Garmin Dash Cam 56 to „ten wzmocniony” wideorejestrator Garmina – recenzja

Recenzja/Sprzęt 12.11.2019
Garmin Dash Cam 56 to „ten wzmocniony” wideorejestrator Garmina – recenzja

Garmin Dash Cam 56 to „ten wzmocniony” wideorejestrator Garmina – recenzja

Garmin Dash Cam 56 to wideorejestrator z rodziny urządzeń, w skład której wchodzą modele 46, 56 i 66W. Testowałem już najsłabszą z kamer, teraz przyszedł czas na średnią półkę. Sprawdzam, jak nagrywa wyższy model i czy warto wydać na niego więcej pieniędzy.

Wideorejestrator Garmin Dash Cam 46 testowałem kilka miesięcy temu. Model 56 różni się od niego niewielką liczbą szczegółów.

Garmin Dash Cam 56 – specyfikacja

Większą część specyfikacji mogę po prostu przepisać z poprzedniego tekstu. Model 56 jest bowiem niemal identyczny jak 46. Ma zatem te same rozmiary: 56 x 41 x 21,5 mm. Tę samą masę 60 g. Bliźniaczy wyświetlacz o przekątnej 2” i rozdzielczości 320 x 240 pikseli.

Garmin Dash Cam 56 - recenzja
Garmin Dash Cam 56

Oba urządzenia wykryją zdarzenia (np. kolizję) i zaczną nagrywać wideo, które nie zostanie usunięte w toku dalszej rejestracji. W obu działają również funkcje ostrzeżeń i alertów, obsługa głosowa i travelapse do rejestracji filmów proklatkowych z całej podróży.

Wyposażono je w moduły WiFi i GPS oraz niewielkiej pojemności akumulator pozwalający na maksymalnie 30 min. pracy.

Na zewnątrz urządzenia nie różnią się niczym poza oznaczeniem na naklejce. Są również tak samo mocowane za pomocą bardzo wygodnego uchwytu magnetycznego.

Gdzie tkwi zatem różnica, która sprawia, że jeden model jest o kilkadziesiąt złotych tańszy niż drugi? I czy warto dopłacić do Garmina Dash Cam 56?

Garmin Dash Cam 46 nagrywa wideo w maksymalnej rozdzielczości 1080p przy 30 kl/s. Model 56 oferuje rejestrację obrazu w 1440p (przy 30 kl/s i z wykorzystaniem HDR), a także w 1080p przy 60 kl/s (bez HDR). Możliwe są również nagrania 1080p przy 30 kl/s (HDR) oraz w 720p, 30 kl/s (HDR).

Producent nie podaje dokładnych informacji na temat właściwości obiektywu kamery. Wiemy tylko, że jej kąt widzenia wynosi 140 stopni.

Garmin Dash Cam 56 – jak nagrywa?

Różnica między modelami 46 i 56 sprowadza się do rozdzielczości. Właściwości wideo są podobne. Obie kamery podobnie radzą sobie w sprzyjających, jak i trudnych warunkach oświetleniowych. Różnice występują, ale nie są istotne z punktu widzenia kierowcy.

Garmin Dash Cam 56 – nagranie w dzień.

Nagranie w dobrych warunkach jest szczegółowe, nasycenie kolorów nie pozostawia wiele do życzenia.

Dla porównania film z Garmina Dash Cam 46:

Garmin Dash Cam 56 – nagranie pod światło.

W tym przypadku mamy do czynienia z typowymi bolączkami każdej kamery samochodowej: widoczne są flary, cierpi szczegółowość obrazu. Co ciekawe Garmin sprzedaje osobno filtr polaryzacyjny, który pozwala zniwelować podobne efekty. Kosztuje on około 100 zł.

A jak wypada Garmin Dash Cam 46?

Garmin Dash Cam 56 – nagranie w nocy.

Nagrania realizowane w oświetleniu ulicznym charakteryzuje poświata wokół źródeł światła. To typowa przypadłość większości wideorejestratorów.

I jeszcze nagranie z Garmina Dash Cam 46:

Garmin Dash Cam 56 – travelapse.

