Łukasz Kotkowski / 04.10.2017

Elita androidowego świata, czyli historia wszystkich smartfonów Google’a

16 interakcji Przejdź do dyskusji

Już dziś wieczorem Google pokaże światu drugą generację smartfonów Google Pixel. To doskonała okazja, by pokrótce przypomnieć historię smartfonów, które wyszły spod jego ręki.

Chociaż na świecie istnieją tysiące modeli telefonów pracujących pod kontrolą systemu Android, tylko garstka z nich realizuje wizję Androida taką, jaką wyśnił ją Google. Dlatego gigant z Mountain View od lat prezentuje własne smartfony, tworzone we współpracy z producentami sprzętu, które pracują pod kontrolą Zielonego Robota w najczystszej postaci.

Przez lata urządzenia te stanowiły wzór; punkt odniesienia dla całego androidowego świata odnośnie tego, jaki powinien być nowoczesny smartfon. Od 2010 roku Google wypuszczał na rynek smartfony (i nie tylko) z linii Nexus, aby pokazywać innym producentom, jak mają tworzyć swoje telefony, a także by dać programistom do ręki narzędzie służące do testowania tworzonych aplikacji na Androida.

Z biegiem lat rola linii Nexus zmieniła się diametralnie – od narzędzia dla wąskiej grupy developerów, poprzez smartfony przeznaczone dla entuzjastów, aż po sprzęty, które coraz wyraźniej zaczynają istnieć w świadomości konsumentów; teraz pod marką Pixel.

Oczywiście linia Nexus i Pixel obejmowała nie tylko smartfony, ale także tablety, Chromebooki oraz przystawki do telewizora. Na potrzeby tego zestawienia skupimy się jednak na telefonach.

Przypomnijmy sobie zatem, jaką drogę przeszły urządzenia z czystym Androidem. Od pierwszego Nexusa, aż po najnowsze wcielenie Pixela.

2010 – Nexus One

Pierwszy Nexus, noszący znamienną nazwę Nexus One, powstał w 2010 roku we współpracy z firmą HTC. Wybór partnera nie był przypadkowy – to właśnie HTC wyprodukowało pierwsze smartfony pracujące pod kontrolą systemu Android.

Nexus One był też pierwszym smarfonem pracującym pod kontrolą drugiej generacji Androida 2.1 Eclair. Od strony sprzętowej prezentował najwyższą jakość, jakiej można było oczekiwać od smartfona w 2010 roku.

Napędzał go procesor Qualcomm Snapdragon o taktowaniu 1 GHz, wspierany przez 512 MB RAM-u i 4 GB pamięci wewnętrznej, rozszerzalnej kartą microSD.

Nexus One miał ekran o przekątnej 3,7” wykonany w technologii AMOLED o rozdzielczości 800 x 480. Charakterystyczną cechą Nexusa One była znana z innych modeli HTC rolka umieszczona pod ekranem, którą można było nawigować po interfejsie bardziej precyzyjnie, niż przy użyciu dotykowego ekranu.

Urządzenie miało też wbudowany aparat z matrycą 5 Mpix i lampą błyskową LED. Przedniej kamery nie było.

Co ciekawe, początkowo cała linia Nexus miała nosić nazwę „Nexus One”, lecz Google’owi odmówiono zastrzeżenia znaku towarowego, gdyż ten wykorzystywany był już przez Integra Telecom. Obydwie firmy doszły do porozumienia w kwestii wykorzystania znaku „Nexus One” w przypadku jednego smartfona, lecz dla kolejnych urządzeń z serii pozostała marka Nexus.

2010 – Nexus S

W tym samym roku Google przygotował też drugie urządzenie, we współpracy z innym partnerem – Samsungiem. Nexus S był de facto pracującą pod kontrolą czystego Androida wersją flagowego Samsunga Galaxy S (pierwszej generacji) i miał identyczne podzespoły.

Napędzał go procesor Exynos 3110, 512 MB RAM-u, ale w przeciwieństwie do Nexusa One, Nexus S miał aż 16 GB pamięci wbudowanej.

