocą tych sprzedawców, zawsze oszczędzając od paru, przez paręnaście, do parudziesięciu złotych. Nigdy nie miałem problemu z aktywacją klucza. Problem miał mój znajomy (jego cd-key był już obsługiwany), bodajże z Guild Wars 2, o ile pamięć mnie nie myli. Otrzymał zwrot pieniędzy, jak w każdym normalnym sklepie. Zwrot, który nie przysługuje na przykład klientom Origin, zgonie z regulaminem tej platformy.

      Porównanie działalności tych firm do nielegalnych kopii bazarowych również mija się z prawdą. Jeżeli chodzi o sam produkt, jest to dokładnie ta sama wersja, która zostaje umieszczone na Steam/Origin/uPlay. Wersja w pełni oryginalna i uruchamiana za pomocą Steam/Origin/uPlay. Różnica polega jedynie na tym, że klucz, który kupujesz, jest tańszy niż u oficjalnego dystrybutora. Co do samych sklepów – cóż, ich coraz większe “wzięcie”, baza subskrybentów na profilach FB czy profesjonalna obsługa, często 24/7 o czymś świadczy.

      Podsumowując – kupując na proponowanych przez nas platformach dostajesz oficjalną kopię gry, za mniejsze pieniądze i bez robienia się w balona, jak przy wyżej opisanym Cyfrowym Giermaszu od Cdp.pl. Istnienie takich “kluczowych pośredników” w świadomości naszych czytelników to dla mnie bardzo ważny punkt działalności – w końcu po co mają przepłacać, skoro mogą mieć taniej, po polsku i legalnie.

      • Nie wiadomo skąd się biorą klucze w tego rodzaju sklepach – z pudełkowych wersji? Z oficjalnej dystrybucji producenta gry? Z uszkodzonych opakowań? Jeśli tak, skąd problemy z akceptacją niektórych kluczy? Tego się dowiedzieć nie sposób. Tak się składa, że problemy z kluczami do GW2 spotkały również moich znajomych którzy pokusili się o zakupy w jednym z tych miejsc.

        • Andrzeju, to bardzo dobre pytania. Dorwaliśmy już na spytki jednego z przedstawicieli tego typu sklepów i na pewno sprawdzimy to u źródła. To dobra okazja, aby rozwiać parę mitów, dowiedzieć się paru rzeczy i samemu zdecydować,czy tego typu “kluczowym pośrednikom” warto zaufać. Tekst powinien być do końca tego tygodnia i Twoje pytanie na pewno zostanie uwzględnione :).

          • Warto to zrobić, jak piszesz. Bez tego ciężko mi uznać tego rodzaju firmy za wiarygodną alternatywę dla normalnej dystrybucji cyfrowej. Czekam w takim razie na tekst.

  2. Na Steamie Skyrim był już chyba kiedyś po 10€, tylko wtedy był jeszcze na wyłączność Cenędzy.

    • Steam, Cenega a Skyrim to w ogóle temat-rzeka, niestety, bardzo niemiły dla gracza. Do teraz mam w pamięci cyrki z DLC, dopóki nie ukazały się wersje z polskimi napisami od Cenegi.

  3. No okej CDP.PL spuścił z zwykłej ceny w promocji to dojedźmy go że i tak drożej niż u innych…

    Nie rozumiem lekko. Sklep może sobie ustawiać jakie chce ceny, także w promocji. Pamiętacie akcje z TR ? Nie dość że cena pół nocy spadała to sklep jeszcze oddał różnicę tym co kupili drożej o tę parę złotych.

    Ja jestem najszczęśliwszym posiadaczem Deponii obu części po cenie 2x niższej niż na Steamie w wersji polskiej plus soundtrack tapety i inne drobiazgi, oraz Unreal 3 Tournament za cenę 8x niższą niż na Steamie.

    Wszystko przez Cyfrowy Giermasz. A że mainstreamowa gra (która nawiasem mówiąc mi nie leży choć wiem że jestem w mniejszości), ciągle bardzo popularna i “sprzedawalna” nie może zejść bardziej z ceny, no trudno. I tak nie jest to duża suma za ten tytuł.

    • Tak i nie. Po pierwsze, Cdp.pl spuścił w ceny, to prawda. Inna sprawa, że przekreślone stawki są po prostu wyssane z palca i odrealnione od aktualnej wartości tych tytułów.

      Po drugie, jasne, że Cdp.pl może ustalać takie ceny, jakie chce, klient natomiast może kupić kopię gry drożej, może również taniej. Po to powstają teksty tego typu, aby mieć świadomość, że polski gracz nie jest skazany na Steam, Origin, Muve czy Cdp, kiedy chce kupić legalną kopię gry.

      Po trzecie, tak jak napisałeś, Cdp.pl ustala ceny jak chce i kiedy chce. To dobrze, że nie stoją w miejscu i zrobili promocję. Taka jej forma ma się jednak nijak do Cyfrowych Giermaszy, które były organizowane wcześniej. Sam z nich parokrotnie korzystałem, jeszcze częściej pisałem peany na ich cześć. Tylko, że w przypadku poprzednich odsłon, ceny były naprawdę atrakcyjne. Cdp.pl wykorzystało pozytywny odbiór Giermaszy do przepchania promocyjnej oferty, która nie dość, że nijak ma się do poprzednich, potężnych zniżek i gier za 10-40 PLN, to jeszcze nie jest nawet za bardzo promocyjna.

      Po czwarte – prawda, nocna walka na ceny Tomb Raider była czystym geniuszem. Nawiązała się świetna cenowa rywalizacja, na której gracz mógł tylko zyskać.

      Po piąte – jeżeli piszesz o Skyrim, zgoda, dla mnie ten tytuł jest warty każdych pieniędzy, zwłaszcza, kiedy ukaże się w pełnej, wypakowanej wszelkimi łatkami i DLC edycji. Nie zmienia to faktu, że jeżeli nasz czytelnik ma okazję do kupienia dokładnie takiej samej wersji, co ta proponowana przez Cdp.pl (albo nawet lepszej, bo spolonizowanej) za mniejsze pieniądze – czujemy się w obowiązku o tym napisać.

  4. Wchodzimy na stronę splay.pl, zjeżdżamy trochę niżej i siup – “Gry od EA tanie jak barszcz. Cdp.pl zaopatrza na majówkę”. Wszyscy szczęśliwi, świetne gry za groszę, cdp.pl jest świetne!
    Ale teraz nie dali już takich super-hiper zniżek i okazuje się, że “cdp.pl kompromituje się cyfrowym giermaszem”. Człowieku… Ty myślisz że będą co chwilę dawać gry z 90% zniżką czy co?

    • Myślę, że omawianą w tekście ofertę Cdp ciężko w ogóle nazwać zniżką, na tle konkurencji. Nie trzeba być miłośnikiem/przeciwnikiem danej firmy, aby ocenić, czy ich promocyjna oferta jest dobra, czy kiepska. To też robię. Nie muszę się bronić przed Twoim zarzutem. Bronią mnie zarówno przytoczone w tekście cyfry, jak również inne moje wpisy o Giermaszach, które były naprawdę dobre.

      Twoje błędne rozumowanie, że oczekuję 90% zniżki to jedno, kiepska promocja to drugie, krytykowanie słabych ofert i chwalenie dobrych to trzecie. To, że w przeszłości spodobała mi się promocja A firmy X, nie znaczy, że mam teraz ślepo i bezkrytycznie podchodzić do wszystkich promocji firmy X. Jeżeli promocja B jest słaba i czytelnik może zaoszczędzić, kupując u konkurencji, napiszę o tym, bez niezrozumiałej dla mnie lojalności wobec firmy X i konsekwentnego jej wychwalania, której być może ode mnie oczekujesz.

  5. To ja się już pogubiłem – dobra ta promocja czy nie? Bo generlanie wszystkie ceny maja niższe niż konkurencja bezpośrednia (keye itp to są serwisy, które działają na zupełnie innych zasadach i mogą sobie pozwalać na niepłacenie VAT i inne takie), SRP które podali to SRP które są też u konkurencji. Gdzie tu kompromitacja? Bo nie dali gry wartej 100 zeta za 10? Mam wrażenie, ze autor nie ma bladego pojęcia o czym pisze, tylko po prostu chciał się przypieprzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...