Galaxy S11 w trzech odmianach. Największa wyłącznie w wersji 5G

News/Sprzęt 09.11.2019
Galaxy S11 w trzech odmianach. Największa wyłącznie w wersji 5G

Galaxy S11 w trzech odmianach. Największa wyłącznie w wersji 5G

Następca Galaxy S10 podobno pojawi się w sprzedaży w trzech wariantach. Ten największy i najdroższy dostępny będzie wyłącznie w wariancie pod sieć 5G.

Jeżeli zdecydujemy się na kupno telefonu Galaxy S10, możemy wybierać pomiędzy trzema wariantami. Najtańszy Galaxy S10e, zwyczajny Galaxy S10 i większy i nieco lepiej wyposażony Galaxy S10+. Dodatkowo, na wybranych rynkach, dostępny jest Galaxy S10 5G z modemem obsługującym sieć najnowszej generacji.

To podejście wydaje się opłacać Samsungowi. Za sprawą obecności w różnych segmentach cenowych jest w stanie dotrzeć do większej liczby użytkowników, oferując im wybór którego u konkurencji niejednokrotnie brakuje. Koreańska firma zamierza więc trzymać się tej strategii. Tak przynajmniej twierdzi Evan Blass na swoim koncie na Twitterze – a przecież to jeden z najlepiej poinformowanych informatorów w branży.

Galaxy S11 w trzech rozmiarach i pięciu wariantach.

Jeżeli damy wiarę znanemu dziennikarzowi, to Galaxy S11 pojawi się w trzech rozmiarach. W sprzedaży pojawi się wersja z 6,4-calowym, 6,7-calowym i 6,9-calowym wyświetlaczem. Pierwsze dwie będą dostępne w dwóch podwersjach: tańszej z modemem LTE i droższej z modemem 5G. Ostatnia będzie dostępna wyłącznie z modułem obsługującym nowszą sieć, co – jak zgadujemy – oznaczać będzie bardzo wysoką cenę.

Wszystkie pięć telefonów ma być wyposażone w wyświetlacze o zaokrąglonych brzegach. Jeżeli więc kupiliście Galaxy S10e z uwagi na jego płaski ekran, prawdopodobnie nie zechcecie się przesiadać na nowszy model.

Samsung na razie nawet nie potwierdza istnienia telefonu S11, choć możemy być pewni, że pojawi się on tradycyjnie przyszłej wiosny. Podobnie zresztą twierdzi Evan Blass. Od siebie, jako użytkownika Galaxy S10+ dodam w ramach koncertu życzeń: proszę, nieco dłuższy czas pracy na akumulatorze. iPhone 11 wyznaczył nowy standard, od którego Samsung (i większość innych) boleśnie odstaje.

 

Dołącz do dyskusji