Czym są Krainy Cieni i co zmieni się w World of Warcraft wraz z nowym dodatkiem – przepytałem twórców gry

Artykuł/Gry 20.11.2019
Czym są Krainy Cieni i co zmieni się w World of Warcraft wraz z nowym dodatkiem – przepytałem twórców gry

Czym są Krainy Cieni i co zmieni się w World of Warcraft wraz z nowym dodatkiem – przepytałem twórców gry

W trakcie zakończonego niedawno BlizzConu, konwentu fanów gier Blizzarda, miałem przyjemność rozmawiać z Patrickiem Dawsonem i Sarą Boulian Verrall, pracującymi nad nowym dodatkiem do World Of Warcraft.

Nigdy nie ukrywałem, że spośród gier Blizzarda to właśnie World of Warcraft był przez długi czas moją ulubioną. Na pewno to właśnie w Azeroth spędziłem najwięcej czasu i wciąż do tej gry, po kilkunastu latach grania z przerwami, często wracam.

W trakcie BlizzCon 2019 zapowiedziano nowy dodatek do WoW: Shadowlands. Shadowlands (polskie tłumaczenie to Krainy Cieni), to obszar, do którego ruszają dusze po śmierci. Shadowlands podzielone są na poszczególne podkrainy, a wszechmocna istota zwana Arbitrem decyduje, gdzie trafi nasza dusza.

Krainy Cieni były „ukryte na widoku”. Od lat znajdowały się na kosmologicznej mapie świata Warcraft, która ukazała się m.in. w książce Warcraft Chronicles Vol I.

Gdy pierwszy raz usłyszałem o tematyce dodatku, z jednej strony ucieszyłem się, że zrywamy ze sztampą w postaci „kolejny dotąd nieodkryty kontynent” – bo nie oszukujmy się, ile takich obszarów może jeszcze istnieć? Z drugiej zaś strony, nie bardzo rozumiałem, o co chodzi – jeśli odwiedzimy krainy, do których trafiają dusze po śmierci, czy to znaczy, że wszystkie nasze postaci muszą umrzeć?

O to wszystko postanowiłem wypytać twórców gry.

Hubert Taler, Spider’s Web: Pierwsze pytanie mam do Sary. Pracowałaś nad wyglądem zewnętrznych terenów wielu krain w poprzednich dodatkach. Zawsze widziałem inspiracje otaczającym nas światem i krainami, które możemy spotkać na Ziemi. Jak podeszłaś do projektowania Shadowlands i jak udało ci się uniknąć wyglądu podobnego do Diablo?

Sarah Boulian Verrall: Tak jak w przypadku każdej krainy rozpoczynamy od etapu preprodukcji i szukamy inspiracji wszędzie: w grę wchodzą albumy, książki, Google Images, Pinterest – każde źródło jest dobre. W przypadku Bastionu (jednego z obszarów Shadowlands – SW) wiedzieliśmy, że gracz trafi do niego po wizycie w Czeluści (ang. The Maw), która jest najstraszniejszą krainą. Chcieliśmy więc kontrastu i na tej zasadzie stworzyliśmy Bastion.

Bastion jest odpowiednikiem nieba – miejsca, gdzie kultywuje się wartości idealistyczne, jego wygląd jest inspirowany między innymi mitologią grecką i starożytną architekturą. Mamy więc np. latające po niebie świątynie, a cała kraina unosi się w chmurach. Są tam też kwiaty, które unoszą się w powietrzu i wyglądają jak dzwoneczki.

Jakie jeszcze krainy zobaczymy w Shadowlands?

SBV: Na przykład Revendreth, gotycka kraina, która cała jest zamczyskiem. Jej mieszkańcy są dumni i dekadentni. Z kolei Maldraxxus to dom nekrowładców, którzy uwielbiają cierpienie i walkę. Wszechknieja to z kolei pradawna naturalna puszcza.

Skąd pochodzą pomysły na poszczególne krainy? Jest to narzucone przez projektantów, czy artyści mogą proponować własne tematy?

Patrick Dawson: Jest to wysiłek zespołowy. Na wczesnym etapie projektowania każdy może przyjść i dorzucić swoją cegiełkę, a następnie zastanawiamy się, co będzie miało sens w danej lokalizacji, tak, aby wszystko do siebie estetycznie pasowało.

Pracujemy z zespołem Sary (artystami), z zespołem piszącym scenariusze, a nawet z zespołem tworzącym cinematic i twórcami dźwięku. Wszyscy razem opowiadamy jedną historię.

Następnym krokiem jest stworzenie grafik koncepcyjnych – rodzaju pocztówek przedstawiających daną krainę. Czasami trafiają one potem do albumów lub na ekrany logowania.

Patrick, mam pytanie do ciebie. Czy mógłbyś wyjaśnić bliżej system Covenant (po polsku system paktów). Chyba nie do końca zrozumiałem tę koncepcję, bo wydaje mi się bardzo bliska systemowi reputacji, który już jest w grze.

PD: System paktów ma o wiele więcej głębi niż system reputacji. Chcieliśmy dać graczowi możliwość podejmowania znaczącej decyzji w momencie zdobycia ostatniego poziomu (endgame). Od tego, do którego covenanta zostaniemy przywiązani paktem, zależy dalsza historia gry, jak również nasze umiejętności.

