Nikt płakać nie będzie. Andy Rubin zwija interes – to koniec Essential Phone i Newton Mail

Artykuł/Biznes 12.02.2020
Nikt płakać nie będzie. Andy Rubin zwija interes – to koniec Essential Phone i Newton Mail

Nikt płakać nie będzie. Andy Rubin zwija interes – to koniec Essential Phone i Newton Mail

Co za piękna katastrofa. Andy Rubin, ojciec-założyciel Androida, właśnie zwija manatki i zamyka działalność. To koniec Essential Phone i Newton Mail.

To musiało się tak skończyć. Założona przez Andy’ego Rubina firma Essential Products właśnie ogłosiła wstrzymanie pracy i całkowite zamknięcie biznesu.

W ubiegłym roku zobaczyliśmy kontrowersyjny koncept smartfona o nazwie Gem, który miał się stać Essential Phone’em 2. Projekt, jak można się było domyślić już po jego nietypowej koncepcji, poniósł porażkę jeszcze przed trafieniem na rynek.

essential phone project gem

W oficjalnym komunikacie czytamy, że pomimo wszelkich starań firmie nie udało się doprowadzić projektu do finiszu i nie widzą sposobu, by nowy telefon mógł trafić do konsumentów.

Przy okazji Essential pokazał, nad jakimi rozwiązaniami software’owymi pracował i patrząc na nie, nie mogę przestać myśleć, że bardzo dobrze się stało, iż ten telefon nie trafił na rynek.

Posiadacze pierwszej generacji Essential Phone’a nie otrzymają już żadnych aktualizacji ani łatek zabezpieczeń – aktualizacja z 3. lutego była ostatnią.

Koniec Essential Phone to także koniec Newton Maila.

Upadająca firma kupuje drugą upadającą firmę – co mogło pójść nie tak? W lutym 2019 r. Essential Products przejęło CloudMagic, firmę odpowiadającą za świetnego skądinąd klienta poczty Newton Mail.

aplikacja Newton

Zastanawiałem się wtedy w tekście, jak długo uda im się utrzymać na powierzchni, skoro ani CloudMagic, ani Essential nie mają pomysłu na skuteczny model biznesowy. Teraz znamy odpowiedź: Newton Mail ostatecznie zniknie z rynku 30 kwietnia 2020 r.

Jeśli ktoś jeszcze korzysta z tej usługi, do tego czasu musi znaleźć dla niej zastępstwo.

A miało być tak pięknie!

Pamiętam ekscytację, jaka towarzyszyła pierwszemu Essential Phone’owi. Gdy Andy Rubin po raz pierwszy zabrał głos i przedstawił swoją wizję rozwoju Androida, wielu entuzjastów patrzyło na niego jak na zbawcę. Czysty Android, jak jego twórca przykazał, z regularnymi aktualizacjami i nawet eleganckim, minimalistycznym hardware’em? Piękna była to wizja.

Rynek jednak szybko weryfikuje piękne wizje, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Essential Phone PH-1 rozczarował, zarówno pod kątem stricte sprzętowym, jak i pod kątem oprogramowania.

Potem okazało się, że firma nie jest w stanie dotrzymać obietnicy terminowych aktualizacji Androida.

W efekcie, aby ktokolwiek chciał kupić Essentiala PH-1, firma sprzedawała go tak tanio, że równie dobrze mogliby go dorzucać za darmo do chipsów. Ok, może nie aż tak, ale ledwie rok od premiery smartfon ten można było nabyć za 200 dol. Początkowa cena wynosiła zaś aż 600 dol. – stanowczo za dużo jak na produkt firmy krzak, pozbawionej budżetu na działy marketingu i wsparcia technicznego.

Gwoździem do trumny Essentiala był zaś skandal z założycielem firmy w roli głównej, kiedy to w 2018 r. okazało się, że Andy Rubin wcale nie odszedł z Google’a, jak do tej pory utrzymywał, lecz został z firmy usunięty ze względu na oskarżenia o molestowanie seksualne.

Andy Rubin zaprzeczał tym doniesieniom, a w miarę jak pojawiały się kolejne dowody na to, iż oskarżenia są prawdziwe, przybierał coraz bardziej agresywną postawę wobec mediów i innych przedstawicieli branży. W końcu pod koniec ubiegłego roku Rubin nie wytrzymał i zablokował wszystkich obserwujących na swoim Twitterze. Jednak tkwi ziarno prawdy w powiedzeniu, iż pycha kroczy przed upadkiem.

W świetle skandalu o Rubinie przestały pisać amerykańskie media, a tym samym Essential stracił organiczne zainteresowanie swoim nowym produktem. Essential Gem okazał się do tego niewypałem i tym sposobem docieramy do punktu, w którym jesteśmy dziś.

Historia upadku Essentiala to w istocie historia upadku jednego człowieka, połączona z nieudolnym prowadzeniem biznesu.

Patrząc jednak na dowody nagromadzone przeciwko Rubinowi i na to, jak nieistotnym rynkowo sprzętem okazał się Essential Phone, ośmielę się jednak brutalnie stwierdzić, że jest to zasłużony upadek.

A zniknięcia Essentiala z rynku i tak najpewniej nikt nie zauważy.

Dołącz do dyskusji