Nexusa S, podobnie jak Galaxy S, wyróżniał wyświetlacz. Był to panel Super AMOLED o przekątnej aż 4” i rozdzielczości 800 x 480. Co ciekawe, był on pokryty nieco zakrzywionym szkłem. Na długo przed tym, jak na rynku masowo zaczęły się pojawiać urządzenia z tym rozwiązaniem.

Nexus S pracował pod kontrolą systemu operacyjnego Android 2.3 Gingerbread i miał jeszcze jednego asa w rękawie – był jednym z pierwszych smartfonów wyposażonych w łączność NFC.

2011 – Galaxy Nexus

Samsung wyprodukował dla Google’a jeszcze jeden smartfon – Galaxy Nexusa. W stosunku do poprzedniego Nexusa S, Galaxy Nexus stanowił dość duży przeskok technologiczny.

Najważniejszą różnicę stanowił wyświetlacz. Panel Super AMOLED miał tym razem przekątną aż 4,65” i rozdzielczość 1280 x 720, a co jeszcze bardziej istotne, nie było pod nim żadnych przycisków fizycznych. Te zastąpiono przyciskami ekranowymi.

Galaxy Nexus pracował pod kontrolą Androida 4.0 Ice Cream Sandwich. Smartfon napędzał zaś dwurdzeniowy procesor produkcji Texas Instruments o taktowaniu 1,2 GHz, wspierany przez 1 GB RAM-u i 16 lub 32 GB pamięci na dane. Smartfon dysponował też dwoma aparatami: głównym, o rozdzielczości 5 Mpix oraz przednim, o rozdzielczości 1,3 Mpix.

Galaxy Nexus nie miał łatwego życia. W wyniki procesu sądowego między Samsungiem a Apple’em, został nawet na moment wycofany ze sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.

2012 – Nexus 4

Nexus 4, pracujący pod kontrolą Androida 4.2 Jelly Bean, stanowił punkt zwrotny dla całej linii smartfonów Google’a. Z perspektywy czasu wiemy, iż było to preludium do otworzenia się na szerszy rynek i próba trafienia z Nexusami do większego grona odbiorców.

Nexus 4 został stworzony we współpracy z LG i już na pierwszy rzut oka odróżniał się od poprzedników wyglądem. Szklana, mieniąca się obudowa przykuwała oko i w niczym nie przypominała szarych, nudnych brył poprzednich Nexusów. Taka obudowa umożliwiała też ładowanie bezprzewodowe, co było ważnym argumentem w czasach, kiedy szczyt swojej popularności osiągała Nokia Lumia.

Ekran miał 4,7” przekątnej i rozdzielczość 1280 x 768, co w tamtych czasach uznawane było za rozsądne optimum.

Był to też pierwszy Nexus, który zaistniał w świadomości konsumentów jako urządzenie o niskiej cenie i wysokich możliwościach. Kosztując o połowę mniej od topowych produktów konkurencji, Nexus 4 nadal oferował czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4, 2 GB RAM-u, 8 lub 16 GB miejsca na dane i całkiem przyzwoity aparat główny o rozdzielczości 8 Mpix.

Nexus 4 był też pierwszym smartfonem Google’a, na którym pojawiła się aplikacja Google Camera oraz Photo Sphere; technologia umożliwiająca robienie zdjęć panoramicznych 360 stopni.

Chociaż Nexus 4 miał problemy z czasem pracy na jednym ładowaniu (ogniwo 2100 mAh nie było wystarczające dla tak mocnych podzespołów i dużego ekranu), zdobył największą popularność z dotychczasowych Nexusów.

A to otworzyło Google’owi drzwi do zaprezentowania najbardziej przełomowego Nexusa w historii marki.

2013 – Nexus 5

Kolejny smartfon wyprodukowany we współpracy z LG okazał się hitem. Recenzenci wychwalali go pod niebiosa. Użytkownicy z ciekawością spoglądali na charakterystyczny design, a przede wszystkim… przecierali oczy ze zdumienia patrząc na cenę i parametry. Takiego stosunku jakości do ceny, jak miał Nexus 5, nie miał już żaden smartfon Google’a.

