Od jutra w Biedronce robot sprzątający Hykker Navi Space za 449 zł. Sprawdziłem go

Artykuł/Sprzęt 01.04.2020
Od jutra w Biedronce robot sprzątający Hykker Navi Space za 449 zł. Sprawdziłem go

Od jutra w Biedronce robot sprzątający Hykker Navi Space za 449 zł. Sprawdziłem go

Już w czwartek 2 kwietnia do sklepów Biedronka trafi robot sprzątający Navi Space marki Hykker kosztujący 449 zł. Mieliśmy okazję używać go przez miesiąc i wiemy, czy jest wart swojej ceny.

Nie będzie to długi tekst, ponieważ z zasady nie staramy się poświęcać zbyt wiele miejsca sprzętom, które z półek cenowych znikną w ciągu kilku godzin i prawdopodobnie nigdy więcej się na nich nie pojawią. Tak to wygląda w przypadku zdecydowanej większości sprzętów dostępnych w Biedronce i testowany robot sprzątający nie powinien być wyjątkiem od tej reguły. Więc jeżeli chcecie go kupić, musicie ruszyć na zakupy już w czwartkowy poranek.

Hykker Navi Space robi bardzo dobre pierwsze wrażenie

Hykker Navi Space wygląda naprawdę ładnie i cechuje się dobrą jakością wykonania. Jest to zasługa plastikowej obudowy, której poszczególne elementy są ze sobą dobrze spasowane. W związku z tym nie istnieje ryzyko, że sprzęt ten rozleci się po kilku miesiącach użytkowania.

To bardzo solidny robot, który na pierwszy rzut oka nie odbiega od innych urządzeń w podobnej lub nieco wyższej półki cenowej. Cieszy też fakt, że obudowa jest matowa, więc nie zbiera odcisków palców, zaś kurz nie jest na niej widoczny tak bardzo jak na sprzętach z błyszczącą obudową.

Robot sprzątający z Biedronki ma klasyczną, okrągłą obudowę pozbawioną jakichkolwiek dodatków, takich jak rączka do przenoszenia sprzętu. Na górnej części obudowy znalazły się wyłącznie dwa przyciski odpowiadające za uruchomienie robota oraz jego powrót do stacji dokującej. Na boku zaś umieszczono jeszcze dodatkowy przycisk pozwalający na zwolnienie i wyjęcie pojemnika na nieczystości. Klasyka.

Hykker Navi Space – jak sprząta?

Po odwróceniu robota kołami do góry można zobaczyć dwie szczotki boczne, które zgarniają nieczystości do centralnej części odkurzacza. Tam znajduje się pojedyncza szczotka obrotowa, która zgarnia nieczystości do pojemnika. W wielkim skrócie, pod tym względem Hykker Navi Space nie różni się od innych tego typu urządzeń. Nie ma tu żadnych dodatkowych rozwiązań, ale nikt się też ich nie spodziewał.

Jeżeli chodzi o nawigację to też jest naprawdę dobrze, ale… nie zawsze. Robot bez większego problemu objeżdża całe mieszkanie i może to robić nawet przez 1,5 godziny, bo na tyle pozwala wbudowany akumulator. Nie są dla niego problemem progi o wysokości 1 cm, a takżę nogi od stołu lub krzeseł. System nawigacji 2D z żyroskopem sprawdza się tu bez zarzutu, przynajmniej gdy jeździ po podłodze lub wykładzinie. Wtedy sprzątanie przebiega bez zarzutu.

Problemem okazał się dywan o długim włosiu. Mam taki w salonie i po wjechaniu na niego Hykker Navi Space po prostu się wyłączał. Żeby nie było: nie był to pierwszy odkurzacz, który przegrał tę walkę, to bardzo trudny test dla urządzeń z niskiej półki cenowej. Podejrzewam, że jest to wina zbyt słabego silnika, ale z drugiej strony dzięki niemu robot działa bardzo, ale to bardzo cicho. Większość posiadanych przeze mnie automatycznych odkurzaczy po prostu wyła, a model Hykkera cechował się bardzo dobrą kulturą pracy.

Tryby pracy oraz aplikacja

Hykker Navi Space domyślnie działa w trybie automatycznym. Wówczas samodzielnie analizuje sprzątane pomieszczenia i dobiera parametry pracy. Jest też opcja sprzątania jednego pomieszczenia oraz tryb krawędziowy poprawiający czystość narożników oraz powierzchni przykrawędziowych. Ostatni tryb to czyszczenie punktowe, w którym robot zaczyna pracę w konkretnym miejscu, po czym zatacza coraz szersze kręgi. Dodatkowo istnieje możliwość regulacji mocy odkurzania za pomocą trybów eco, normalnego oraz turbo. Różnią się one od siebie siłą ssącą i prędkością obrotową szczotek.

Do robota dołączony jest też pilot, ale muszę się przyznać, że ani razu go nie użyłem. Zamiast tego wolałem korzystać z aplikacji Hykker Smart Home, której używałem już w trakcie testów oświetlenia marki Hykker. Jej instalacja jest konieczna, by podłączyć robota do sieci Wi-Fi i wykorzystać jego pełen potencjał.

Program pozwala na uruchamianie odkurzacza, nakazanie jego powrotu do bazy, wybór trybu pracy oraz ustawienie harmonogramu działania. Ta ostatnia funkcja sprawi, że robot będzie mógł sprzątać mieszkanie pod naszą nieobecność i po zakończeniu działania wróci do stacji dokującej. Aplikacja pozwala też sprawdzić, czy robot na pewno posprzątał całe mieszkanie i gdzie znajduje się urządzenie, gdy przedwcześnie zakończy pracę lub się zawiesi. Trudno się tu do czegoś przyczepić, wszystko znajduje się na swoim miejscu i po prostu działa.

Hykker Navi Space – czy warto kupić?

Robot sprzątający z Biedronki nie jest sprzętem idealnym, ale na pewno dobrym w swojej cenie. Za 449 zł otrzymujemy urządzenie wyposażone we wszystkie potrzebne funkcje, które jest w stanie bez problemu posprzątać mieszkanie o wielkości do 50 mkw. Jego jedyną poważną wadą jest fakt, że nie radzi sobie z dywanami o długim włosiu. W przyszłości może do tego dojść problem z dostępnością części zamiennych w Biedronce, przez co będzie trzeba kupować je na Allegro lub u chińskich sprzedawców.

Jeżeli macie niezbyt duże mieszkanie pozbawione dywanów i szukacie swojego pierwszego robota sprzątającego, na którego nie wydacie sporo – Hykker Navi Space może być dobrym wyborem. Sam kilka lat temu zaczynałem swoją przygodę z robotami sprzątającymi od równie taniego sprzętu i stałem się fanem automatycznych odkurzaczy.

Dołącz do dyskusji