Dlaczego koronawirus z Wuhan rozprzestrzenia się tak szybko?

Artykuł/Koronawirus 17.03.2020
Dlaczego koronawirus z Wuhan rozprzestrzenia się tak szybko?

Dlaczego koronawirus z Wuhan rozprzestrzenia się tak szybko?

Liczba przypadków zarażenia się koronawirusem rośnie w rekordowym tempie. Co sprawia, że SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się tak szybko?

Zacznijmy od nazwy, która zawiera skrót SARS, co rozwija się w severe acute respiratory syndrom, czyli ciężki ostry zespół oddechowy. Kilkanaście lat temu mieliśmy do czynienia z bardzo podobnym wirusem z tej samej grupy koronawirusów. Chodzi oczywiście o wirus SARS.

Jak rozprzestrzenia się Koronawirus z Wuhan

https://www.facebook.com/niaid.nih/posts/10162954547690072

Nowy typ koronawirusa, ten odkryty w Wuhan, otrzymał bardzo podobną nazwę, gdyż jego genom jest w ok. 80 proc. podobny właśnie do oryginalnego wirusa SARS. Przez to zresztą naukowcy podejrzewali, że w Wuhan pojawiła się po prostu jakaś nowa mutacja oryginału. Dokładniejsze badania przeprowadzone na Uniwersytecie Nankai ujawniły jednak coś innego.

Okazało się, że SARS-CoV-2 ma kilka części wspólnych z wirusami HIV i Ebolą. Chodzi o sposób ataku wirusa na nasz organizm, podczas którego wykorzystuje on – tak jak HIV i Ebola – furynę. Furyna jest enzymem aktywującym prekursory białkowe, potrzebne do prawidłowego funkcjonowania komórek.

Wirus wykorzystuje furynę do replikowania samego siebie w ludzkim organizmie. Idąc dalej tym tropem, chińscy naukowcy badają, czy leki wykorzystywane do leczenia HIV takie jak Alafenamid i Tenofovir nie zadziałają też w przypadku SARS-CoV-2. Testy w większości przypadków okazały się pozytywne, jednak badania Chińczyków nie zostały jeszcze potwierdzone.

Inne badania, prowadzone m.in. w amerykańskim NIAID, sugerują, że SARS-CoV-2 może tak jak oryginalny SARS korzystać z receptora ACE2 do wywoływania zakażenia u ludzi. W połączeniu ze zdolnością do wykorzystywania furyny i rozprzestrzeniania się za pośrednictwem drogi kropelkowej SARS-CoV-2 jest jednym z najbardziej zaraźliwych wirusów, jakie znamy. Do tego wszystko wskazuje na to, że wraz z nadejściem wiosny problem koronawirusa nie zniknie (jak dzieje się np. z epidemiami grypy). Niewykluczone więc, że epidemia wirusa potrwa dłużej, niż na początku roku prognozowali eksperci.

Czekamy na szczepionkę

Opracowanie skutecznej szczepionki będzie najlepszym rozwiązaniem obecnego kryzysu wywołanego pandemią. Można zresztą uznać, że firmy biotechnologiczne z całego świata ścigają się między sobą o to, kto pierwszy wyprodukuje skuteczny w walce z SARS-CoV-2 związek.

Powód jest banalnie prosty – pierwsza firma, która zaoferuje skuteczną szczepionkę na koronawirusa, zarobi fortunę. Dlatego też biorący udział w tym wyścigu decydują się na stosowanie kontrowersyjnych strategii. Brytyjska hVIVO oferuje na przykład 3,5 tys funtów (17 tys. złotych) ochotnikom, którzy zgodzą się dobrowolnie na zarażenie ich koronawirusem.

Brytyjczycy chcą w ten sposób przebadać SARS-CoV-2 o wiele dokładniej, niż pozwoliłyby na to standardowe, laboratoryjne procedury. Do tego chcą przetestować kilka eksperymentalnych leków na ochotnikach. Im szybciej da się uzyskać rezultaty tych badań, tym większa szansa na to, że hVIVO zarobi dużo pieniędzy.

Z kolei amerykańska firma Moderna twierdzi, że już udało się jej opracować skuteczną szczepionkę o nazwie mRNA-1273, która aktualnie przechodzi testy fazy 1, co oznacza tyle, że zostanie ona podana niewielkiej grupie zdrowych osób. Robi się to po to, żeby sprawdzić, czy mRNA-1273 wywoła pożądaną reakcję układu immunologicznego, która po uaktywnieniu zacznie chronić organizm przed zarażeniem się koronawirusem.

Szczepionka została zaprojektowana z myślą o białkach wirusa odpowiedzialnych za infekowanie ludzkich komórek. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, układ immunologiczny zaszczepionych osób wykształci zawczasu odpowiednie przeciwciała, które sprawią, że SARS-CoV-2 nie będzie w stanie przyczepić się do człowieka.

Na razie jednak pozostaje nam profilaktyka i siedzenie w domu.

Dołącz do dyskusji