Polacy zrobili amatorski film stylizowany na hollywoodzki trailer. Oto „COVID-19 is coming”

Artykuł/Foto 25.03.2020
Polacy zrobili amatorski film stylizowany na hollywoodzki trailer. Oto „COVID-19 is coming”

Polacy zrobili amatorski film stylizowany na hollywoodzki trailer. Oto „COVID-19 is coming”

Wyszedłem w nocy na balkon i zobaczyłem scenę, którą jak się potem okazało, zobaczą setki tysięcy osób.

Poniedziałek, 18 marca, ok. 22:00. Siedzę sobie spokojnie w mieszkaniu w szlafroku, popijam piwko i obrabiam zaległe zdjęcia. Moje biurko stoi przy oknie, więc kątem oka widzę, co dzieje się na zewnątrz. Milk Stout powoli się kończy, żona woła z drugiego pokoju, żebym kończył, wtem za oknem moją uwagę zwraca dron i mocne światło. Wyglądam i widzę to:

Dwóch gości w kombinezonach stojących w nocy między blokami, na starej, poniemieckiej kostce

Jeden klęka, drugi mierzy do niego z jakiegoś pistoletu z celownikiem laserowym. Mocne punktowe światło, dron latający nad ich głowami. To nie był codzienny widok. Zanim dojrzałem osobę z aparatem, która to wszystko nagrywała, zacząłem się nawet martwić, co tu się dzieje. Ciepło nie było, ale wyszedłem zaciekawiony na balkon w samym szlafroku. Panowie chwilę ponagrywali, dron wrócił na ziemię, a ja do komputera z otwartym Lightroomem. Nikomu nic się nie stało. Życie w kwarantannie płynęło dalej swoim tokiem.

Nie minął tydzień, a na redakcyjną skrzynkę wpłynął mail pod tytułem „Filmik promujący #zostanwdomu”. A w jego treści link do materiału „COVID-19 is coming — Official Trailer (2020)”. Po obejrzeniu okazało się, że byłem świadkiem jednej ze scen. Jaki ten świat mały!

„COVID-19 is coming — Official Trailer (2020)” to krótki film z motywem przewodnim #zostanwdomu

Trzej bracia z Wrocławia — Łukasz, Adrian i Mateusz Kasprzak, którzy na co dzień prowadzą software house, w zabawny, ale bardzo nośny sposób potraktowali poważny temat. Temat ograniczenia wyjść w okresie pandemii. Zdecydowanie im się udało. W trzy dni film zanotował ponad 112 tys. wyświetleń, a ta liczba zapewne jeszcze mocno wzrośnie.

Sprawą oczywistą jest fakt, że motywem przewodnim filmu jest #zostanwdomu. Chcieliśmy dodać coś do tego przekazu w swoim stylu, z lekkim humorem i pastiszem z innych filmów. Z drugiej strony już od lat chcieliśmy nakręcić z braćmi jakieś postapokaliptyczny ujęcia we Wrocławiu, do czego zainspirował nas film „Jestem Legendą”. Planowaliśmy nagrać tzw. shorta (20-30 min) w tym roku, ale niestety życie trochę zmieniło nasze plany i napisało scenariusz za nas – komentują swoją produkcję bracia Kasprzak.

Napisanie scenariusza zajęło 2 dni, zdjęcia 4 dni, montaż 1 dzień

Ten amatorski film stylizowany na hollywoodzki trailer został nagrany i zmontowany we Wrocławiu. Jak podkreślają twórcy, na planie nie było więcej niż 5 osób, a niektórzy grali po 3 role, będąc jednocześnie odpowiedzialni za światło, dźwięk czy reżyserkę.

Film został nakręcony w wielu lokalizacjach. Wykorzystaliśmy nasze biuro w centrum miasta, mieszkanie znajomego, czy właśnie parking przy ul. Na Szańcach. Jednym z miejsc, o których warto wspomnieć, jest również Koton Kocia Kawiarnia, która jak wszystkie inne kawiarnie została zmuszona do zamknięcia przez obecność wirusa. Dzięki uprzejmości właściciela Maćka mogliśmy skorzystać z lokalu i tym samym wesprzeć jego zbiórkę pozwalająca przetrwać okres kryzysu.

Bracia nagrali film kamerą Blackmagic Pocket 4K z obiektywami Canon 50 mm f/1.8 i 28 mm f/1.8 oraz dronem DJI Spark. Do nagrywania dźwięku skorzystali z rejestratora cyfrowego Tascam DR 60D oraz mikrofonu AUDIO TECHNICA AT4053b.

Scenariusz powstał w dwa wieczory, video call braci, dwie sesje po 3 godziny, jeden współdzielony dokument i gotowe. Zdjęcia trwały od czwartku do soboty, dużo rzeczy próbowaliśmy zrobić w jednym miejscu, jak na przykład salka konferencyjna w naszym biurze posłużyła do ujęcia „Orędzia”, jak i laboratorium (zmiana oświetlenia i inny kadr). Montaż z color gradingiem powstawał na bieżąco. Łukasz przygotował na szybko story boarda z muzyką, do której docinaliśmy fragmenty po każdym dniu zdjęciowym. A w niedzielę już tylko dogranie ostatniego ujęcia, render i upload.

Pamiętajcie. Najważniejsze w tym w jest, aby #zostacwdomu!

Dołącz do dyskusji