Revolut i banki to nie konkurenci. Najwygodniej i najtaniej korzystać z ich usług jednocześnie

Revolut i banki to nie konkurenci. Najwygodniej i najtaniej korzystać z ich usług jednocześnie

Revolut i banki to nie konkurenci. Najwygodniej i najtaniej korzystać z ich usług jednocześnie

Śmiało można zaryzykować tezę, że Revolut to najgorętszy fintech na polskim rynku. Ma u nas aż 750 tys. użytkowników. To więcej niż kilka banków. Już na początku Revolut wygrywa z nimi prostotą założenia konta – wystarczy bowiem numer telefonu, mail i dokument weryfikacyjny.

Właśnie na tym przykładzie doskonale widać, jak fintechy wpływają na rynek tradycyjnych instytucji finansowych. Pod koniec 2018 r. bank Pekao wprowadził możliwość założenia konta po wgraniu skanu dowodu i zrobieniu sobie selfie. W ciągu ostatnich miesięcy kilka banków zmieniło również diametralnie wygląd i sposób działania swoich aplikacji tak, aby dostosować je do potrzeb użytkowników.

Oba światy: banków i fintechów wzajemnie na siebie wpływają

Z jednej strony fintechy muszą równać do standardów bezpieczeństwa bankowego. Z drugiej strony banki muszą stawiać na innowacje, aby nie dać się zepchnąć do roli tła, obracającego trybiki finansów osobistych. W każdej konfiguracji wygranym jest klient, który poszukuje najwygodniejszych rozwiązań.

Dlatego użytkownicy wybierają komplementarność. Wybierają aplikację i usługę kontekstowo – zależnie od tego, która jest wygodniejsza, oszczędniejsza lub daje więcej zarobić.

Kiedy bank sprawdzi się lepiej?

To w banku zwykle posiadamy główne konto, gdzie przyjmujemy wynagrodzenie i inne świadczenia.

To w banku możemy zakładać lokaty, aby na niewielkim procencie oszczędzać bez ryzyka.

To w banku możemy zaciągnąć kredyt na większe i mniejsze zakupy, jeśli brakuje nam środków.

Możemy korzystać z Blika, płatności zbliżeniowych czy skarbonek.

Niestety za część z tych funkcji banki każą sobie płacić. Nie są to duże kwoty – kilka złotych za posiadanie karty, przelewy z konta oszczędnościowego czy przelewy natychmiastowe. Sam rachunek może być darmowy, ale jakże ograniczona jest wówczas jego funkcjonalność.

Gdzie Revolut zyskuje przewagę?

Historia popularności Revoluta nad Wisłą łączy się z podróżami międzynarodowymi. W końcu gdziekolwiek nie pojedziemy, musimy płacić w obcej walucie. Revolut obsługuje ponad 150 z nich i daje użytkownikom niski koszt przewalutowania na jasnych warunkach.

Zatajanie części oferty, gwiazdki, skomplikowane warunki – wszystkie te kwestie odrzucają od płacenia z użyciem części kart bankowych za granicą. Niektóre banki dopiero stosunkowo niedawno wprowadziły karty wielowalutowe. Część wymagała kiedyś innych kart dla euro, innych dla dolarów czy franków. W przypadku Revoluta wszystko mamy w jednym miejscu i nie musimy tracić czasu na uważne czytanie regulaminów.

Zyskujemy też szybkie przelewy w obrębie Revoluta, które – co prawda – nie są tak uniwersalne jak BLIK, ale działają natychmiastowo.

Przekonaliśmy się, że w podróży opłaca się korzystać z Revoluta

Aplikacja działa wówczas jak skarbonka, którą doładowujemy ze swojego głównego konta. Jeśli trzymamy się wyznaczonych limitów, to Revolut może być zupełnie bezpłatny. Wyższe plany dają jednak zdecydowanie więcej bonusów, o których banki do dziś mogą tylko pomarzyć. Ciekawie prezentują się wejścia do saloników na lotniskach. Wystarczy bowiem wybrać salonik, do którego chcemy wejść, uiścić opłatę i wygenerować kod QR.

Dodatkowo możemy wymieniać kryptowaluty i kupować akcje nawet przy bezpłatnym planie. Która aplikacja bankowa ma tak wiele funkcji?

Bezpieczeństwo zakupów w sieci

Revolut otrzymał licencję bankową, ale jeszcze z niej nie korzysta. Nie jest bankiem, jest fintechem, ale pod względem bezpieczeństwa wyprzedza swoich starszych braci w kilku obszarach. Jedną z ciekawszych funkcji jest choćby możliwość sterowania dostępami do kart, paska magnetycznego, bankomatów czy transakcji online z poziomu aplikacji. Wszystko to możemy dowolnie włączać i wyłączać.

Z kolei w przypadku zakupów online niezrównane są karty wirtualne ze zmiennym numerem. Mogą nam służyć do pojedynczych transakcji, po których będziemy mogli je kasować i generować nowy numer automatycznie. Nie musimy się wówczas obawiać, że haker podsłuchuje naszą komunikację przez sieć, bo numer karty do niczego mu się nie przyda.

Revolut to powiew świeżości na rynku finansowym

Od kilku lat korzystam z Revoluta i usług różnych banków jednocześnie. Nawet nie liczę, ile zaoszczędziło mi to pieniędzy czy czasu. I właśnie o to chodzi – aby w dowolnym momencie korzystać ze swojego ulubionego narzędzia, które oferuje jasne zasady, atrakcyjne funkcje i oferty, a także niski koszt obsługi. W ten sposób Revolut rozszerza możliwości zarządzania finansami z dowolnego miejsca na świecie i to tylko za pomocą smartfona.

Przypominamy również o promocji. Nowi użytkownicy Revoluta mogą zamówić darmową kartę z bezpłatną dostawą. Aby dołączyć do grona społeczności liczącej 750 tys. w Polsce, wystarczy skorzystać z tego linku: odbierz darmową dostawę karty (zamiast standardowej opłaty 10 zł).

*Materiał powstał we współpracy z marką Revolut.

Dołącz do dyskusji

Advertisement