Mówisz tylko przez minutę, a koronawirus utrzyma się w powietrzu niemal kwadrans

Artykuł/Koronawirus 15.05.2020
Mówisz tylko przez minutę, a koronawirus utrzyma się w powietrzu niemal kwadrans

Mówisz tylko przez minutę, a koronawirus utrzyma się w powietrzu niemal kwadrans

Nasza obecna wiedza na temat koronawirusa SARS-CoV-2 jest nadal mocno niekompletna, co udowadniają badania prowadzone m.in. na Massachusetts Institute of Technology.

Brak perspektyw na opracowanie szczepionki w tym roku oraz wciąż bezskuteczne poszukiwanie działającej metody leczenia COVID-19 przyparło naukowców do metaforycznej ściany. Nadal brakuje nam wiedzy na temat podstawowych zasad działania nowego wirusa. Dlatego też musimy skupić się na badaniach, które będą w stanie udzielić dokładnych odpowiedzi na z pozoru proste pytania. Na przykład:

Jak długo koronawirus utrzymuje się w powietrzu?

Badanie to miało na celu przeanalizowanie ryzyka transmisji wirusa drogą kropelkową. Naukowcy z MIT skupili się w nim na tym, ile wirionów pojawia się w powietrzu (właściwie to w kropelkach unoszących się w powietrzu) w trakcie 1 minuty mówienia przez osobę zakażoną.

Pomiar prowadzony przy użyciu technologii laserowych wykazał, że minutowa przemowa zakażonej osoby jest w stanie wygenerować ponad 100 tys. wirionów unoszących się w powietrzu nawet do 14 minut.

Naukowcy podkreślają oczywiście, że ich badanie, prowadzone w zamkniętym, laboratoryjnym pomieszczeniu nie jest w stanie odwzorować wszystkich sytuacji i wszystkich zmiennych warunków, w jakich może dojść do transmisji w tzw. prawdziwym życiu. Jednak te 14-minutowa żywotność wirionów daje do myślenia.

Zresztą w prawdziwym życiu wydarzyła się już bardzo podobna historia. Chodzi o dwie próby 122-osobowego chóru Skagit Valley Chorale, które odbyły się na początku marca. Jedna zakażona koronawirusem osoba zaraziła wtedy 53 osoby. Dwie z nich zmarły. CDC zakłada, że do zakażeń doszło za pośrednictwem wirionów uwolnionych w trakcie śpiewu pierwszego zakażonego członka zespołu.

Ta historia stanowi świetny argument za noszeniem maseczek. Nikt oczywiście nie twierdzi, że materiałowa warstwa ochronna zapewnia 100 proc. ochronę przed zakażeniem się wirusem, ale zakażona osoba z maseczką na twarzy z pewnością zmniejsza pole rażenia wydobywających się z jej ust wirionów.

Co decyduje o bezobjawowym przebiegu COVID-19?

Znalezieniem odpowiedzi na to pytanie zajmuje się aktualnie firma 23andMe zajmującą się genomiką i biotechnologią, która oferuje testy DNA klientom z całego świata.

Ten model działania przełożył się na zbudowanie ogromnej bazy DNA swoich klientów, którą 23andMe chce teraz wykorzystać do znalezienia kawałka genetycznego kodu, który decyduje o tym, czy dana osoba przechodzi COVID-19 bezobjawowo, czy wymaga hospitalizacji.

W ramach tych poszukiwań amerykańska firma zaproponowała darmowe testy dla 10 tys. swoich klientów, którzy musieli być hospitalizowani z powodu COVID-19. Na razie bowiem wiemy jedynie, że poważne powikłania występują u osób starszych i tych należących do grupy podwyższonego ryzyka ze względu na choroby współistniejące.

Dotychczasowa wiedza nie tłumaczy jednak, co sprawia, że część absolutnie zdrowych ludzi w kwiecie wieku wymaga intensywnej hospitalizacji po zakażeniu się koronawirusem. Naukowcy podejrzewają różnice w ekspresji genu ACE2. Gen ten odpowiada za kodowanie receptorów, z którymi łączą się cząsteczki wirusa.

Wcześniejsze badania wykazały szereg wariantów występujących w obrębie ludzkiego genu ACE2, które zdaniem naukowców mogą wpływać na podatność na infekcję takimi koronawirusami, jak SARS-CoV czy NL63. Niewykluczone więc, że zasada ta działa również w przypadku SARS-CoV-2. Na razie jednak to tylko niepotwierdzona teoria.

Wiemy, że nic nie wiemy

Musimy być świadomi tego, że niespodziewane pojawienie się SARS-CoV-2 jest dla nas wszystkich nową sytuacją. Widać to zarówno w podejściu państw, których strategie zarządzania pandemią potrafią różnić się od siebie diametralnie, jak i w podejściu naukowców, którzy otwarcie przyznają, że ich wiedza na temat koronawirusa i choroby, którą wywołuje jest na razie bardzo mocno ograniczona. Stąd też takie badania, jak opisane powyżej testy sprawdzające żywotność wirionów w powietrzu, uwalnianych w trakcie mówienia przez zarażoną osobę.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider’s Web w Google News.

Dołącz do dyskusji