Greta Thunberg odwiedziła najbardziej trującą elektrownię w UE. Znajduje się w Bełchatowie

Artykuł/Ekologia 20.01.2020
Greta Thunberg odwiedziła najbardziej trującą elektrownię w UE. Znajduje się w Bełchatowie

Greta Thunberg odwiedziła najbardziej trującą elektrownię w UE. Znajduje się w Bełchatowie

Ta wizyta nie powinna nikogo dziwić. Elektrownia PGE w Bełchatowie to największy truciciel w Europie.

Opinia ta należy do byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Krzysztofa Kwiatkowskiego, który sprawą emisji szkodliwych substancji przez PGE Bełchatów zainteresował się w zeszłym roku. Wtedy wyszło na jaw, że elektrownia wyrzuca do atmosfery dwukrotnie większe ilości takich substancji jak arsen, cynk, ołów, nikiel, miedź czy chrom w porównaniu do poprzedniego audytu.

O dwutlenku węgla, którego elektrownia w Bełchatowie w zeszłym roku wyemitowała 38,3 Mt nie ma nawet co wspominać. Ten wynik zresztą zapewnia jej pozycję lidera Unii Europejskiej, jeśli chodzi o ranking największych emitentów dwutlenku węgla.

Co Greta Thunberg robiła w Bełchatowie?

Jak udało się ustalić redakcji portalu Dzień Dobry Bełchatów, młoda aktywistka wraz z ekipą filmową odwiedziła taras widokowy w gminie Kleszczów. Rozpościera się stamtąd doskonały widok na elektrownię, więc możemy założyć, że celem wizyty było nakręcenie krytycznego filmu o jej działaniu.

Trudno nie zgodzić się z aktywistami, że elektrownia w Bełchatowie ma bardzo negatywny wpływ na środowisko. Opalana węglem brunatnym elektrownia należąca do koncernu PGE z roku na rok emituje coraz więcej pyłów i metali ciężkich.

Substancje te, według raportu pt. Europe’s Dark Cloud odpowiadają za ok. 1,2 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Złe opinie o podwyższonym stężeniu metali ciężkich i o ich negatywnym wpływie na zdrowie podzielają właściwie wszyscy – od lekarzy, poprzez agencje pozarządowe, aż po Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Mówimy tu o bardzo szerokim spektrum negatywnego działania – od związków zaburzających metabolizm, wywołujących drgawki i niedorozwój umysłowy u dzieci, aż po substancje osadzające się w wątrobie i nerkach, które prowadzą do uszkodzeń tych organów, zmian nowotworowych a nawet uszkodzenia struktury DNA.

Z raportu przygotowanego przez fundację ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi wynika, że elektrownia w Bełchatowie jest jedną z niewielu elektrowni, która wbrew światowemu trendowi, polegającemu na ograniczaniu emisji szkodliwych substancji, rok do roku emituje ich więcej.

Jesteśmy lepsi od Niemców – elektrownia PGE Bełchatów to europejski rekordzista, jeśli chodzi o emisję zanieczyszczeń.

PGE oczywiście tłumaczy ten stan rzeczy rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną. Bełchatów zaopatruje aktualnie w prąd ok. 20 proc. Polaków, co oznacza mniej więcej tyle, że zamknięcie tej elektrowni jest po prostu niemożliwe. Nasz kraj nie dysponuje bowiem żadną, gotową do działania alternatywą, która mogłaby przejąć zobowiązania elektrowni w Bełchatowie.

W całej tej sytuacji najbardziej pokutuje to, że Polska od dawna nie przykłada zbyt wielkiej uwagi do modernizacji swojego zaplecza energetycznego. Nasze władze odgrażają się dodatkowo tym, że prąd produkowany z węgla jest podstawą naszego bezpieczeństwa energetycznego i nikt nie planuje niczego w tej kwestii zmieniać.

Jesteśmy też jedynym członkiem Unii Europejskiej, który nie zgodził się na osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. Pozostaje mieć nadzieję, że PGE zastosuje się do konkluzji BAT (Best Available Techniques), dot. emisji związków rtęci, azotu, siarki i pyłów ciężkich.

Przetarg na modernizację pięciu instalacji odsiarczania spalin (IOS) na blokach 8-12 w Elektrowni Bełchatów został rozstrzygnięty w lipcu 2019 r. Zwycięzca przetargu, firma Rafako, zobowiązała się ukończyć prace do stycznia 2022 r. Termin na wprowadzenie norm zawartych w konkluzji BAT mija w sierpniu 2021 r. więc już teraz możemy być pewni, że nasz kraj zostanie ukarany finansowo za niedotrzymanie terminu modernizacji swojej sieci energetycznej.

Ciekawe jak na emisję szkodliwych substancji wpłynie to, że od 2021 r. elektrownia będzie zasilana węglem ze złoża gorszej jakości. W tej sytuacji jakiekolwiek dyskusje o jej modernizacji i odchodzenia od węgla nie mają zbyt dużego sensu.

Ciekaw jestem w jaki sposób całą tę sprawę przedstawi Greta w swoim nagraniu.

Dołącz do dyskusji