Tomasz Domański / 02.12.2017

Nic nie było w stanie popsuć mi przyjemności z jazdy nowym Audi A8

93 interakcje Przejdź do dyskusji

Niewiele samochodów, którymi do tej pory jeździłem, potrafiło poprawić mi humor tak, jak zrobiło to nowe Audi A8. Szkoda, że te kilka godzin nie trwało dłużej.

A8 to limuzyna, którą najczęściej spotyka się w dużych metropoliach. Nic więc dziwnego, że jej polska premiera odbyła się w Warszawie. Pomysł byłby całkiem niezły, gdyby nie pogoda. W dzień prezentacji dla prasy od rana padał śnieg z deszczem, który błyskawicznie zmieniał się w to obrzydliwe błoto, które w Warszawie dodawane jest co roku w ramach zimowego wystroju miasta.

Śnieg, deszcz, wieje złem – wybaczcie, ale mój entuzjazm związany z jazdą próbną najnowszą generacją A8 spadł, jak słupek rtęci w termometrze. Dlaczego w ogóle o tym piszę? Bo wystarczyło dosłownie kilka minut za kierownicą nowej limuzyny Audi, żebym zaczął się uśmiechać od ucha do ucha. Ale po kolei.

Wygląd nowego Audi A8 to bardzo przemyślana ewolucja.

Pomimo swoich pokaźnych gabarytów, A8 sprawia wrażenie… dyskretnego samochodu. Elegancja nadwozia nie rzuca się przesadnie w oczy. Za to na pewno przyciągnie wiele spojrzeń. Fani marki z pewnością wiedzą, że wygląd nowego A8 wzorowany jest na modelu koncepcyjnym – Audi Prologue, który w 2014 r. zaprojektował Mark Lichte.

Jego pomysły spodobały się na tyle, że zlecono mu zaprojektowanie najnowszej generacji A8. Według mnie wyszło to świetnie.

Nowa limuzyna Audi ma przepiękną linię nadwozia. Muskularna, sportowa, ze doskonale dobranymi proporcjami poszczególnych elementów, świetnie wykorzystuje najnowsze osiągnięcia technologiczne.

Oświetlenie tylne bazuje na organicznych diodach OLED, dzięki którym można było zamontować równomiernie oświetloną listwę przez całą szerokość samochodu. Zobaczycie, że będzie to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów wyglądu nowej A8.

Środek kojarzy się z bardzo wygodnym salonem.

Tak – moment, w którym humor zaczął mi się poprawiać, nastąpił wtedy, kiedy usiadłem za kierownicą nowego A8 i zamknąłem drzwi. Wnętrzu luksusowej limuzyny z rozmysłem nadano zredukowaną formę, a jego architektura jest konsekwentnie zorientowana poziomo, co dodatkowo zwiększa poczucie przestrzeni.

Audi A8 2017

Oczywiście jak przystało na samochód tej klasy, poszczególne elementy wnętrza wykonano ze świetnych materiałów. Drewniane, skórzane, aluminiowe i plastikowe elementy łączą się w spójną całość i sprawiają wrażenie wykonanych ręcznie. Jednym słowem są bardzo miłe dla oka.

W porównaniu do modelu poprzedniego, nowe A8 wydłużyło się o 32 mm, dzięki czemu w środku jest więcej miejsca. Co prawda, Audi nie bez przyczyny oferuje również przedłużoną wersję tego modelu, ale o tym za chwilę.

Audi A8 2017

Najważniejszym elementem wnętrza nowej A8 są bez wątpienia fotele, w których zarówno kierowca, jak i reszta pasażerów mogą rozsiąść się wygodnie i delektować jazdą. Skórzane siedzenia są świetnie wyprofilowane i odpowiednio sprężyste, żeby nie sprawiać problemów nawet w dłuższych trasach.

Jazda nowym A8 to sama przyjemność.

