Solar Orbiter wystrzelony w stronę Słońca. Za dwa lata podąży za nim jeszcze ciekawsza sonda słoneczna

News/Kosmos 10.02.2020
Solar Orbiter wystrzelony w stronę Słońca. Za dwa lata podąży za nim jeszcze ciekawsza sonda słoneczna

Solar Orbiter wystrzelony w stronę Słońca. Za dwa lata podąży za nim jeszcze ciekawsza sonda słoneczna

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu z Przylądka Canaveral w kierunku Słońca wystrzelona została sonda Solar Orbiter. Cały start przebiegł pomyślnie, a już kilka godzin po starcie sonda zameldowała się na początku swojej niemal dziesięcioletniej misji.

Sonda, która rozpoczęła dzisiaj swoją podróż w kierunku Słońca, wyposażona jest w paletę 10 instrumentów naukowych. Przy powstawaniu jednego z nich – teleskopu STIX – swój udział miał także zespół naukowców z Centrum Badań Kosmicznych PAN. W ramach swojej misji Solar Orbiter będzie obserwował Słońce i jego bezpośrednie otoczenie w szerokim zakresie promieniowania. Oprócz tego część instrumentów skupi się na pomiarach wiatru słonecznego i pola magnetycznego gwiazdy w bezpośrednim otoczeniu sondy.

Wykorzystując asysty grawitacyjne ze strony Wenus, sonda stopniowo będzie zmieniała nachylenie swojej orbity względem ekliptyki. Dzięki temu za kilka lat stanie się pierwszym instrumentem wysłanym z Ziemi, który bezpośrednio sfotografuje bieguny Słońca. W najbliższych latach Solar Orbiter będzie zbliżał się do Słońca na odległość nawet 42 mln km (dla porównania odległość Ziemi od Słońca to 150 mln km, a najbliższa Słońcu planeta, Merkury, krąży w odległości 46 mln km od Słońca). W tak niewielkiej odległości sonda będzie wystawiona na 13 razy więcej promieniowania słonecznego niż na Ziemi.

Posłuchaj mojej rozmowy o sondzie Solar Orbiter z dr Tomaszem Mrozkiem z Centrum Badań Kosmicznych PAN

Solar Orbiter jest już trzecim w ostatnich latach instrumentem, który stworzono do badania naszej Gwiazdy Dziennej. Półtora roku temu w kierunku Słońca poleciała amerykańska sonda Parker Solar Probe, a w grudniu ub.r. na wyspie Maui na Hawajach rozpoczął pracę Teleskop Słoneczny Daniela K. Inouye. Na tym jednak nie koniec.

 Następny krok: Proba-3

Kolejną misją do Słońca, realizowaną przez ESA, jest Proba-3. Jednak w ramach tej misji w przestrzeń kosmiczną wysłana zostanie nie jedna, a dwie sondy o średnicy około metra.

Po starcie planowanym na połowę 2022 r. obie sondy znajdujące się na orbicie okołoziemskiej będą miały za zadanie ustawić się względem siebie tak, aby jedna z nich zasłaniała Słońce, a druga mogła bez problemów skupić się na obserwowaniu jego zewnętrznej atmosfery, tzw. korony słonecznej. Takie położenie będą musiały utrzymywać przez 6 godzin na raz podczas każdego, trwającego 20 godzin okrążenia Ziemi.

Jednak, aby realizacja tego zadania była możliwa, para satelitów będzie musiała do perfekcji opanować lot w formacji. Oba elementy muszą ustawić się w jednej linii, w odległości 144 m od siebie, zachowując precyzję co do kilku milimetrów.

Cel misji: korona słoneczna

Celem misji sondy Proba-3 będzie badanie korony słonecznej, delikatnej atmosfery rozciągającej się na miliony kilometrów od powierzchni Słońca. To właśnie w niej powstaje wiatr słoneczny, to w niej dochodzi do koronalnych wyrzutów masy – potężnych erupcji magnetycznych, które mogą wpływać na pogodę kosmiczną także w okolicach Ziemi.

Jednak aby dostrzec koronę, trzeba przesłonić Słońce, w którego blasku korona całkowicie znika, czyli idealnie byłoby gdyby instrument do obserwacji korony widział ze swojego miejsca w przestrzeni całkowite zaćmienie Słońca.

Po zakończeniu krytycznego przeglądu projektu, obecnie realizowana jest faza produkcji i testowania elementów satelity.

Start misji Proba-3 planowany jest na połowę 2022 r.

Dołącz do dyskusji