Przemysław Pająk / 27.11.2018

Jetsonowie, Westworld, Mr. Robot, a w końcu my. Internet Rzeczy na dobre zagościł w naszych smartfonach

23 interakcje Przejdź do dyskusji

Wielkie dzieła science-fiction przez dekady karmiły nas wizją przyszłości, w której nastąpiła pełna automatyka świata wokół nas, w tym jego najbliższej, najbardziej intymnej części: naszego domu.

Jeżeli wychowaliście się w latach 80. lub wczesnych 90., na pewno pamiętacie kreskówkę Jetsonowie. Zapewne, podobnie jak ja, zachwycaliście się wizją domu, w którym wszystko dzieje się samo, bez udziału mieszkańców. Jeżeli należycie do młodszego pokolenia, być może marzyliście o zamieszkaniu w domu Weasleyów z Harrego Pottera, gdzie magia wyręczała domowników ze wszystkich obowiązków.

W wielu współczesnych dziełach popkultury mamy z kolei superbohaterów na miarę XXI wieku – wyspecjalizowanych programistów, którzy odblokowują funkcje swojego miasta za pomocą smartfona. Czasami czuję się jak taki superbohater.

Smartfonem obsługuję coraz więcej systemów miejskich. Mogę wyjść z domu bez portfela, a mimo to bez przeszkód zrobić zakupy, kupić bilet do kina, zamówić taksówkę i opłacić przejazd, opłacić bilet kolejowy, wypożyczyć skuter elektryczny, czy zapłacić za parking kiedy jadę własnym autem.

Obsługa całej tkanki miejskiej za pomocą smartfona jest rewolucją, ale jeszcze ciekawiej brzmi przeniesienie tego sposobu zarządzania na własny dom.

Kampus Boscha w Renningen nieopodal Stuttgartu mieści m.in. centrum badawczo-rozwojowe, w którym powstają nowe pomysły na rozwój Internetu Rzeczy.

Niedawno wróciłem z Renningen, gdzie odwiedziłem ośrodek badawczo-rozwojowy Boscha. W futurystycznym, wypełnionym światłem budynku odbyłem szereg fascynujących rozmów z inżynierami, którzy intensywnie rozwijają dział internetu rzeczy. Nie mam wątpliwości, że te prace w przyszłości odmienią nasze życie.

W centrum badawczo-rozwojowym Boscha eksperci firmy opowiadali o pracach nad rozwojem Internetu Rzeczy.

Bosch stworzył podwaliny Przemysłu 4.0, a więc czwartej rewolucji przemysłowej, u progu której właśnie jesteśmy. Po erze pary, elektryczności i komputeryzacji, nadchodzi era internetu na linii produkcyjnej. Innym przykładem jest IoT w motoryzacji. Polska fabryka Boscha w Mirkowie jest jedynym globalnym dostawcą nowoczesnych zespołów mocy, umożliwiających autonomiczną jazdę nowoczesnych samochodów, w tym Tesli.

To wszystko ciekawe, ale też bardzo wyspecjalizowane dziedziny, będące dość daleko od życia przeciętnej osoby. Czy w takim razie internet rzeczy wpłynie w jakiś sposób na nasze codzienne życie?

Owszem – za sprawą połączenia domu ze smartfonem.

inteligentny dom, smart home, home connect
Smartfon już dziś może być centrum Internetu Rzeczy, przynajmniej w domowym wydaniu.

W Renningen i we wrocławskim Centrum Domowych Inspiracji poznałem pomysł Boscha na inteligentny dom. O ile do obsługi miasta potrzebuję wielu aplikacji, tak do obsługi domu wystarczy jedna: Home Connect.

Aplikacja Home Connect pozwala kontrolować domowe sprzęty. Można chociażby uruchomić piekarnik w odpowiednim trybie.

Co mogę zrobić w aplikacji? Najciekawszym przykładem są zakupy spożywcze. Jeśli jestem w sklepie i zastanawiam się, czy muszę kupić mleko, mogę podejrzeć zawartość lodówki w aplikacji Home Connect. Dwie kamery zainstalowane w lodówce robią zdjęcie na ułamek sekundy przed zamknięciem drzwiczek. To właśnie ostatnią fotografię odtwarzam na smartfonie w sklepie. Nie ma więc obaw o to, że trafię na podgląd domownika, który szuka czegoś w lodówce będąc w nie do końca kompletnym stroju… i mogę przejrzeć historię jej zawartości do dziesięciu otwarć wstecz.

Rozmowa z ekspertem Home Connect w Centrum Domowych Inspiracji we Wrocławiu.

Co więcej, z poziomu aplikacji mogę też obniżać temperaturę w chłodziarce i zamrażarce. Jeśli wiem, że wrócę do domu z nową porcją produktów, mogę zdalnie ochłodzić lodówkę, by szybciej schłodziła napoje, które przyniosę albo przełączyć w tryb wakacyjny będąc na urlopie.

inteligentny dom, smart home, home connect
Aplikacja Home Connect pozwala też na podgląd stanu lodówki, np. kiedy jesteśmy w sklepie na zakupach.

To samo z piekarnikiem, który mogę włączyć będąc w drodze do domu, z poziomu aplikacji. Podobnie mogę obsługiwać pralkę. Takich przykładów jest więcej: zmywarka, pralka i suszarka doradzą program do danego wkładu, a do tego dostanę powiadomienia o kończących się tabletkach do zmywania, albo o zbliżającym się końcu terminu przydatności produktu w lodówce.

Te wszystkie rozwiązania brzmią jak pomysły z kreskówki Jetsonowie, ale są jak najbardziej realne.

Takie wykorzystanie smartfona lubię najbardziej. Te niesztampowe funkcje potrafią wywołać bardzo przyjemne uczucie, na które Amerykanie mają zgrabne określenie „a-ha moment”. To małe zaskoczenia, fascynacje i momenty nagłego zrozumienia, że smartfon cały czas może czymś zaskoczyć.

inteligentny dom, smart home, home connect
Centrum badawczo-rozwojowe Boscha w Renningen kryje jeszcze więcej ciekawostek. Część z nich zobaczycie w kolejnym materiale.

W dobie internetu rzeczy takich momentów będzie coraz więcej.

Więcej informacji o projektach automonicznej jazdy na stronach Boscha.

*Partnerem materiału jest marka Bosch.

Advertisement