Powstała kolejna obiecująca szczepionka na Alzheimera, która jest gotowa na testy kliniczne

Artykuł/Nauka 03.01.2020
Powstała kolejna obiecująca szczepionka na Alzheimera, która jest gotowa na testy kliniczne

Powstała kolejna obiecująca szczepionka na Alzheimera, która jest gotowa na testy kliniczne

Świat nauki nie dysponuje jeszcze skuteczną metodą leczenia choroby Alzheimera. Za to pojawiło się kilka bardzo obiecujących badań w tym temacie. Jedno z nich obiecuje stworzenie szczepionki, która uchroni nas przed najbardziej dotkliwymi skutkami tej choroby.

Naukowcy z Institute for Molecular Medicine i University of California chwalą się, że ich „szczepionka przeciw otępieniu” dała bardzo pozytywne wyniki w badaniu przeprowadzonym na myszach. Sugerują również, że opracowana przez nich substancja jest już gotowa do przetestowania na ludziach.

Szczepionka na Alzheimera

Wyniki badań prowadzonych na myszach zostały opublikowano w Alzheimer’s Research & Therapy. Naukowcy opisali tam również działanie samej szczepionki, zaprojektowanej do generowania przeciwciał, które zarówno zapobiegają, jak i usuwają agregację białek amyloidowych i białek tau w mózgu. Obie te substancje od lat są głównymi podejrzanymi jeśli chodzi o neurodegenerację związaną z chorobą Alzheimera.

Wiele wcześniejszych badań skupiało się na redukcji pojedynczych białek (amyloidowych bądź tau). Coraz więcej dowodów sugeruje jednak, że do neurodegeneracji mózgu może prowadzić ich synergistyczny związek. Stąd też hipoteza, że taka łączona skojarzona może być najskuteczniejszym sposobem zapobiegania tego rodzaju demencji.

Zresztą ta nowa szczepionka to w rzeczywistości połączenie dwóch, znanych już wcześniej środków. Chodzi tu o AV-1959R i AV-1980R, które są zaprojektowane tak, aby odpowiednio celować w agregację białka amyloidu i tau. Oba specyfiki umieszczono w nowym adiuwancie o nazwie Advax, opracowanym w celu zwiększenia immunogenności szczepionki.

Dzięki Advaxowi nowy preparat oferuje możliwość działania zarówno jako szczepionka zapobiegawcza przeciwko rozwojowi neurodegeneracji oraz jako metoda leczenia u osób już cierpiących już na toksyczność tych białek.

Hipoteza amyloidowa zyskuje coraz większą popularność wśród naukowców

Opisywana wyżej szczepionka nie jest pierwszą substancją, opracowaną w laboratorium, która ma wchodzić w interakcje z amyloidami i białkami tau. Bardzo podobny pomysł zaprezentował również Peter O’Donell z centrum medycznego UT Southwestern.

Metoda opracowana przez O’Donella polega bowiem na podskórnym podaniu sekwencji kodującej DNA, przygotowanej w taki sposób, żeby wywołać specyficzną reakcję układu odpornościowego pacjenta. Na razie została ona przetestowana na zwierzętach, ale wyniki są na tyle obiecujące, że zespół O’Donella twierdzi, że zielone światło dla testów klinicznych na ludziach to tylko kwestia czasu.

Wróćmy jednak do samego działania tego środka. Zawarty w nim łańcuch beta-amyloidu Aβ42 wymusza na układzie immunologicznym produkcję przeciwciał, które je zwalczają. Opis pasuje do typowego działania szczepionki. Tutaj jednak mówimy o zwalczaniu beta-amyloidów, których nadmiar wg tzw. Hipotezy amyloidowej wywołuje degenerację komórek mózgowych, prowadzącą właśnie do Alzheimera.

Drugim efektem wywołanym przez tę szczepionkę jest zahamowanie postępujących nieprawidłowości związanych z białkami tau. Wielu naukowców podejrzewa, że to właśnie te nieprawidłowości prowadzące do tworzenia się splątek neurofibrylarnych (czyli złączonych ze sobą nici białka tau) wewnątrz neuronów odpowiadają w największym stopniu za rozwój choroby Alzheimera.

Liczba chorych na Alzheimera wciąż rośnie.

I to coraz szybciej. Z danych opublikowanych w ubiegłym roku przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że za ok. 3 dekady z Alzheimerem zmagać się będzie około miliona Polaków. Aktualnie w naszym kraju cierpi na nią ok. 200 tys. pacjentów. Jeśli chodzi o globalną statystykę, to liczba ta jest oczywiście dużo większa i wynosi ok. 30 mln.

Jest to jedna z najbardziej przerażających chorób, jakie znamy. Alzheimer jest sprawcą zaburzeń pamięci i utraty wielu funkcji, bez których codzienne funkcjonowanie zamienia się w koszmar. Wyobraźcie sobie, że któregoś dnia nie jesteście w stanie rozpoznać członków waszej najbliższej rodziny. Dlatego nie pozostaje nic innego, jak trzymanie kciuków za naukowców. Oby któraś z opracowywanych przez nich szczepionek okazała się skuteczna i jak najszybciej trafiła do potrzebujących.

Dołącz do dyskusji