Ekran 4,95” o rozdzielczości Full HD. Snapdragon 800. 2 GB RAM-u. 16 lub 32 GB pamięci na dane. Akumulator 2300 mAh z ładowaniem bezprzewodowym. Dobry aparat. Dwie eleganckie wersje kolorystyczne (z trzecią, czerwoną, w drodze). I wszystko to o co najmniej połowę taniej od konkurencji, z czystą, nowoczesną wersją Androida.

Nexus 5 zadebiutował z Androidem 4.4 KitKat na pokładzie, a wraz z nim pojawił się także po raz pierwszy Google Now Launcher oraz asystent Google Now.

Nexusa 5 trudno było nie lubić. Smartfon mnóstwo rzeczy robił dobrze. Był szybki, wydajny, dobrze się prezentował i chociaż czas pracy na jednym ładowaniu nie był wybitny, wystarczał większości użytkowników.

Do dziś w wielu miejscach rozbrzmiewa opinia, że Nexus 5 był ostatnim „prawdziwym” Nexusem.

Więcej o Nexusie 5 dowiesz się z naszej recenzji.

2014 – Nexus 6

Trudno się nie zgodzić z tezą, iż po Nexusie 5 było tylko gorzej, kiedy jego następcą zostało jego totalne przeciwieństwo.

Wyprodukowany we współpracy z Motorolą Nexus 6 był przede wszystkim ogromny. Do tego drogi. W chwili debiutu w Polsce kosztował 2400 zł, co w 2014 roku było zaporową wręcz ceną jak za nowy telefon.

Google tym razem nie postawił na stosunek ceny do jakości, a na demonstrację siły. W Nexusie 6 wszystko miało być największe i najlepsze.

Smartfon miał więc 5,96-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440, procesor Qualcomm Snapdragon 805, 3 GB RAM-u, 32 lub 64 GB pamięci na dane, 13 Mpix aparat główny i 2 Mpix aparat przedni. Oferował też potężny (jak na tamte czasy) akumulator 3220 mAh, wspierający ładowanie bezprzewodowe oraz szybkie ładowanie kablem.

Nexus 6 debiutował jako demonstracja możliwości Androida 5.0, który jako pierwszy wprowadził do świata Androida stylistykę Material Design i wiele zmian w interfejsie oraz możliwościach Zielonego Robota.

Pomimo zaawansowania technologicznego i nowego systemu operacyjnego, Nexus 6 nie odniósł sukcesu sprzedażowego. Od następcy fantastycznego Nexusa 5 kliencie oczekiwali czegoś zupełnie innego.

Więcej o Nexusie 6 dowiesz się z naszej recenzji.

2013-2015 – smartfony Google Play Edition

Nie sposób mówić o marce Nexus, nie wspominając przy okazji urządzeń oznaczonych marką Google Play Edition. Od połowy 2013 do końca 2015 roku Google w swoim oficjalnym sklepie oferował kilka sprzętów partnerów, pracujących pod kontrolą czystego Androida.

Była to bardzo ciekawa inicjatywa – kto chciał, mógł nabyć topowe urządzenie wiodących producentów, tyle że pozbawione śmieciowych nakładek na Androida. A w tamtych czasach naprawdę łatwo było nienawidzić owe nakładki; zazwyczaj były one powolne, brzydkie i przeładowane zbędnymi funkcjami.

Źródło: Androidguys

Niestety, smartfonów z Google Play Edition nie pojawiło się na rynku zbyt wiele. Pierwszym z nich był topowy Samsung Galaxy S4 GPE. Tuż po nim do oferty dołączył HTC One M7 oraz tablet od LG – LG G Pad 8.3.

Bodajże najbardziej specyficznym urządzeniem Google Play Edition był Sony Z Ultra, czyli 6,4-calowy phablet, który nie zdobył wielkiej popularności ani z nakładką producenta, ani z czystym Androidem.

