Przyszłoroczne MacBooki mogą być rewolucyjne. Apple romansuje z procesorem ARM

News/Sprzęt 25.02.2020
Przyszłoroczne MacBooki mogą być rewolucyjne. Apple romansuje z procesorem ARM

Przyszłoroczne MacBooki mogą być rewolucyjne. Apple romansuje z procesorem ARM

Coraz więcej producentów PC rozważa co najmniej częściowe przejście na procesory o architekturze ARM. Zdaniem znanego analityka, Apple wprowadzi układy ARM do linii MacBook już w przyszłym roku.

Plotki o MacBooku z procesorem głównym o architekturze ARM krążą po Sieci już od lat. Tym razem informacje pochodzą jednak od Minga-Chi Kuo – znanego analityka, który już wielokrotnie trafnie przewidywał przyszłe decyzje Apple’a. Według jego analizy Apple wprowadzi na rynek komputer Mac z autorskim układem ARM już w pierwszej połowie przyszłego roku. Co więcej, ów układ miałby być produkowany w 5-nanometrowym procesie technologicznym.

Kuo uzasadnia swoje przewidywania między innymi znacząco zwiększonymi wydatkami Apple’a na produkcję i rozwój układów ARM, w tym tych nadających się do komputerów osobistych. Warto dodać, że na rynku są już dostępne komputery osobiste z układami ARM i systemami Windows i Chrome OS. A jeżeli do grona pecetów zaliczymy też iPada – którego coraz bardziej przypomina – to również i to urządzenie korzysta z układu ARM.

Procesor ARM w MacBooku – dlaczego to świetny pomysł

Architektura ARM od samego początku i w przeciwieństwie do architektury x86 była projektowana z myślą o energooszczędnych, przenośnych urządzeniach elektronicznych. Układy ARM zazwyczaj nie są tak wydajne jak układy x86, ale w zamian oferują znacznie niższe zużycie energii i wyższą sprawność energetyczną – a więc i mniej emitowanego ciepła.

Wprowadzenie MacBooka z układem ARM sprawiłoby, że notebooki Apple’a mogłyby stać się jeszcze smuklejsze i być całkowicie bezgłośne z uwagi na brak konieczności zastosowania aktywnego chłodzenia, a zarazem pracować jeszcze dłużej bez konieczności podłączania ich do ładowarki. Układy ARM potrafią też funkcjonować w trybie always-on w najniższym stanie energetycznym –  a więc MacBook z ARM nawet w trybie uśpienia mógłby nadal w tle synchronizować się z Siecią przy minimalnym zużyciu energii. Dokładnie tak, jak iPhone czy iPad.

Procesor ARM w MacBooku – dlaczego to beznadziejny pomysł

Niestety poza spodziewaną niższą wydajnością układy ARM kryją jeszcze jedną pułapkę, jaką jest całkowity brak zgodności programowej z układami x86. To oznacza, że aplikacje skompilowane na system macOS dla procesora x86 nie będą w większości przypadków działać na macOS-ie dla procesora ARM. W teorii taki MacBook nie będzie więc w stanie uruchomić niemal żadnej aplikacji dla macOS-a – za wyłączeniem webowych oraz prawdopodobnie tych wykonanych w technice Catalyst.

Możliwe jednak, że już taki komputer z macOS-em i podstawowym zestawem aplikacji – w wersji supersmukłej i bardzo długo pracującej na akumulatorze – będzie atrakcyjną propozycją dla części konsumentów. Niewykluczone też, że Apple skłoni większą grupę programistów do kompilowania swoich aplikacji na nową architekturę oraz do tworzenia uniwersalnych aplikacji Catalyst. Niewykluczone też, że Apple wprowadzi dodatkowe mechanizmy emulacji zapewniające zgodność z aplikacjami dla procesorów x86 – na taki krok zdecydował się Microsoft w swoim Windowsie 10.

Jedno jest pewne: jeżeli MacBook z układem ARM faktycznie ma wejść na rynek, to dowiemy się o tym już na najbliższej konferencji WWDC 2020 – rok wydaje się wystarczającym okresem na przygotowanie programistów do kompilowania gier i aplikacji pod zupełnie nową architekturę procesora.

Dołącz do dyskusji