SBV: Dodam, że na końcu gry ten wybór następuje dla naszej pierwszej postaci. Każda kolejna (tzw. alt) będzie mogła wybrać swój pakt na początku gry (taki trochę New Game+ – dop. red.).

PD: Poszczególne pakty związane są z poszczególnymi krainami. Po poznaniu ich wszystkich będziemy mogli zawrzeć pakt z władcami jednej z nich. Dostaniemy wtedy jedną umiejętność ogólną i jedną związaną z twoją klasą postaci. Dostaniesz również nagrody kosmetyczne: wygląd zbroi, rumaka – tego typu rzeczy, które pokażą światu, z kim trzymasz.

Dodatkową mechaniką są więzi dusz (soulbinding). Spotykając potężną postać w trakcie swojej przygody, możesz się z nią związać i zyskać od niej również jakieś umiejętności, inwestując animę (rodzaj nowego zasobu w Shadowlands – dop. red.). Może to prowadzić do unikalnych kombinacji – np. mag może nauczyć się umiejętności parowania.

Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o Wieży Potępionych. Tego typu mechanika pojawia się w innych grach (losowe, nieskończenie rosnące wyzwanie – dop. red.), i zawsze jest bardzo satysfakcjonująca, i pozwala na wielokrotne jej rozgrywanie. Jak to będzie wyglądać w WoW?

PD: To moja ulubiona nowa funkcja. Próbowaliśmy już podobnych rzeczy – np. scenariusze z Chromie, a nawet ekspedycje na wyspy. Jednak tym razem poszliśmy o krok dalej, inspirując się grami roguelike. Każde piętro wieży będzie inne i za każdym razem, gdy ją odwiedzisz, będzie miało inny rozkład pomieszczeń. Inni będą też przeciwnicy, więc za każdym razem będziesz mógł przeżyc zaskoczenie. Będziesz musiał się dostosować. Po zakończeniu jednego piętra znajdujemy skrzynię z anima oraz zyskujemy jedną moc – tylko na czas tej sesji.

Będą to dające radość moce – takie, które naruszają zasady. Będziesz mógł się np. stać kilka razy silniejszy, będzie to typowy znany z innych gier power-up. Między poszczególnymi mocami będziesz mogł wykorzystywać synergię, ale będą one działać jedynie w trakcie bieżącej sesji w Wieży.

SBV: Będziesz mógł również wynieść z wieży np. legendarne runy, które posłużą do wzmocnienia sprzętu.

Wieża skaluje się do poziomu, do tego, czy jesteś sam, czy z drużyną, i jest zaprojektowana, aby zająć nieco więcej czasu niż typowe odwiedziny w lochach.

Czy możecie przybliżyć nową mechanikę levelowania? Czy dobrze rozumiem, że będę mógł grać na poziomach od 1-50 w Pandarii (nowy dodatek do WoW lub jego poprzedzający patch będzie zawierał również “ściśnięcie” poziomów do 60 – dop. red)? 

SBV: Jeśli już ukończyłeś Ghostlands, to będziesz mógł każdym kolejnym altem grać do poziomu 10 w standardowych krainach początkowych, bądź w nowej krainie początkowej Exiles Reach. Tutaj nic się nie zmieni. Następnie od 10 do 50 będziesz mógł wybrać jeden z istniejących dodatków typu The Burning Crusade, Wrath of the Lich King etc.

Jak to się skaluje? Przecież np. Pandaria była zaprojektowana na 5 poziomów gry, a teraz musimy tam zdobyć 40 poziomów.

PD: Od 1 do 10 poziomu nic się nie zmieni. A każdy z dodatków, jaki wybierzesz, będzie zajmował mniej więcej tyle samo czasu do ukończenia – ilość doświadczenia (XP), jakie będziesz otrzymywać, będzie się odpowiednio skalować, tak abyś mógł obejrzeć całą fabułę dodatku. Teraz wygląda to tak, że po dwóch krainach możesz mieć maksymalny poziom i nigdy nie widzisz reszty. Postanowiliśmy to poprawić, aby ludzie doświadczyli więcej dodatków. Tym sposobem będziemy mogli wylevelować swoje nowe postaci szybciej.

Porozmawiajmy o mitologii stojącej za wejściem do Shadowlands. Odwiedzamy krainę zmarłych. Czy to oznacza, że nasze postaci są martwe? Jaki sens będzie miało np. granie w Battleground wśród „żywych”?

PD i SBV: Nie jesteśmy martwi!

PD: Gdy Sylvanas rozdarła tkaninę rzeczywistości, zepsuła mechanikę, która nakazuje tylko zmarłym odwiedzać Krainy Cieni. Możemy teraz tam się udać bez umierania (widzieliśmy to wydarzenie w cinematicu do Shadowlands – dop. red.).

Trafiamy do Czeluści, gdzie trafiają dusze, których nie można odkupić. Po tym, co zrobiła Sylvanas, wszystkie dusze zaczynają tam trafiać – zamiast być wysłanymi przez Arbitera do odpowiedniej krainy. Sylvanas zepsuła śmierć!

Dołącz do dyskusji

Advertisement