Ekran Samsunga Galaxy Z Flip jest pokryty elastycznym szkłem. Sprawdziliśmy, czy coś takiego w ogóle istnieje

News/Sprzęt 16.02.2020
Ekran Samsunga Galaxy Z Flip jest pokryty elastycznym szkłem. Sprawdziliśmy, czy coś takiego w ogóle istnieje

Ekran Samsunga Galaxy Z Flip jest pokryty elastycznym szkłem. Sprawdziliśmy, czy coś takiego w ogóle istnieje

Na ostatniej swojej konferencji Samsung zaprezentował składającego się na pół smartfona Galaxy Z Flip. W przeciwieństwie do Galaxy Folda, pierwszego składanego telefonu tej marki, ekran Flipa pokryto elastycznym szkłem. Już w artykule opisującym pierwsze wrażenia z obcowania z telefonem Marcin Połowianiuk napisał, że „całość w dotyku przypomina szkło i wydaje się znacznie twardsza niż w Galaxy Foldzie”. Równie szybko pojawiły się jednocześnie głosy, że elastyczne szkło to tylko hasło marketingowe, bowiem… szkło z natury rzeczy nie jest elastyczne. Postanowiłem zatem sprawdzić, jak jest naprawdę.

Oczywiście ani Samsung, ani żaden z producentów tego elementu nie powie dokładnie, czym jest i jak powstaje zastosowana we Flipie warstwa ochronna ekranu. Niemniej jednak warto sprawdzić, czy faktycznie elastyczne szkło w ogóle może istnieć.

W skrócie: TAK.

Ultra-cienkie i elastyczne szkło to materiał, który jest efektem wielu lat rozwoju. Jeszcze kilka lat temu o elastycznym, zginanym szkle pisano w kontekście futurystycznych projektów elektroniki noszonej.

Rozwój technologii sprawił, że producentom udawało wytwarzać coraz cieńsze tafle szkła. Powstają one ze stopionego szkła, które pobrane ze zbiornika przesuwa się po rolkach przez piec do wyżarzania, na linię produkcyjną, gdzie ulega ochłodzeniu. W takim procesie powstała chociażby tafla AS 87 eco marki Schott, która w 2018 r. miała minimalną grubość 25 μm (czyli była cieńsza od ludzkiego włosa).

Szkło nawinięte w procesie produkcyjnym na rolkę. Źródło: Schott AG

Przy takiej grubości szkło zachowuje swoją twardość i stabilność, ale jednocześnie jest tak elastyczne, że można niczym folię nawinąć ją na rolkę i wysłać do klienta.

Źródło: Schott AG

Istnieje jeszcze kilka innych, alternatywnych procesów produkowania cienkiego i elastycznego szkła (procesy przelewowe, micro-float itd.), ale o samych właściwościach cienkiego szkła decyduje skład chemiczny zastosowanej masy szklanej, a ten już jest ściśle chronioną tajemnicą każdego z producentów.

Źródło: Schott AG

W porównaniu do innych surowców, takich jak plastik, metal czy silikon, ultra-cienkie szkło charakteryzuje się znacznie wyższą jakością optyczną, odpornością mechaniczną i stabilnością temperaturową. Według tesa, producenta materiałów łączących, który należy do konsorcjum KONFEKT opracowującego technologie niezbędne do produkcji elastycznej elektroniki, szkło o grubości poniżej 150 μm cechuje się elastycznością, a przy 25 μm możliwe jest już tworzenie tafli szkła, które można złożyć jak kartkę papieru i wsunąć do kieszeni.

Niemniej jednak z dostępnych danych wynika, że tego rodzaju szkło charakteryzuje się promieniem zgięcia rzędu 5 mm. W Galaxy Z Flip promień zgięcia wygląda na 1-2 mm, a więc jest znacznie mniejszy.

Źródło: Corning

W artykule, który zaledwie rok temu pojawił się na portalu Wired, John Bayne, odpowiadający za dział Gorilla Glass w Corning, przyznał, że w przypadku szkła producenci działają na granicy praw fizyki, bo z jednej strony, aby zmniejszyć promień zgięcia trzeba produkować coraz cieńsze tafle szkła, a z drugiej konieczne jest utrzymanie jego twardości i odporności.

Między innymi z tego też powodu Samsung Galaxy Fold korzystał z ochronnej warstwy polimerowej, bowiem przy takiej samej grubości miała ona znacznie mniejszy promień zgięcia niż szkło. Problem w tym, że polimery ulegają trwałemu odkształceniu, przez co po pewnym czasie powstaje trwała zmarszczka na zgięciu ekranu. Szkło jako takie ma znacznie sztywniejszą strukturę, dzięki czemu może po rozłożeniu powracać do poprzedniego kształtu.

W trakcie powstawania tamtego tekstu Corning pracował nad szkłami o promieniu zgięcia rzędu 3-5 mm przy  jednoczesnym zachowaniu odporności charakterystycznej dla szkła. Połączenie tych dwóch cech jest najtrudniejszym elementem, bo producent zazwyczaj jest w stanie zapewnić klientowi albo niewielki promień zgięcia, albo lepszą ochronę ekranu w przypadku upadku z wysokości.

Rok temu Bayne prognozował, że odpowiednio elastyczne szkło powinno pojawić się na rynku w ciągu nadchodzących kilku lat.

Tymczasem minął zaledwie rok, a na rynku pojawił się Samsung Galaxy Z Flip. Do momentu kiedy ktoś, np. JerryRigsEverything, nie przeprowadzi testu skali Mohsa, nie będziemy do końca wiedzieli, co tak naprawdę pokrywa ekran nowego telefonu Samsunga.

Pozostaje nam zatem czekać na niezależne potwierdzenie. Szczerze mam nadzieję, że nasz sceptycyzm okaże się nieuzasadniony i faktycznie w nowych, składanych telefonach zacznie pojawiać się elastyczne szkło.

Dołącz do dyskusji