Funkcja travelapse to jeden z bardzo udanych wyznaczników kamer Garmina. Wideorejestrator nagrywa film poklatkowy z naszej podróży. Co istotne, robi to niezależnie od rejestracji zdarzeń.

Tryb travelapse możemy uruchomić głosowo podczas jazdy. Po przerwie w podróży urządzenie zapyta, czy chcemy kontynuować nagrywanie w tym trybie. Funkcja sprawdzi się szczególnie podczas długich i atrakcyjnych krajobrazowo podróży. To dodatek, ale bardzo sympatyczny.

Travelapse nagrany przez Garmina Dash Cam 46:

Podsumowując rozważania na temat różnic w jakości nagrań między modelami 46 i 56: nie będą one znaczące. Trzeba przy tym pamiętać, że różnica w cenie wynosi zaledwie kilkadziesiąt złotych.

Garmin Dash Cam 56 bardzo dobrze sprawdzi się w swojej podstawowej roli: nagra szczegółowe lub, w trudniejszych warunkach, wystarczająco szczegółowe wideo ze zdarzenia drogowego.

Odczytamy również numery tablic rejestracyjnych niemal w każdych warunkach. Problem miałem tylko w jednej sytuacji: rzęsistego deszczu, w którym ledwo radziły sobie wycieraczki. Deszcz był tak obfity, że poległaby w tych warunkach każda kamera umieszczona za szybą samochodu.

Garmin Dash Cam 56 – interwały rejestracji filmów, obsługa nagrań, aplikacja Garmin Drive.

Garmin oferuje dwa tryby nagrywania. W pierwszym filmy rejestrowane są na karcie microSD w pętli i nadpisywane, gdy pamięć się zapełni. W drugim usuwane są na bieżąco. Oczywiście nie dotyczy to filmów zabezpieczonych przed nagraniem, czyli wykrytych przez czujnik przeciążeń czy uruchomionych przyciskiem lub komendą głosową.

Wideorejestrator tworzy sześć folderów na karcie pamięci:

W pierwszym zapisywane są filmy ze zdarzeń, automatycznie wykryte przez kamerę.

W drugim znajdują się zdjęcia. W trzecim zapisywane są filmy, których rejestrację wymusimy przyciskiem na urządzeniu lub komendą głosową. W czwartym znajdziemy filmy nagrane w trybie parkingowym. W piątym, opisane wcześniej travelapse. W ostatnim, nagrania niezapisane, które zostaną nadpisane po zapełnieniu pamięci lub od razu, w zależności od wybranych ustawień.

Każdy niezapisany film ma długość 1 min. i w najwyższej rozdzielczości waży 188,7 MB.

W teorii brak możliwości nagrywania dłuższych niż minutowa sekwencji to spory minus. W praktyce nie odczuwa się go, bo aplikacja Garmin Drive na smartfonie czy tablecie pokazuje nam złożone sekwencje – od włączenia silnika do jego wyłączenia. Z jej poziomu przytniemy wideo do oczekiwanej długości i wyeksportujemy do pamięci urządzenia mobilnego.

Na zapisanych plikach zdjęciowych i wideo znajdziemy informacje o dacie i godzinie nagrania, a także koordynaty geograficzne z modułu GPS i prędkość. Możemy zdecydować z poziomu ustawień, jakie informacje mają być widoczne na zdjęciach i nagraniach.

Garmin Dash Cam 56 – dodatkowe funkcje

Wideorejestrator Garmina, podobnie jak dwa pozostałe modele z serii, oferuje funkcje asystenta kierowcy.

Pierwsza z nich to system ostrzegania o opuszczeniu pasa ruchu. Działa w sytuacji, gdy kamera wykryje przekroczenie linii ciągłej. Warunkiem jest poruszanie się z prędkością większą niż 64 km/h. O przekroczeniu linii zostaniemy poinformowani sygnałem dźwiękowym i grafiką na ekranie urządzenia.

Druga z funkcji to ostrzeganie przed kolizją. Gdy poruszamy się z prędkością co najmniej 48 km/h zostaniemy poinformowani alertem dźwiękowym i grafiką o niebezpiecznej odległości od auta poprzedzającego.

