Najcieplejsza zima w Europie od 250 lat. We Włoszech rozpoczynają się zbiory truskawek, bobu i szparagów

Felieton/Ekologia 18.02.2020
Najcieplejsza zima w Europie od 250 lat. We Włoszech rozpoczynają się zbiory truskawek, bobu i szparagów

Najcieplejsza zima w Europie od 250 lat. We Włoszech rozpoczynają się zbiory truskawek, bobu i szparagów

Rekordowo ciepła zima w Europie będzie sprawcą wielu anomalii w tym roku. Jedną z nich są truskawki, które we Włoszech zdążyły już dojrzeć i trafić do sklepów.

Mamy, co prawda środek lutego, ale ekstremalnie łagodna zima we Włoszech sprawiła, że w regionie Lacjum, położonym na południu kraju rolnicy zbierają już truskawki, chociaż normalnie owoc ten dojrzewa w tamtych rejonach w okolicach marca. Kolejną, może nawet jeszcze dziwniejszą (z punktu widzenia rynku) anomalią jest bób, który normalnie pojawia się na półkach sklepowych dopiero w maju.

Najcieplejsza zima w Europie od 250 lat: wczesne zbiory truskawek, bobu, szparagów

A właśnie, rolnicy z Lacjum chwalą się też, że za tydzień będą mieli również dorjzałe szparagi, które normalnie dojrzewają wiosną. Wszystko to oczywiście brzmi trochę szokująco, ale właściwie szokującym nie jest.

Skoro nasz klimat się ociepla i notujemy kolejne rekordy jeśli chodzi o wysokie temperatury i łagodne zimy, to naturalną koleją rzeczy jest to, że wiele roślin będzie o wiele wcześniej rozpoczynało swoją wegetację. Truskawki, szparagi i bób to nie jedyni przedstawiciele flory, którzy ten rok postanowili zacząć trochę wcześniej.

Wiem już nawet jak całą tę sytuację skomentują przeciwnicy walki z globalnym ociepleniem: no przecież to dobrze, że mamy wcześniej truskawki, hurra ocieplenie! Cie-plej! Cie-plej!

No tak, tylko że nie.

Po pierwsze, to że w tym roku w Lacjum były idealne warunki do uprawy truskawek nie oznacza, że w 2021 r. nie pojawi się niespodziewany tydzień przymrozków i nie spustoszy tamtejszych upraw.

Przed takim scenariuszem ostrzegają zresztą włoscy meteorolodzy, którzy bardzo wyraźnie zaznaczają, że w parze z wczesnorocznymi korzyściami dla rolników kroczy tego typu ryzyko.

Po drugie, Włochom, tak samo jak Polsce zagraża susza. Brak zimy połączony jest też z mniej obfitymi opadami, przez co poziom wód gruntowych zamiast utrzymywać się mniej więcej na tym samym poziomie, będzie się zmniejszał. Informacja o truskawkach w lutym brzmi atrakcyjnie, ale niestety bardzo możliwe, że po rekordowo łagodnej zimie czeka nas niesłychanie gorące i suche lato. A to rolnikom się już na pewno nie spodoba.

Nie zapominajmy też, że upalne lato nie oznacza już 28 stopni w cieniu. Mówimy o ekstremalnych upałach, które już teraz zabijają ludzi. Według szacunków polskich badaczy, fale upałów z 2003 r. przyczyniły się do dodatkowych 70 tys. zgonów mieszkańców zachodniej Europy. Z kolei upały w 2010 r., które występowały we wschodniej części naszego kontynentu zabiły 55 tys.

Zdaniem uczonych liczby te będą rosły. Naukowcy od dawna ostrzegają, że kolejne lata przyniosą nam kolejne rekordy temperatury. Potwierdzeniem tej tezy może być chociażby zeszłoroczny lipiec, który okazał się być cieplejszy, niż średnia z lipcowych temperatur w latach 1981-2000 i cieplejszy niż jakikolwiek lipiec w epoce przedindustrialnej. Może truskaweczkę?

Dołącz do dyskusji