Bawełniane maseczki słabiej zatrzymują koronawirusa niż te z tworzyw sztucznych. Są na to badania

Artykuł/Koronawirus 18.05.2020
Bawełniane maseczki słabiej zatrzymują koronawirusa niż te z tworzyw sztucznych. Są na to badania

Bawełniane maseczki słabiej zatrzymują koronawirusa niż te z tworzyw sztucznych. Są na to badania

Naukowcy z Finlandii sprawdzili, który rodzaj maseczek w największym stopniu zatrzymuje koronawirusa SARS-CoV-2.

Na wstępie należy zaznaczyć, że naukowcy z Technical Research Centre of Finland (VTT) sprawdzili które maseczki w największym stopniu zatrzymują wiriony (cząsteczki wirusa) wydychane przez osoby, które są już zakażone.

– To zdecydowanie pomaga w zatrzymaniu nieświadomego zakażania innych osób. Kiedy mówimy, wypuszczamy do powietrza krople, kiedy kaszlemy, wypuszczamy bardzo dużo kropli. To na nich przemieszcza się wirus, ale maska może zatrzymać lub spowolnić ten proces – mówi Ali Harlin z VTT.

Jaki rodzaj maseczek zapewnia lepszą ochronę?

Według badań Finów, większa liczba wirionów zatrzymywana jest przez maseczki ochronne wykonane z poliestru, niż przez maseczki bawełniane. Bawełna zatrzymuje od 20 do 30 proc. wydychanych przez zakażone osoby cząsteczek wirusa, natomiast maseczki poliestrowe, ze względu na pewien stopień wodoodporności są w stanie zatrzymać od 40 do 50 proc. wydychanych wirionów. W tym porównaniu Finowie zakładali oczywiście, że niezależnie od rodzaju, maseczka była poprawnie założona na twarz.

Harlin oraz reszta zespołu badawczego zastrzegają jednak, że maseczki nie są jedynym środkiem ostrożności, który powinno się stosować. Równie ważne jest przestrzeganie higieny – częste mycie rąk i utrzymywanie kilkumetrowego dystansu od ludzi w miejscach publicznych. Pamiętajmy też, że badania prowadzone przez Finów sprawdzały tylko i wyłącznie skuteczność maseczek w zatrzymywaniu cząsteczek wirusa wydychanych przez osoby, które są już zakażone.

Jeśli chodzi o właściwości ochronne maseczek w przypadku osób zdrowych, to niestety, wcześniejsze badania prowadzone nt. ochroną przed wirusami grypy nie są zbyt optymistyczne.

Chociaż trzeba przyznać, że sama liczba badań na tematy zahaczające o skuteczność masek ochronnych nie jest zbyt imponująca. Do niedawna znane były tylko trzy publikacje na ten temat. Pierwsze badanie, przeprowadzone przez dr Trish Perl z University of Texas Southwestern dotyczyło porównania skuteczności pomiędzy zwykłą maseczką chirurgiczną a maseczką N95.

Ten drugi typ przylega ściśle do twarzy i w teorii filtruje do 95 proc. cząstek unoszących się w powietrzu. Badanie przeprowadzono na 2,4 tys. pracowników ochrony zdrowia zatrudnionych w szpitalach. Która maska okazała się bardziej skuteczna? Trudno powiedzieć.

Jeśli chodzi o zarażenia grypą, to przez 4-letni okres badań, mniejszą liczbę zachorowań odnotowano u osób korzystających ze zwykłych masek chirurgicznych (193 kontra 207 dla użytkowników masek N95). Jeśli chodzi z kolei o liczbę wszystkich chorób układu oddechowego i objawów grypopodobnych lepszy wynik uzyskali użytkownicy masek N95 – 27304 kontra 3039 dla użytkowników zwykłych masek z apteki.

Kolejne dwa badania, przeprowadzone w Niemczech i w Hongkongu zajmowały się z kolei oceną skuteczności wszystkich środków NPI (ang. non-pharmaceutical interventions, czyli niefarmakologiczne strategie postępowania) stosowanych w rodzinach, w których chociaż jeden członek chorował na grypę AH1N1.

Badani, jako środki NPI, stosowali właśnie maseczki ochronne oraz zwiększyli swoją higienę (np. częściej myli ręce). W obu badaniach metody te okazały się skuteczne, ale nie na tyle, żeby uzyskać znaczącą różnicę w wynikach zachorowań w porównaniu do grup kontrolnych.

Ponadto, autorzy badania przeprowadzonego w Hongkongu zaznaczają, że stosowanie maseczek i częstszego mycia rąk zmniejsza szanse na zachorowanie, o ile obie czynności zaczynają być stosowane w przeciągu 36 godzin od kontaktu z zarażonym.

Jak chronić się przed koronawirusem?

Noszenie maseczki, częste mycie rąk, pamiętanie o utrzymywaniu dystansu między ludźmi w miejscach publicznych i zachowanie szeroko pojętych zasad zdrowego rozsądku z pewnością zmniejsza nasze szanse na zakażenie się koronawirusem, ale nie redukuje ich do zera.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider’s Web w Google News.

Dołącz do dyskusji