W 2014 do urządzeń Google Play Edition dołączyła Motorola Moto G pierwszej generacji, lecz ta edycja przeszła kompletnie bez echa, gdyż „fabryczna” wersja oprogramowania Motoroli niemalże niczym nie różniła się od czystego Androida.

Ostatnim smartfonem Google Play Edition był HTC One M8. Na początku 2015 roku do programu miał dołączyć także topowy Samsung Galaxy S5, lecz wtedy – ni stąd, ni zowąd – Google zamknął Google Play Edition.

Od 2015 roku jedyną opcją posiadania smartfonów z prawdziwie czystym Androidem stały się Nexusy.

2015 – Nexus 6P

Po porażce Nexusa 6 Google obrał zupełnie inną strategię dla nowych Nexusów. Aby wilk był syty i owca cała, firma zdecydowała się zaprezentować dwa urządzenia na premierę Androida 6.0 Marshmallow.

Pierwsze z nich miało przemówić do wyobraźni tych, którzy oczekiwali od smartfonów wszystkiego, co najlepsze. To Nexus 6P, powstały we współpracy z Huawei.

Nexus 6P faktycznie był potężną bestią. 5,7-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440. Qualcomm Snapdragon 810. 3 GB RAM-u. 32, 64 lub 128 GB pamięci na dane. Potężny akumulator 3450 mAh, ładowany przez gniazdo USB-C. Fantastyczne głośniki stereo na froncie i bardzo dobry aparat główny o rozdzielczości 12,3 Mpix. Na papierze w Nexusie 6P wszystko się zgadzało.

Niestety, w praktyce Nexus 6P nie oczarował ani recenzentów, ani użytkowników. Jego największym problemem był procesor Qualcomm Snapdragon 810, który cierpiał na ogromne problemy z przegrzewaniem się, co przekładało się na regularne spadki wydajności smartfona oraz niedostateczny czas pracy na jednym ładowaniu.

Jakby tego było mało, Nexus 6P cierpiał też na wiele drobnych przypadłości. Oferował mocno przeciętną jakość rozmów, a do tego miał ustawiczne problemy z utrzymywaniem zasięgu sieci bezprzewodowej. Do tego „potężny” na papierze akumulator nie wystarczał nawet na jeden dzień pracy.

Gwoździem do trumny okazała się fatalna jakość wykonania aluminiowej obudowy. W testach wytrzymałościowych okazywało się, że nawet osoba przeciętnej postury jest w stanie złamać Nexusa 6P jak zapałkę.

Dodajmy do tego bardzo wysoką cenę i… to nie mogło się udać.

Więcej o Nexusie 6P dowiecie się z naszej recenzji.

2015 – Nexus 5X

Obok topowego Nexusa 6P, Google wziął sobie jeszcze drugiego partnera, LG, by wspólnie przygotować Nexusa „dla mas” – Nexusa 5X.

Nexus 5X miał być duchowym spadkobiercą Nexusa 5. Prezentować wyśmienity stosunek ceny do jakości. Niestety, nie udało się. Nie pomógł nawet wygląd bardzo zbliżony do legendarnej piątki.

Owszem, Nexus 5X był niedrogi. Owszem, miał dobrą specyfikację, bo Snapdragona 808, 2 GB RAM-u i 16 lub 32 GB pamięci na dane trudno nazwać słabymi podzespołami. Miał też fantastyczny aparat o rozdzielczości 12,3 Mpix.

Niestety, pod innymi względami Nexus 5X był rozczarowaniem. W swojej recenzji Dawid Kosiński napisał wręcz, że to urządzenie nie zasługuje na miano Nexusa.

Co poszło nie tak? Nexus 5X był pasmem kompromisów. Chcąc ciąć koszty, Google z LG zastosowali 5,2-calowy panel IPS LCD, któremu daleko było do doskonałości. Akumulator z ledwością wystarczał na cały dzień pracy. Z dwóch głośników na froncie, jak w Nexusie 6P, zrobiono jeden, do tego mocno przeciętny.

