Więcej, lepiej, szybciej. Oto nowy MacBook Pro 16

News/Technologie 13.11.2019
Więcej, lepiej, szybciej. Oto nowy MacBook Pro 16

Więcej, lepiej, szybciej. Oto nowy MacBook Pro 16

Oto MacBook Pro 16. Najbardziej nagły i niezapowiedziany start produktu Apple’a, jaki pamiętam.

Zgadnijcie, gdzie MacBook Pro 16 pojawił się jako pierwszy. Nie, nie na Apple.com. Nie na wielkiej konferencji, podczas której Tim Cook chwaliłby się „największą innowacją od czasu krojonego chleba”.

O MacBooku Pro 16 dowiedziałem się… z YouTube’a. A konkretnie z The Verge, którego redaktor – Dieter Bohn – miał już okazję spędzić chwilę z nowym komputerem Apple’a.

I choć wszyscy spodziewaliśmy się premiery dziś, na pewno nie spodziewaliśmy się jej w takim wymiarze. Na szczęście tuż po The Verge pojawiła się oficjalna informacja w newsroomie Apple’a.

MacBook Pro 16 – co nowego?

Zgodnie z przewidywaniami, nowy MacBook Pro 16 to przede wszystkim większy rozmiar.

Na pierwszy rzut oka nowy MacBook Pro 16 wygląda niemal identycznie, jak stary MacBook Pro 15. Różnice jednak tkwią w szczegółach.

Nowy laptop Apple’a jest o 0,7 mm grubszy od poprzednika i ma też większy od niego wyświetlacz, 16-calowy panel Retina o rozdzielczości 3072 x 1920 px. Ekran ma jasność na poziomie 500 nitów, dostosowywanie kolorów True Tone, pokrywa gamut DCI-P3, i tak dalej.

MacBook Pro 16 jest jednak przede wszystkim większy w środku.

Mamy tu nowe procesory Intel Core i9 oraz i9 9. Gen i nowe układy graficzne: w podstawowym modelu pracuje grafika AMD Radeon Pro 5300M z 4 GB vRAM, zaś w droższym modelu mamy grafikę Radeon Pro 5500M, również z 4 GB vRAM-u, choć jest też opcja wyboru tej samej grafiki z dwukrotnie większą ilością pamięci.

Te zmiany mają – podobno – zaoferować aż 80-procentowy przyrost wydajności względem poprzedniej generacji MacBooków Pro. I jestem skłonny w to uwierzyć.

Po raz pierwszy MacBooka Pro można też rozbudować aż do 64 GB pamięci operacyjnej i 8 TB (sic!) pamięci na dane. Wolę nie myśleć, ile będzie kosztowała taka konfiguracja, ale hej – opcja jest.

Co ciekawe, nowy MacBook Pro 16 ma też ogromny akumulator – 100 Wh, czyli maksymalną wielkość, jaką może mieć akumulator wnoszony na pokład samolotu. Ta pojemność ma się przełożyć na 11 godzin pracy offline.

Nowy MacBook Pro 16 ma też najgłośniejsze głośniki w historii MacBooków. Jest ich aż sześć, a do tego Apple stosuje opatentowaną technologię, by zminimalizować ich wibrację wewnątrz obudowy i zagwarantować lepszy bas. Lepsze mają też być mikrofony, oferujące wyższą czułość przy niższych szumach własnych.

Nowy MacBook – nowa klawiatura

Na to czekali wszyscy – na klawiaturę, która nie zepsuje się po pierwszym przemarszu kota przez biurko, gdy jego sierść dostanie się do motylkowego mechanizmu. I doczekali się.

Apple zaimplementował nową klawiaturę z mechanizmem nożycowym, co powinno (w teorii) rozwiązać problemy z psującymi się klawiszami. Apple jest pewny swego i nowy MacBook nie jest od startu sprzedaży objęty programem naprawy klawiatury, jak inne modele.

Nowy układ klawiszy ma jednak bardzo zbliżony skok do starego, zaledwie 1 mm. W Cupertino najwyraźniej słuchają też użytkowników, bo nowy MacBook Pro 16 ma fizyczny klawisz ESC obok cyfrowego Touchbara, a także klasyczny układ strzałek w kształcie litery „T”.

Cena? O dziwo, w porządku.

Nowy MacBook Pro 16, przynajmniej w bazowych konfiguracjach, kosztuje tyle samo co obecny MacBook Pro 15 – 11999 zł za wersję z 16 GB RAM i 512 SSD, oraz 13999 zł za wariant z Intel Core i9 oraz 1 TB SSD. Kto by pomyślał – ta sama cena za dwukrotnie więcej miejsca na dane. Zupełnie jakby Apple chciał przeprosić za zamieszanie.

I teraz pytanie do was – czekaliście? Kupujecie? Bo jeśli o mnie chodzi, niecierpliwie przebieram łapkami i coś czuję, że skończy się zakupem. Oby tylko ta klawiatura okazała się tak dobra, jak mówią pierwsze osoby, które już miały styczność z nowym laptopem Apple’a.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji