Seria Alien Breed za pół ceny. W końcu warto rozważyć zakup

Gry 04.04.2013
Seria Alien Breed za pół ceny. W końcu warto rozważyć zakup

Seria Alien Breed za pół ceny. W końcu warto rozważyć zakup

Wormsy to nie jedyna seria Team17, która podbiła serca amigowych graczy. Równie dobre, o ile nie lepsze, okazały się gry z miotu Alien Breed. Pierwsza odsłona debiutowała jeszcze w 1991 roku, zdobywając uznanie na całym świecie (90% w kultowym magazynie CU Amiga mówi samo za siebie). Dzisiaj wojownicze robale zeszły na samo dno, wydrążone zbędnymi nowinkami i „oryginalnymi” pomysłami. Po prostu nie da się w to już grać. Alien Breed ma się natomiast całkiem dobrze. Poza grafiką, która siłą rzeczy przeskoczyła w 3D, nie zmieniło się tutaj praktycznie nic. Dzięki bogom.

Każda z gier w kategorii tak zwanej „drugiej ery” Alien Breed została wyceniona na połowę swojej pierwotnej wartości. Impact, Descent oraz Assault kosztują teraz 13 złotych. Trzeba się jednak spieszyć, bo czasu nie zostało wiele. Oferta cdp.pl wygasa w najbliższy piątek.

  • Alien Breed: Impact to udoskonalona edycja wersji, która w 2009 roku zadebiutowała na Xbox Live Arcade. To również pierwsza odsłona wydana po 1996 roku. Nie jest pozbawiona wad, na co wskazywali recenzenci, marudząc o powtarzalności i monotonności. Zaadaptowanie gry pod silnik Unreal Engine 3 robi jednak wrażenie, zwłaszcza, kiedy przyjrzymy się, jak Alien Breed wyglądało wcześniej.
  • Alien Breed II: Assault to bezpośrednia kontynuacja poprzedniej odsłony. Ten sam bohater został wrzucony do gry ze znacznie ulepszoną grafiką i efektami świetlnymi. Rozgrywkę wzbogacono o data-pady, wprowadzające nas w fabułę i opisujące obcych, z którymi toczymy intensywne boje. Najważniejszą nowością jest jednak tryb „Survival”, w którym staramy się utrzymać przy życiu jak najdłużej się da, śrubując rekordy własne i znajomych (Steam).
  • Alien Breed III: Descent to po prostu więcej tego samego. Ten sam bohater, te same tryby, Ci sami przeciwnicy, te same możliwości. Kupować tylko, jeżeli spodobały się wam wcześniejsze odsłony. W przeciwnym razie nie ma ku temu najmniejszego powodu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...