Jedni wchodzą do domu udając ratowników. Drudzy wysyłają linki. Oszuści wykorzystują koronawirusa

News/Bezpieczeństwo 14.03.2020
Jedni wchodzą do domu udając ratowników. Drudzy wysyłają linki. Oszuści wykorzystują koronawirusa

Jedni wchodzą do domu udając ratowników. Drudzy wysyłają linki. Oszuści wykorzystują koronawirusa

Zaczęło się. W naszych skrzynkach mailowych lądują porady, dostajemy SMS-y z dziwnymi linkami na temat koronawirusa. Nie brakuje też i groźniejszych incydentów: podszywających się pod funkcjonariuszy państwowych złodziei.

Z nieukrywanym żalem i obrzydzeniem spieszymy donosić, że już pierwsze jednostki wykoncypowały jak nieuczciwie dorobić się na trwającym globalnym kryzysie. Niestety, zamiast doceniać tymczasową solidarność i wzajemnie się wspierać musimy zachować szczególną czujność i ostrożność. I stosować zasadę ograniczonego zaufania.

Cyberprzestępcy już zaczęli wykorzystywać nasze obawy przed epidemią koronawirusa i wzmogli swoją aktywność. Podszywając się pod instytucje bankowe, usługowe czy nawet rządowe w SMS-ach i mailach nakłaniają nas do otwarcia jakiegoś pliku czy hiperłącza, gdzie zamiast lub oprócz poszukiwanej informacji drzemie złośliwe oprogramowanie lub fałszywy panel logowania.

https://twitter.com/BankPekaoSA/status/1239507722166587394

Internetowi rabusie wykorzystują też nasze duże zainteresowanie kupowaniem towarów na zapas. Podszywają się pod sklepy oferując nam fałszywe bony rabatowe. –Podszywanie się pod popularne sklepy to technika, z której cyberprzestępcy korzystają już od wielu lat. W przeszłości w podobnych kampaniach posługiwali się między innymi markami Biedronka i Kaufland, choć równie dobrze może się tam pojawić logo każdej innej sieci – tłumaczy nam Kamil Sadkowski z Eseta, firmy zajmującej się tworzeniem rozwiązań do ochrony danych..

Dokładnie sprawdzajmy domeny witryn do których jesteśmy odsyłani, dbajmy o aktualność naszego oprogramowania i nie dajmy się ponieść strachowi.

Złodzieje bywają i bardziej bezczelni. Ich narzędzia to nie tylko spam i phishing. Wykorzystują koronawirusa by nachodzić naiwne starsze osoby.

Ostrzega przed tym chociażby portal Nasze Miasto. Oszuści podają się za lekarzy, uzdrowicieli czy wręcz pracowników Ministerstwa, odwiedzając przestraszone starsze osoby i oferując swoją pomoc lub tłumacząc konieczność wejścia do mieszkania procedurami sanitarnymi. Rzeczywistym celem jest odwrócenie uwagi lokatora i kradzież kosztowności.

Zachowujmy szczególną ostrożność i pamiętajmy, że pracownik służb ma obowiązek się przed nami wylegitymować stosownym dokumentem.

Dołącz do dyskusji