Dobre gogle VR do Half Life: Alyx nie muszą być bardzo drogie. Oculus Rift S w promocji jest tańszy o ponad 200 zł

Artykuł/Gry 26.11.2019
Dobre gogle VR do Half Life: Alyx nie muszą być bardzo drogie. Oculus Rift S w promocji jest tańszy o ponad 200 zł

Dobre gogle VR do Half Life: Alyx nie muszą być bardzo drogie. Oculus Rift S w promocji jest tańszy o ponad 200 zł

Gdy spojrzę na ceny Valve Index oraz HTC Vive Pro, wąż zaczyna mi syczeć w portfelu. Na szczęście nie musimy posiadać topowego zestawu VR aby cieszyć się Half Life: Alyx wyświetlanym w porządnej jakości. Oculus Rift S będzie świetnie pasował do tej produkcji, tak samo jak Samsung Odyssey+.

Zestaw Valve Index został wyceniony na 4669 zł. Oferujący podobne doznania komplet HTC Vive Pro kosztuje 5899 zł. To ceny poza zasięgiem zdecydowanej większości polskich graczy. Zwłaszcza, gdy dodamy do tego cenę komputera umożliwiającego komfortowe granie w Half Life: Alyx. Na szczęście wcale nie musimy sięgać po najwyższą półkę VR, aby doświadczyć nadchodzącego hitu Valve w dobrej jakości. Mam doświadczenia z większością popularnych modeli VR i wiem, że kilkukrotnie tańsze urządzenia również podołają temu zadaniu.

Gdyby to zależało ode mnie, rekomendowałbym wam zestaw Samsung Odyssey+.

Pierwszy Odyssey nie był przesadnie udany. Miał prześwity, kiepskie kontrolery oraz trudności z rejestrowaniem ruchu padów. Za to wersja z plusem to kompletnie inny świat. Zestaw Samsunga uważam za NAJLEPSZE EKONOMICZNE ROZWIĄZANIE, jeśli chcemy na poważnie wejść do świata wirtualnej rzeczywistości. Jasne, na rynku istnieje wiele tańszych zestawów VR działających w oparciu o Windows Mixed Reality, na przykład od HP albo Acera. To jednak zabawki. Namiastki prawdziwego doświadczenia. Immersja zaczyna się od średniej półki, której Samsung Odyssey+ jest wzorowym przedstawicielem.

Niestety, gogle Samsung Odyssey+ nie są dostępne w oficjalnej polskiej dystrybucji (dzięki, Samsung). Boli to o tyle, że właśnie trwa wielka promocja na ten zestaw. Zamiast 499 dolarów można go mieć za 229 amerykańskich zielonych, co jest absolutnie kapitalną ceną i bardzo korzystnym stosunkiem wydatków do otrzymanej zawartości. W tej cenie Samsung Odyssey+ to świetna, opłacalna i rozsądna inwestycja.

Niestety, ze względu na brak oficjalnej dystrybucji urządzenia w Polsce, jest ono bardzo trudno dostępne. Gdybym chciał je kupić na Amazonie albo B&H, muszę liczyć się z kosztem przesyłki wynoszącym od 60 do 100 dolarów, w zależności od preferowanej formy dostarczenia. Biorąc to wszystko pod uwagę, wyjściowa cena 229 dolarów przestaje być już tak atrakcyjna. Serce wyje i płacze, bo obywatele Stanów Zjednoczonych dostawę mają za darmo. Dzięki, Samsung.

Drugim wartym polecenia modelem jest Oculus Rift S, również w promocji.

Oculus Rift S to bardzo popularny reprezentant średniej półki, który posiada wiele zalet. Poza akceptowalną ceną wielkim plusem gogli Facebooka jest świetne działanie sensorów optycznych. Kamery umieszczone z przodu i po bokach gogli kapitalnie dogadują się z kontrolerami drugiej generacji. Rift S jest dowodem na to, że drogie stacje bazowe działające w podczerwieni wcale nie są potrzebne, bo sensory optyczne wystarczają w 99 proc. scenariuszy.

Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, gdy trzymamy ręce wysoko ponad głową albo za głową. Kamery nie są w stanie tego uchwycić. No i trzeba mieć na uwadze, że gogle oparte o czytanie ruchów przy pomocy kamer najlepiej działają w oświetlonych pomieszczeniach. Zapomnij o grze bez włączonego światła.

Teoretycznie fundamentalną wadą Oculusa Rift S powinien być ekran z częstotliwością odświeżania wynoszącą tylko 80 Hz. W praktyce obraz z omawianego urządzenia jest znacznie lepszy niż w przeciętnych goglach WMR 90 Hz. Może barwy nie są tak żywe i ostre jak w Samsungu Odyssey+, ale ogólna jakość wyświetlanych multimediów na Rifcie S to wyższe stany średnie. Bajka jak na pierwsze gogle VR.

Z okazji Czarnego Piątku Oculus Rift S został przeceniony z 449 auro na 399 euro. Wiem, że to wciąż spora suma. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu jest to wydatek znacznie przekraczający założony budżet. Nauczony doświadczeniem odradzam wam jednak pakować się w najbardziej budżetową grupę produktów VR, tych od HP czy Acera. Chociaż bez problemu kupicie gogle WMR poniżej tysiąca złotych, przez taki sprzęt tylko zniechęcicie się do wirtualnej rzeczywistości. Z kolei Oculus Rift S to solidny reprezentant średniej półki, dzięki któremu zabawa z Half Life: Alyx będzie samą przyjemnością.

PS Gdybyście znaleźli sposób na darmową dostawę gogli Samsung Odyssey+ w promocyjnej cenie, koniecznie dajcie znać w komentarzu.

PS2 Dzięki, Samsung.

Dołącz do dyskusji

Advertisement