Serial potępionych – Spartakus

Seriale 21.03.2013
Serial potępionych – Spartakus

Serial potępionych – Spartakus

Fenomen serialu Spartakus jest dla mnie niezrozumiały. Przesiąknięta testosteronem produkcja to efekciarska podróbka 300 Zacka Snydera, a rozciągnięta na kilka trzynastoodcinkowych sezonów jest męczarnią. Finałowa seria pojawia się jednak w Polsce i na kilka dni przed telewizyjną premierą można nowe epizody oglądać na HBO GO.

Fikcyjna antyczna historia o gladiatorach sprawia wrażenie jakoby od samego początku wisiała nad nią klątwa. Nie dość, że projektem zainteresowała się prywatna stacja kablowa Starz i przeznaczyła na realizację minimalną kwotę budżetową, to jeszcze w późniejszych etapach okazało się, że aktor wcielający się w głównego bohatera ma raka i musi wycofać się z roli. Producenci uporczywie walczyli by serialu nie zdjęto z anteny i zafundowali widzom prequel/spin-off, któremu nikt nie szczędził srogich słów krytyki.

Autorzy nie dają jednak za wygraną i kontynuują opowieść nie bacząc na dokładność historyczną, lecz skupiając się na elementach, dzięki którym obraz przyciągnął widzów. Liczy się seks, przemoc i intryga. Zobrazowanie brutalnych walk zrealizowano w pełni komputerowo, co nawet gloryfikowano w poszczególnych scenach wykorzystując bullet mode, znany z gry Max Payne oraz we wspomnianym 300. W pewnym momencie widać jednak przesyt formy nad treścią i pojedynki stają się jedyną atrakcją balansującą między cienką granicą wizualnego majstersztyku a bezsensownego gore’u.

spartakus_1

Z seksem jest podobnie! Twórcy nie obawiają się dokładnie zobrazować pojęcia seksualności z perspektywy żeńskiej i męskiej. Co więcej, nieokrzesani gladiatorzy często pojawiają się naoliwieni we wspólnej łaźni. Mrok pożądania objawia się w intensywnym rozładowaniu skrywanych żądz oraz przenoszenia wewnętrznych bolączek na arenę gladiatorską.

Ostatni sezon jest kontynuacją historii i ukazaniem w jaki sposób doszło do rebelii i niewolniczego buntu. Trzecia seria to już konkretna wojna, w której jednak nie ma zabraknąć ani seksu ani przemocy. W końcu Spartakus to serial nasycony testosteronem oraz tłumionym libido i bez tych cech nie odniósłby tak wielkiego sukcesu. Rzym od HBO zasłynął między innymi dzięki temu, ale oferował również ambitny scenariusz. Ciekawe czy Wojna potępionych również tym przyciągnie.

Spartakus: Wojna potępionych można oglądać od poniedziałku 11 marca na HBO GO a od soboty 16 marca w ramówce telewizyjnej HBO.

Tagi: ,

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

7 odpowiedzi na “Serial potępionych – Spartakus”

  1. O ile 1 seria miała w sobie jeszcze znamiona świeżości i bazowała na “efekcie 300” – tak potem było tylko gorzej. Scenariusz z sezonu na sezon coraz gorszy – a ile można ekscytować się podobnymi scenami walki, przerysowaną krwią i scenografią z bluescreen’a? Owszem, niektórych mogą przyciągać naprawdę piękne aktorki i ich walory (lub aktorzy – jak kto woli), ale formuła się wyczerpała. Dobrze, że to już koniec.

  2. Muszę się nie zgodzić. Wszystkie serie są świetne. Od początku twórcy są konsekwentni. Walki w slowmo od początku były ważnym elementem. Oglądałem Rzym i Spartacusy oceniam oczko wyżej.

  3. Kompletnie się nie zgodzę z autorem. Od samego początku gra aktorska, scenariusz i efekty specjalne robią ogromne wrażenie, praktycznie po każdym odcinku chce się oglądać od razu następny. A chorobę aktora Sprowadzasz to poziomu “nie trzymania się faktów historycznych”. Jeśli poczytał byś trochę właśnie historii to, sceny filmu i tak są łagodnie nakreślone, poczynając od nagości, walk i czasami okrucieństwa. Widocznie “autor” pozbawiony jest “kochones” i obejrzał tylko thrillery albo przeczytał streszczenie na filmwebie.

  4. 1 sezon i prequel byly swietne, potem juz niestety coraz gorzej, ale nie jest tak zle ze scenariuszem. To nie jest bezmyslna rabanka, jak niektorzy sugeruja. Bohaterowie i przeciwnicy maja warstwy. Schemes within schemes :).

  5. Krzywdzący wpis :D

    Spartacus naprawdę ma o wiele więcej do zaoferowania, niż tylko efektowne walki i efektowny seks :D Scenariusze są NAPRAWDĘ niebanalne czasami, postacie mega wyraziste. Będę Spartacusa bronił do ostatniej kropli krwi :D

    • No tak, przecież w Starożytnym Rzymie ludzie nie uprawiali seksu, gladiatorowie nie zabijali się na arenach z brutalny sposób ku ucziesze motłochu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...