Połączenie namiotu ze strojem pszczelarza. W tym hełmie będziesz się śmiał z wirusów

Artykuł/Koronawirus 21.05.2020
Połączenie namiotu ze strojem pszczelarza. W tym hełmie będziesz się śmiał z wirusów

Połączenie namiotu ze strojem pszczelarza. W tym hełmie będziesz się śmiał z wirusów

Startup o melodyjnej nazwie VYZR Technologies twierdzi, że ma nowe lepsze narzędzie do chronienia nas wszystkich przed wirusem. Namiot Hełm.

Kiedy maseczka to za mało, ten bąbelek ma nas uratować.

Nie możesz przestać drapać się po nosie? Załóż na głowę namiot

Hełm, dzięki któremu możemy wyglądać trochę jak skrzyżowanie astronauty z dziecięcym wózkiem, chroni nas ze wszystkich stron przed pełnym wirusów i zanieczyszczeń światem. Na jego wyposażeniu znajduje się system oczyszczania powietrza z filtrem N-95 i wiatrakiem, który ma sprawić, że nosiciel hełmu nie udusi się we własnym stroju ochronnym. Zasila go akumulator, który może działać bez przerwy od 8 do aż 12 godzin.

Hełm ma z jednej strony sprawiać, że my sami nie zarażamy nikogo, z drugiej chronić nas przed wirusami rozsiewanymi przed innych. Dzięki schowaniu głowy do akwarium uchronimy się i przed bezpośrednim atakiem kaszlącego na nas w sklepie sąsiada, i przed podstępnie zostawionymi przez niego na poręczy zarazkami.

Rozwiązanie na epidemię – każdy trzyma głowę we własnej bańce

A przecież kompleksowa ochrona w wersji 360 stopni, to nie jedyna zaleta hełmu, która pozwala jego twórcom z góry patrzeć na maseczki. Takie urządzenie, przypinane pasami na wysokości klatki piersiowej, przynajmniej w teorii trudno nosić zsunięte na brodę lub zawadiacko nasunięte na czoło. Piszę w teorii, bo po prawdzie podejrzewam, że gdyby zaczęła obowiązywać konieczność noszenia takiego hełmu, szybko znalazłyby się jednostki wybitnie utalentowane, które nie takich cudów ze szwagrem w swoim życiu już dokonywały.

I choć już teraz maseczki ewoluują i można kupić je w coraz większej liczbie barw, odmian i kształtów, wątpię, byśmy doszli do etapu, gdy będziemy stawać rano przed szafą, zastanawiając się, czy fioletowy hełm będzie pasował nam do nowych tenisówek lepiej niż żółty. Pomysł, choć na papierze może wyglądać sensownie, ma ten problem, że nie bierze pod uwagę jednego dość ważnego czynnika – przeciętnego człowieka, który raczej na tak rewolucyjne rozwiązania jeszcze gotów po prostu nie jest.

Tak, noszenie maseczek nie jest doskonałym rozwiązaniem i tylko do pewnego stopnia może uchronić nas i naszych bliskich przed grozą wirusów i mandatów. Dlatego warto je zestawić z najważniejszą bronią człowieka w walce z epidemią – mydłem i zdrowym rozsądkiem. Jeśli jednak uznamy, że to za mało to hełm za jedyne 171 dol., można wesprzeć w ramach kampanii na Indiegogo.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider’s Web w Google News.

Dołącz do dyskusji