Nie ukrywam, że moimi ulubionymi samochodami są nieco bardziej zrywne hatchbacki, ale skłamałbym, gdybym napisał, że A8 jeździ się kiepsko. Do jazdy trafiła mi się wersja z 3-litrowym silnikiem V6 TDI o mocy 286 KM. Nieco bardziej zrywną jednostką jest 3-litrowy, benzynowy TFSI o mocy 340KM i czytając specyfikację obu silników wydawało mi się, że diesel może być trochę za słaby.

Audi A8 2017

Nie jest. Oczywiście w tak dużym i luksusowym samochodzie na przyspieszenie po wduszeniu do oporu pedału gazu trzeba poczekać tę sekundę z groszami, ale nie jest to irytujące uczucie. Szczególnie że po tej sekundzie A8 zaczyna bardzo szybko nabierać prędkości.

Nowe Audi A8 w standardzie wyposażone jest w zelektryfikowany napęd. Obie jednostki napędowe uzupełniono o technikę mild hybrid: w alternator – rozrusznik (RSG) oraz w akumulator litowo-jonowy o pojemności ładowania 10 Ah. Dzięki temu, nowe Audi A8 przy prędkościach pomiędzy 55 a 160 km/h, może „żeglować” przy wyłączonym silniku nawet przez 40 sekund, zupełnie nie emitując spalin.

Audi A8 2017

Po wciśnięciu pedału gazu, silnik załącza się ponownie. Nowy, 48-voltowy układ elektryczny, który w nowym A8 po raz pierwszy pełni funkcję głównej sieci pokładowej, umożliwia rekuperację o mocy do 12 kW, a także jazdę z aktywną funkcją start-stop przy prędkościach powyżej 22 km/h. Ma to oczywiście pozytywny wpływ na zużycie paliwa. Audi twierdzi, że ich system mild-hybrid w rzeczywistych warunkach drogowych obniża spalanie nawet o 0,7 l/100 km.

Nie zapominajmy też o napędzie quattro, który jest znakiem rozpoznawczym tej marki, który w połączeniu ze świetnie wyważonym zawieszeniem radzi sobie na tyle sprawnie na polskich drogach, że zacząłem mieć wrażenie, że ich jakość przez ostatni tydzień musiała się znacząco poprawić. Niestety, to tylko efekt Audi, który znikł zaraz po tym, jak przesiadłem się do swojego auta.

To również jeden z niewielu samochodów, w którym mógłbym podróżować z tyłu.

Szkoda, że na tylnym siedzeniu przejechałem się tylko w normalnej wersji. W tej przedłużonej, z opcją tylnego fotelu relaksacyjnego (umieszczonego za siedzeniem pasażera), można rozłożyć go prawie do pozycji leżącej. I wybrać jeden z trzech programów masażu. Powoli zaczynam rozumieć tych bogatych ludzi, którzy wychodzą z założenia, że z tyłu jeździ się o wiele lepiej.

Audi A8 2017
Człowiek sobie spokojnie jedzie i ogląda Spider’s Web TV. Żyć nie umierać.

Szczególnie że dzięki tabletom mocowanym na oparciu foteli kierowcy i pasażera Audi podróż można umilać na wiele sposobów. Niemcy zainstalowali na nich swoją nakładkę, dzięki której z poziomu bezprzewodowego tabletu (który można oczywiście wyjąć z mocowania) możemy sterować funkcjami samochodu.

A jak już grzebanie w ustawieniach nam się znudzi, zawsze można pooglądać telewizję. Albo posurfować po sieci. Kiedy z pozostałymi dziennikarzami utknęliśmy w ogromnym, warszawskim korku, w ogóle nie popsuło mi to humoru. Mogłem spokojnie przetestować wszystkie, 32 kolory podświetlenia wnętrza i sprawdzić jakość zamontowanego systemu audio. Bajka.

