Huawei się niecierpliwi. Androida nadal nie ma, a telefoniczny Harmony OS jest w powijakach

News/Oprogramowanie 13.11.2019
Huawei się niecierpliwi. Androida nadal nie ma, a telefoniczny Harmony OS jest w powijakach

Huawei się niecierpliwi. Androida nadal nie ma, a telefoniczny Harmony OS jest w powijakach

Chiński gigant wyraźnie nadal liczy, że lada moment będzie mógł znów robić interesy z Google’em. Niestety dla Huaweia, amerykańscy urzędnicy są bezlitośni. W firmie wyraźnie czuć niepokój, a wkrótce ta będzie musiała podjąć poważną decyzję.

Nie możemy czekać, już przegapiliśmy jeden sztandarowy model – jak tłumaczy Vincent Pang, wiceprezes Huaweia w rozmowie z Business Insiderem. Pang ma oczywiście na myśli telefony z linii Mate 30, które są oferowane z systemem operacyjnym pozbawionym dostępu do usług Google Play. Ta ułomność wynika z nałożonego na amerykańskie firmy zakazu współpracy biznesowej z Huaweiem, który jest podejrzewany o szpiegostwo na niekorzyść Stanów Zjednoczonych i jego sojuszników.

Telefony Mate 30 pracują pod kontrolą systemu EMUI, zbudowanego na fundamentach AOSP – otwartoźródłowej wersji Androida. Użytkownicy Mate’ów 30 w wyniku tego nie mają fabrycznie zainstalowanych aplikacji Google’a, nie mają też dostępu do Sklepu Play. A nawet jeśli zechcą instalować wspomniane aplikacje z innych źródeł, to część z nich z uwagi na brak certyfikacji Play może nie działać poprawnie. Takie jak chociażby aplikacje do bankowości elektronicznej.

Nietrudno się domyślić jak istotny jest to problem. Mate 30, choć technicznie rewelacyjny, staje się istotnie mniej użyteczny od telefonów z certyfikatem Google Play. Konkurowanie na rynkach innych niż chiński z Samsungiem, Xiaomi, Oppo i resztą stało się bardzo trudne.

Huawei ratuje się inwestycjami w AppGallery. Istotniejsze remedium – Harmony OS – jest nadal w powijakach.

Chiński gigant dwoi się i troi by wypromować AppGallery – usługę mającą stanowić odpowiednik Sklepu Play. Trudno jednak oczekiwać, by wszyscy wydawcy publikujący w Sklepie Play skopiowali swoją ofertę do repozytorium Huaweia. Zwłaszcza że niektóre aplikacje do działania wymagają interfejsów programowych (API) Google’a, które nie są obecne w wykorzystywanym przez Huaweia AOSP.

Huawei ma jednak plan B. Jest to system Harmony OS, mający być – podobnie jak Android czy Windows – uniwersalną platformą operacyjną dla wielu różnych urządzeń. Jednak wbrew początkowym zapowiedziom, system jest w bardzo wczesnym stadium rozwoju. Na razie zadebiutował wyłącznie na telewizorach, a jego telefoniczna wersja jest „lata od bycia gotową”.

Nasuwa się zatem interpretacja, że wcześniejsze szumne zapowiedzi Harmony były blefem, a rzeczywistość mówi „sprawdzam”. Jak zdradza wiceprezes Peng, Huawei w przeciągu najbliższych dwóch do trzech kwartałów podejmie decyzję na temat swojej dalszej strategii względem Harmony. Bez wątpienia autorski system zapewni mu pełną niezależność od amerykańskiej spółki Google. Problem z zapełnieniem AppGallery godną ofertą gier i aplikacji pozostaje jednak nadal do rozwiązania. A jak słusznie pan Peng zauważa, Huawei jednego sztandarowca już przegapił.

Dołącz do dyskusji

Advertisement