Google i Microsoft wykorzystują koronawirusa do promowania swoich usług. I robią to dobrze

News/Oprogramowanie 04.03.2020
Google i Microsoft wykorzystują koronawirusa do promowania swoich usług. I robią to dobrze

Google i Microsoft wykorzystują koronawirusa do promowania swoich usług. I robią to dobrze

Koronawirus coraz bardziej utrudnia funkcjonowanie firm i organizacji. Pracownicy niechętnie spotykają się w biurach czy udają się na spotkania. Z pomocą ruszają Microsoft Teams i Google Meet.

Jak stworzyć reklamę, która nie irytuje, a faktycznie zachęca do produktu czy usługi? Niełatwe zadanie. Jak wykorzystać globalny kryzys do promocji swojego produktu czy usługi i nie wyjść przy tym na wyrachowanego drania, a nawet zrobić coś pożytecznego? Niemal niemożliwe. Tymczasem Microsoft i Google znalazły sposób, aby pomóc organizacjom i przedsiębiorstwom radzić sobie z kryzysem, przy okazji promując swoje narzędzia do komunikacji biznesowej.

Microsoft Teams znosi opłaty za rozszerzoną funkcjonalność na sześć miesięcy z powodu koronawirusa.

microsoft teams google meet za darmo

Microsoft Teams to pierwsza z odpowiedzi na zdobywającą błyskawicznie popularność usługę Slack. Microsoft, by ułatwić firmom radzenie sobie z kwarantannami, problemami w podróżach czy ze zwykłą profilaktyką, zdecydował się zapewnić na pół roku funkcjonalność płatnej wersji Teams w jej wersji darmowej.

Płatna wersja usługi Teams znosi limit na 300 użytkowników, zapewnia każdemu z nich znacznie większą przestrzeń w chmurze, pozwala między innymi na budowanie harnonogramu spotkań, nagrywanie ich i na głosowe rozmowy grupowe.

Podobny ruch wykonał Google. Google Meet – konkurent Slacka – za darmo w wersji rozszerzonej.

microsoft teams google meet za darmo

Usługi do tej pory dostępne wyłącznie dla płatnej wersji usługi Meet trafiają do jej darmowej edycji i pozostaną w niej aktywne do 1 lipca br. Do tych funkcji należą wyższe limity na spotkania (do 250 uczestników), transmisji wideo (do 100 tys. użytkowników w ramach domeny) i możliwość nagrywania spotkań i zapisywania ich na Dysku Google.

Obie promocje to reklama w formie, którą najbardziej szanuję. Wieści o darmowych funkcjach są szybko podawane dalej przez media zapewniając im powierzchnię reklamową. Być może sporo nowych firm i organizacji skorzysta z Teams lub Meet po raz pierwszy po czym uzna to za bardzo użyteczne i zechce później kupić licencję. A przede wszystkim to bardzo użyteczne usługi, które faktycznie mogą pozwolić w wielu przypadkach wielu pracownikom na bezpieczniejszą pracę zdalną, z dala od biura.

Dołącz do dyskusji