Trzecia funkcja to alert ruchu. Na podobnej zasadzie jak poprzednio, usłyszymy dźwięk i zobaczymy grafikę na ekranie, gdy stojąc na światłach lub w korku ruch zacznie się odbywać.

Przydatność opisanych funkcji jest dyskusyjna. Kamerę zamontowałem za lusterkiem, nie widzę więc komunikatów graficznych. Sam alert dźwiękowy nie jest zaś jednoznaczny. Po trzecie, wreszcie, kierując samochodem mam świadomość opuszczenia pasa, zbliżania się do samochodu poprzedzającego i faktu, że włączyło się zielone światło. Efekt? Wyłączyłem funkcje asystenta kierowcy, bo nie ułatwiają mi jazdy samochodem.

Obsługa głosowa wideorejestratora.

Z tej funkcji korzystam często. Kamerę możemy obsługiwać głosowo po wypowiedzeniu frazy: Ok, Garmin. Do wyboru mamy cztery komendy w języku angielskim: save video, take a picture, record audio i start travelapse.

Garmin Dash Cam 56 – czy warto?

Garmin Dash Cam 56 kosztuje od 549 zł do 699 zł w zależności od sklepu. Dla porównania słabszy model, oznaczony numerem 46 nabędziemy od 559 do 585 zł. Biorąc pod uwagę najtańsze oferty, 56 możemy kupić taniej niż 46. W większości sklepów model 46 jest tańszy o 40 – 50 zł od 56.

Patrząc na rozpiętość ofert zdecydowanie warto kupić Garmina Dash Cam 56 – rejestracja obrazu w wyższej rozdzielczości jest tutaj jedynym, ale i wystarczającym argumentem.

Pod recenzją modelu 46 mogłem przeczytać komentarze, których autorzy twierdzili, że za kilkaset złotych mniej można kupić chiński wideorejestrator, nagrywający lepiej niż Garmin. Rzeczywiście, za kamerę 70mai Pro z dołączonym modułem GPS zapłaciłem ponad 2 razy mniej niż kosztuje Garmin.

I co? Oferuje ona w zasadzie porównywalną jakość nagrywania. Znajdziemy w niej też funkcje dodatkowe, jak asystent kierowcy i komendy głosowe. W 99 przypadkach na 100 urządzenie spełni oczekiwania kierowców i śmiało można napisać, że stosunek możliwości do ceny zdecydowanie wskazuje na jej korzyść.

Teoretycznie nie opłaca się więc kupować Garmina. W praktyce model 56 czy 46 zapewnia znacznie lepsze ogólne wrażenie. Mam tu na myśli zbiór mniej uchwytnych detali, które złożą się na końcową ocenę produktu.

Żeby nie być gołosłownym, na pierwszym miejscu wymienię znacznie lepszą aplikację Garmina, która w łatwy sposób pozwala przycinać i eksportować filmy. Aplikacja 70mai niby też to potrafi, przy czym kluczowe jest tu określenie niby. Od początku miałem problem z zapisaniem wideo w pamięci iPhone’a, zapis nie skutkował pojawieniem się filmu w rolce aparatu. Dopiero, gdy wszedłem w folder lokalny aplikacji i zapisałem film po raz drugi, pojawiał się tam gdzie trzeba.

Kolejna rzecz – koordynaty GPS i prędkość pojazdu widoczne są tylko na ekranie wideorejestratora 70mai i w aplikacji. Po wyeksportowaniu filmu lub przekopiowaniu pliku do komputera, znikają. Irytujące.

Takich niedociągnięć jest więcej. Chińska kamera nie zawsze reaguje na polecenia głosowe. Zdarza się, że z niewiadomych przyczyn nie działa asystent kierowcy (pomijam, że miałem potężne problemy z jego skalibrowaniem).

Czy to dyskwalifikujące błędy? Powtórzę: 99 użytkownikom na 100 tego typu niedogodności nie będę przeszkadzać, a 70mai w ogólnym rozrachunku to bardzo dobry i przede wszystkim tani wideorejestrator. Gdy jednak chcemy czegoś więcej i nie liczymy pieniędzy, lepszym wyborem okaże się Garmin.

Dołącz do dyskusji

Advertisement