Najgorsze było jednak to, że Nexus 5X nie zapewniał tego samego, płynnego doświadczenia, co inne Nexusy. Smartfon ten trapiły mniejsze lub większe software’owe bolączki. Wielu użytkowników zgłaszało też problem z bootloopem, czyli zapętlaniem się procesu uruchamiania, który uniemożliwiał korzystanie z urządzenia.

Jakby tego wszystkiego było mało, 2015 był rokiem, w którym… Nexus 5X w niczym się już nie wyróżniał. Tak jak w 2013 Nexus 5 był ewenementem, tak w 2015 bardzo łatwo można było kupić dobry smartfon w niskiej cenie, co zawdzięczamy w dużej mierze produktom takim jak OnePlus czy smartfony Xiaomi.

Więcej o Nexusie 5X dowiesz się z naszej recenzji.

Ostatnie Nexusy nie odniosły sukcesu. Nic więc dziwnego, że Google postanowił postawić definitywną kreskę i zacząć od nowa.

2016 – Google Pixel i Google Pixel XL

4 października 2016 roku Google postawił na nowe rozdanie. Zerwał z marką Nexus i zaprezentował dwa nowe smartfony wyprodukowane we współpracy z HTC: Google Pixel oraz Google Pixel XL.

Urządzenia miały takie same podzespoły: procesor Qualcomm Snapdragon, 4 GB RAM-u, 32 lub 128 GB pamięci na dane i fantastyczny aparat 12,3 Mpix.

Różnił je wyłącznie rozmiar, a co za tym idzie – także wyświetlacz i rozmiar akumulatora. Google Pixel miał ekran o przekątnej 5” i rozdzielczości Full HD, zaś Google Pixel XL wyposażony był w 5,5-calowy panel o rozdzielczości 2560 x 1440. Mniejszy z Pixeli oferował akumulator 2770 mAh, a większy 3450 mAh.

Google Pixel był kategorycznym odcięciem się od tego, co reprezentowała linia Nexus. Choć Nexusy już dawno nie były tylko smartfonami dla programistów i geeków, Pixel jeszcze bardziej to zaakcentował. Tymi urządzeniami Google chciał trafić na rynek masowy. Mieć swojego iPhone’a.

Pixele zadebiutowały wraz z Androidem 7.0 Nougat i nakładką Pixel Launcher, ale to nie nowy Android był ich największym wyróżnikiem. Był nim Google Assistant.

Założenie Google’a było proste – Pixel miał być „przezroczystym” smartfonem. Urządzeniem, na które użytkownik nie będzie zwracał uwagi, korzystając z Androida czy rozmawiając z asystentem głosowym.

Pomimo wysokiej ceny Google Pixel oraz Pixel XL zostały bardzo ciepło przyjęte, zarówno przez recenzentów, jak i konsumentów. Doskonale poradziły sobie na rynku, stając w szranki z najnowszym iPhone’em i Samsungiem Galaxy S7. Oczywiście nie odniosły takiego sukcesu sprzedażowego, jak najwięksi rynkowi rywale, lecz pozwoliły Google’owi zaistnieć w świadomości klientów.

Tym samym przygotowując grunt pod premierę Pixeli drugiej generacji.

Więcej o Google Pixel XL dowiesz się z naszej recenzji.

2017 – Google Pixel 2 i Google Pixel XL 2

O nowej generacji smartfonów Google Pixel wiemy już niemal wszystko. Ich premiera będzie miała miejsce już dziś wieczorem. Zagadką pozostaje tak naprawdę tylko ostateczna cena urządzeń oraz ich dostępność w Polsce – pierwsza generacja Pixeli nigdy nie trafiła nad Wisłę.

Wszystkiego o nowych Pixelach dowiecie się, zaglądając dziś wieczorem na Spider’s Web. Na premierze w Berlinie jest już Marcin Połowianiuk. Spodziewajcie się więc pierwszych wrażeń, dobrych zdjęć i wypatrujcie wideo!

Google Pixel 2 XL

Advertisement