Tablety graficzne Wacoma wysyłały twoje dane na serwery Google Analytics

Artykuł/Sprzęt 06.02.2020
Tablety graficzne Wacoma wysyłały twoje dane na serwery Google Analytics

Tablety graficzne Wacoma wysyłały twoje dane na serwery Google Analytics

Użytkownicy tabletów Wacoma mają powód do przemyśleń. Sprzęt zbiera informacje o ich zachowaniu podczas pracy z komputerem.

U większości użytkowników sytuacja wygląda podobnie. Kupiłeś nowy tablet graficzny i nie możesz się doczekać, aż zaczniesz z niego korzystać. Podłączasz urządzenie, instalujesz sterownik, a przy którymś kolejnym panelu z przyciskiem „Dalej” pojawia się polityka prywatności. Przewijasz ją, klikasz „OK” i korzystasz z urządzenia.

Nikt przecież nie czyta długich dokumentów pełnych prawniczego języka, prawda? Dobitnie pokazuje to przykład sklepu Bestcena i jego wyjątkowo zawiłego regulaminu.

1. Wacom szanuje twoją prywatność. 2. Zbieramy dane o tobie. 3. Wysyłamy je do Google’a. OK?

wacom cintiq 22

Robert Heaton, deweloper, bloger i rysownik, zadał sobie pytanie, dlaczego tablet graficzny – banalnie proste urządzenie mające zastąpić myszkę – potrzebuje tak długiej polityki prywatności. Coś go tknęło i tym razem postanowił nie klikać bezmyślnie przycisku „OK”.

Być może był pierwszym użytkownikiem tabletów Wacoma, który zadał sobie trud przeczytania polityki prywatności.

Heaton jest programistą, a ciekawość sprawiła, że postanowił dokładnie prześledzić dane wysyłane do Google’a. Okazało się, że Wacom zbiera informacje o aplikacjach uruchamianych na komputerze, o godzinach korzystania z nich oraz informacje o podzespołach komputera. Heaton wykrył takie działanie na komputerach Mac. Najpewniej tak samo działa sterownik na Windowsie. Na ten moment wygląda na to, że tylko Linux chroni przed wysyłaniem danych do Google’a.

Problem polega na tym, że polityka prywatności Wacoma nie precyzuje, co właściwie zbiera sterownik. W dokumencie pojawia się informacja o „agregowaniu danych użytkownika, informacji technicznych o sesji i informacji o tablecie”.

Co działo się z danymi w Google Analytics?

Wiadomo, że Wacom miał wgląd w statystyki poszczególnych użytkowników, co mogło prowadzić do profilowania osób. Korzystasz z płatnych aplikacji? Wiemy z jakich i kiedy, nawet jeśli nie wymagają do obsługi tabletu. Grasz na komputerze? Wiemy w jakie tytuły. Wiemy też, że robisz to po nocach. Tak, o przerwie na przeglądarkę internetową w środku nocy też wiemy. Ciekawe, co mogłeś wtedy oglądać…

Dość sporo informacji jak na niewinny tablet graficzny, prawda? Wszystkie te dane były gromadzone i analizowane w Google Analytics, czyli popularnym narzędziu, z którego korzystają deweloperzy, właściciele stron internetowych i firmy zajmujące się analityką danych.

Najpewniej informacje zostawały w rękach Wacoma, ale pamiętajmy, że są to bardzo newralgiczne dane o realnej wartości rynkowej. Dla Google’a, Facebooka czy Amazona takie informacje są na wagę złota.

To kolejny przypadek z ostatnich dni, kiedy dowiadujemy się, że producenci sprzętu wiedzą o nas więcej niż sobie tego życzymy.

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że Amazon śledzi, zbiera i przechowuje każde dotknięcie ekranu w czytnikach Kindle. Ma to służyć zapewnieniu działania funkcji przewidywania czasu czytania oraz synchronizacji poprzez Whispersync, ale służy też do analityki.

Jak widać, nie tylko smartfon jest urządzeniem, które stoi na bakier z naszą prywatnością. Nawet niewinnie wyglądający tablet graficzny może zachowywać się w bardzo podejrzany sposób.

Dołącz do dyskusji