Osiemnastominutowy gameplay z Ghost of Tsushima uspokaja. Będzie dobrze!

Artykuł/Gry 15.05.2020
Osiemnastominutowy gameplay z Ghost of Tsushima uspokaja. Będzie dobrze!

Osiemnastominutowy gameplay z Ghost of Tsushima uspokaja. Będzie dobrze!

Oczekiwany od dawna, zapowiadający się niezwykle klimatyczne Ghost of Tsushima doczekał się szczegółowego gameplayu. Oto wszystko, co wiemy o grze.

Ghost of Tsushima to prawdopodobnie jedna z ostatnich gier na wyłączność na konsolę PlayStation 4. Razem z The Last of Us 2 będą stanowić symboliczną klamerkę spinającą siedmioletnią historię PS4. Oba tytuły zapowiadają się rewelacyjnie, także w kwestii grafiki.

Kiedy dwa lata temu, na E3 2018, zobaczyliśmy pierwszy gameplay z Ghost of Tsushima, gra zapowiadała się wprost rewelacyjnie. Trudno było uwierzyć, że PlayStation 4 będzie w stanie wykrzesać z siebie taką grafikę.

Pokazy gier na E3 mają jednak to do siebie, że często mijają się z rzeczywistością. Podrasowane gameplaye pokazywane na targach często mają się nijak do finalnej gry. Jak jest w przypadku Ghost of Tsushima?

Nowy gameplay z Ghost of Tsushima uspokaja. Będzie dobrze.

Gra prezentuje się przepięknie. Surowe scenerie tytułowej wyspy ujmują bardzo dużym zagęszczeniem elementów. Trawa i drzewa wyglądają rewelacyjnie.

Trailer pokazuje też kapitalną, bardzo filmową pracę kamery. Kiedy główny bohater przemierza świat na swoim koniu, kamera nie jest umieszczona za bohaterem na niewidzialnym kiju. Fragmenty scenerii, np. drzewa, potrafią przemykać między kamerą a bohaterem, co w grach nie zdarza się zbyt często, a wygląda niezwykle efektownie.

Ghost of Tsushima pokazuje japoński minimalizm. Interfejs będzie wyświetlany tylko podczas walk.

Ghost of Tsushima

Świat gry będzie otwarty, a podczas przemierzania go nie zobaczymy praktycznie żadnych elementów interfejsu. Z materiałów przedpremierowych wynika, że twórcy zrezygnowali nawet z minimapy. Będzie jednak mechanizm nawigacji oparty o… wiejący wiatr, który będzie zmieniał swój kierunek. Podążając za wiatrem trafimy do kolejnego zadania.

Na pomniejsze zadania naprowadzi nas fauna. Podążając za ptakami trafimy na ludzi w potrzebie, a lisy doprowadzą nas m.in. do kapliczek. Do tego będziemy nawigować poprzez rozglądanie się będąc w wysokich punktach terenu. To właśnie wtedy zobaczymy osady, dym z palenisk i inne elementy wskazujące ważne miejsca.

ghost of tsushima

To wszystko zapowiada się świetnie, ale ciekaw jestem, czy taki minimalizm na dłuższą metę nie będzie irytował. Bardzo możliwe, że twórcy złamią się i dodadzą jednak opcjonalną minimapę.

Duch z Cuszimy będzie się skradał, ale niestraszne będą mu konfrontacje.

Naszymi przeciwnikami w grze będą Mongołowie najeżdżający na Japonię. Starcia będzie można przeprowadzać na dwa sposoby, poprzez skradanie się, albo otwartą konfrontację.

Podczas walki na ekranie pojawia się interfejs pokazujący m.in. paski życia wrogów, czy kierunek, z którego atakują. Gra nie rezygnuje jednak z filmowości. Podczas starć na ekranie pojawia się filmowa kaszeta (czarne pasy u góry i u dołu kadru), a najbardziej efektowne cięcia mieczem są pokazane w slow-motion. Całość wygląda genialnie.

ghost of tsushima

Niestety sam mechanizm skradania się i walki wygląda bardzo znajomo. Trudno uniknąć skojarzeń z serią Assassin’s Creed, szczególnie kiedy patrzy się na ciche zabójstwo przy skoku na cel z wysokości (w grze ten ruch nazywa się „Assassinate”). Gdyby zamiast katany bohater posługiwał się ukrytym ostrzem, grę można byłoby zatytułować Assassin’s Creed: Tsushima.

Nawiązania do Assassin’s Creed widać też w otwartych starciach, gdzie wrogowie atakują pojedynczo, czekając w kolejce na otrzymanie łomotu. Nie wygląda to najlepiej. Bohater gry będzie korzystał z dodatkowego wyposażenia, czyli m.in. materiałów wybuchowych, ostrzy do rzucania, czy petard do odwracania uwagi wrogów.

W grze krew leje się hektolitrami. Nie widać jakiejś groteskowej brutalności, ale jednocześnie gra niczego nie tuszuje. Jest krew, są ucięte kończyny (w końcu walczymy na miecze!), jest sztyletowanie.

Do tego zobaczyliśmy rozbudowany tryb zdjęciowy, w którym można nakładać na obraz różne efekty (spadające liście, tańczące iskry), oraz tworzyć animacje (np. z wiejącym wiatrem). Widać też rozbudowany moduł ekwipunku, w tym strojów głównego bohatera.

Ghost of Tsushima zapowiada się bardzo dobrze, choć raczej nie wybitnie.

ghost of tsushima

Ghost of Tsushima najbardziej kupił mnie swoją filmowością i minimalizmem objawiającym się nie tylko w grafice, ale i w mechanice eksploracji świata. Gra zapowiada się bardzo dobrze, ale jednocześnie mam obawy, że zabraknie tu pierwiastka geniuszu, który często jest obecny w tytułach na wyłączność na PlayStation 4.

Pod kątem gameplayu, tytuł zapowiada się na kolejną nowoczesną grę akcji z otwartym światem. Ghost of Tsushima czerpie garściami ze znanych rozwiązań i mechanik, co oczywiście nie jest niczym złym, ale osobiście zaczynam czuć pewien przesyt tym eksplorowanym do granic możliwości gatunkiem.

Ghost of Tsushima będzie miał premierę 17 lipca 2020 r., tylko na PlayStation 4. Jeśli kupicie grę, koniecznie ustawcie japońskie udźwiękowienie z napisami. Klimat będzie wówczas niepodrabialny.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider’s Web w Google News.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement