Teraz za Apple Arcade można zapłacić 249,99 zł za rok z góry. Zrobiłem to bez zastanowienia

News/Biznes 16.12.2019
Teraz za Apple Arcade można zapłacić 249,99 zł za rok z góry. Zrobiłem to bez zastanowienia

Teraz za Apple Arcade można zapłacić 249,99 zł za rok z góry. Zrobiłem to bez zastanowienia

Lubię abonamenty, ale wolę, gdy są tańsze. Dlatego, jeśli się tylko da, płacę za rok z góry. Właśnie zapłaciłem tak za Apple Arcade.

Wyborcza to świetne źródło informacji, bardzo dobre serwisy regionalne i niesamowita szkoła reportażu. Dlatego od dawna opłacam abonament za dostęp do treści zamkniętych za paywallem. Od długiego czasu robię to płacąc za cały rok z góry. W ten sposób płacę mniej – zamiast co miesiąc 29,99 zł, to raz na rok 325 zł.

Podobnie mam z abonamentem za aplikację Lake. To takie kolorowanki, z których korzystam na iPadzie z Apple Pencilem. Miesięczny abonament kosztuje aż 34,99 zł. To oznacza, że rocznie na aplikację, z której nie korzystam ani codziennie, ani w każdym tygodniu, wydawałbym jakieś 420 zł. Jednak dzięki rocznemu abonamentowi płacę 254,99 zł. Taka kwota jest łatwiejsza do zaakceptowania.

Gdy kupowałem Nord VPN-a, to też wybrałem dłuższy abonament. Zapłaciłem za 3 lata góry i zaoszczędziłem sporo pieniędzy.

Apple Arcade za 249,99 zł za rok z góry

Dlatego, gdy tylko dowiedziałem się, że od teraz można mniej płacić za Apple Arcade, pod warunkiem, że zapłaci się więcej – rozumiecie – to zrobiłem to bez zastanowienia.

Teraz za Apple Arcade można zapłacić 249,99 zł za rok z góry
Teraz za Apple Arcade można zapłacić 249,99 zł za rok z góry

Do tej pory był jeden abonament Apple Arcade i kosztował w Polsce 24,99 zł, było trzeba go opłacać co miesiąc. Teraz płacąc 249,99 zł mamy opłacony dostęp do platformy za rok z góry. Rok w cenie 10 miesięcy, to uczciwa cena. W zasadzie dostęp do pełnych zasobów Arcade dostałem teraz w cenie niższej, niż ta, jaką płacę za rok kolorowanek…

Zapłaciłem za Apple Arcade bez zastanowienia. To świetna usługa, która w mojej ocenie wyciągnęła gry mobilne z bagna mikropłatności i reklam, które niszczyły tę branżę. Były to oczywiście zabiegi intratne dla twórców gier, ale paskudne z punktu widzenia gracza. Oglądanie reklam po każdym poziomie lub po paru poziomach? Wkurzające. Scenariusz gry zrobiony tak, żeby brakowało surowców i trzeba było robić długie przerwy lub kupować diamenciki? Irytujące.

Apple Arcade wyrwał gry mobilne z tego marazmu. Początkowo gier może nie było wiele, ale katalog rośnie w oczach. Ja znalazłem tam sporo gier, do których lubię regularnie wracać. Mini Motorways, WCF, Oceanhorn 2, WHATTHEGOLF, Overland, Cat Quest II, Operator 41, Patterned to tylko kilka tytułów, od których warto zacząć przygodę z Arcade.

Teraz czekam na możliwość zapłacenia za Apple Music na rok z góry. No i na tego tańszego Netfliksa, dla płacących za 12 miesięcy.

Dołącz do dyskusji