Nowe Audi A8 to również popis nowych technologii

Jeśli głównym celem Lichtego było stworzenie luksusowego, przestronnego auta, którym jazda sprawia ogromną przyjemność, to według mnie udało mu się to w 100 proc. Ale wygląd, komfort i właściwości jezdne to nie jedyne rzeczy, które sprawiają, że ten samochód jest tak dobry. Inżynierowie Audi doskonale poradzili sobie z technologią zainstalowaną w tym samochodzie.

A8 nie jest jeszcze oferowane w tej opcji (ze względu na regulacje prawne), ale to samochód w pełni przystosowany do trzeciego stopnia autonomii. I Audi twierdzi, że ich system autonomicznej jazdy działa na tyle dobrze, że do 60 km/h samochód sam poradzi sobie podczas jazdy w korkach, na autostradach i na drogach ekspresowych o wyraźnie rozdzielonych pasach ruchu. Kierowca może w tym czasie na przykład czytać książkę. Albo oglądać telewizję na przednim wyświetlaczu.

Audi A8 2017

A skoro już o nim mowa, to nowe Audi obsługuje się teraz w większości przy pomocy ekranu dotykowego. Te najważniejsze funkcje dla prowadzenia pojazdu, takie jak tempomat, asysta jazdy po pasie ruchu, itd., przypisane są oczywiście do fizycznych przycisków, ale Audi dość otwarcie pokazało, że w nowym A8 nie chciano montować ich za dużo. Wielu producentów przechodzi na sterowanie dotykowe, ale niewielu potrafi zrobić to dobrze.

W przypadku nowego A8 zastosowano ekrany z funkcją haptycznej i akustycznej reakcji zwrotnej, co po ludzku oznacza tyle, że wbrew fizyce, człowiek czuje dokładnie moment, w którym „wciska” przycisk na dotykowym wyświetlaczu.

Jest to na tyle dziwne uczucie, że chwilę zajęło mi, żeby przyzwyczaić się do tego pomysłu. Szybko jednak ta symulacja wciskania okazała się bardzo wygodna. Szukając jakiegoś ustawienia podczas jazdy, łatwo byłoby (bo kierowca właśnie ostro skręca) wcisnąć nie ten przycisk. A tak – proszę – udało połączyć się zalety obu światów.

Obsługa tych wszystkich systemów nie sprawia żadnych problemów.

I prawdopodobnie najważniejsza kwestia – wszystkie wyświetlacze w A8 są na tyle czułe i dokładne, że obsługuje się je bez najmniejszych problemów. Niby tak powinno być w każdym aucie tej klasy, ale nadal bywa z tym różnie. Na ekranie dotykowym w Audi możecie napisać odręcznie nazwę dowolnej miejscowości, a system, którego sercem jest układ K1 od Nvidii, rozpozna ją i ustawi jako cel nawigacji bez żadnego problemu. O tym, że wyświetlacze obsługują też obsługę multi-touch, nie muszę chyba nawet wspominać.

Audi A8 2017

Nowa A8 radzi sobie nawet z rozpoznawaniem komend głosowych w naszym języku. Nie jest to jeszcze poziom anglojęzycznej Siri, czy Google Assistant, ale fajnie jest móc powiedzieć w trakcie jazdy „brakuje mi paliwa”, żeby samochód sam wyszukał dla nas najbliższą stację benzynową.

 

Takiego samochodu nie da się poznać w kilka godzin.

A najlepsze jest to, że Audi ma w zanadrzu kilka dodatkowych technologii, które dopiero pojawią się w ich ofercie. Na pierwszy rzut oka A8 może nie sprawiać wrażenia tak technologicznie zaawansowanej konstrukcji – jest na to zbyt klasyczne, ale ten samochód potrafi zaskoczyć człowieka swoimi możliwościami. I już niedługo nie będzie potrzebował kierowcy.

Zdaję sobie też sprawę, że moje pierwsze wrażenia mogą być trochę zbyt entuzjastyczne. Na szczęście już wkrótce dostaniemy nowe A8 na trochę dłużej, więc jeśli zmienię zdanie o tym samochodzie, to na pewno się o tym dowiecie.

Advertisement