Wanderlust Travel Stories, czyli absolutnie idealna gra na jesienne wieczory

Recenzja/Gry 12.10.2019
Wanderlust Travel Stories, czyli absolutnie idealna gra na jesienne wieczory

Wanderlust Travel Stories, czyli absolutnie idealna gra na jesienne wieczory

Tęsknicie za latem? Wakacyjnymi przygodami? Zwiedzaniem pięknych miejsc? Smakowaniem świata? Ja też. Na szczęście znalazłem na to receptę w najmniej spodziewanym miejscu. W App Store.

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam podróżować. Niekoniecznie po to, by pławić się w luksusach pięciogwiazdkowych hoteli i by opalać się na plaży. Niespecjalnie też jestem typem nomada, który nie ma problemu ze spakowaniem się w mały plecak i wyruszeniem autostopem w nieznane. Ja po prostu uwielbiam doświadczać nowych rzeczy. Nowych miejsc, nowych kultur, nowych potraw, nowych wrażeń. Jak zapewne istotna część z was.

Co roku czekam – pewnie również jak sporo z was – na ten tydzień bądź dwa urlopu, by udać się w nieznane. By spróbować czegoś nowego. Tydzień w roku to jednak trochę mało. Receptą na ten niedobór wyjazdów do tej pory były przeróżne książki podróżnicze czy programy telewizyjne podobnej natury. Ostatnio jednak dużo lepiej sprawdziła się u mnie gra Wanderlust Travel Stories. Choć określenie „gra” jest tu moim zdaniem nieco mylące.

Usiądź wygodnie, weź iPada do ręki. Słuchawki na uszy i odpręż się. To będzie długa i wciągająca podróż.

Wanderlust Travel Stories to produkcja polskiego studia Different Tales. Dostępna jest w wersji na Windowsa i macOS-a (przez GOG lub Steam), ale szczególnie dobrze sprawdzi się na urządzeniu mobilnym. Gra niestety na razie nie ma wersji na Androida, znajdziemy ją tylko na Apple App Store. Za to została tam dopasowana do wszystkich rodzajów urządzeń, sprawdzi się więc równie dobrze na iPhonie, na iPadzie oraz na Apple TV.

wanderlust travel stories

Nie jestem jednak pewien czy Wanderlust Travel Stories zostało słusznie zakwalifikowane jako gra. Określenie aplikacja brzmi jeszcze gorzej, ale czy na pewno ów byt można nazwać grą, skoro tu nie da się przegrać? W Wanderluście nie rozwiązujemy zagadek logicznych, nie walczymy na refleks z armią kosmitów, nawet nie kierujemy niczyimi wojskami. Produkcja ta nie wymaga od nas ani refleksu, ani też zdolności taktyczno-strategicznych. Masz się odprężyć i chłonąć. I wiecie co? To działa.

Wanderlust Travel Stories, czyli pamiętniki z wakacji.

Produkcja ta to w zasadzie multimedialna książka. Jest swoistym zapisem wspomnień z podróży kilkorga głównych bohaterów. Nie można jednak nazwać jej rozszerzonym ebookiem, bo to my sami decydujemy jak się dalsza akcja potoczy. Nie w jakiś szczególnie przewrotny sposób – główne wątki fabularne i tak potoczą się mniej więcej w podobny sposób. Często jednak decydujemy o kolejności zdarzeń, o tonie przeprowadzanej z kimś rozmowy, o kierunku w jakim w danym momencie chcemy się udać – w zasadzie o drobiazgach.

wanderlust travel stories

Ta ciągła interaktywność działa jednak doskonale na ogólny odbiór książki. W połączeniu z ciekawymi zdjęciami ilustrującymi wszystkie sytuacje i doskonałym wręcz podkładem muzyczno-dźwiękowym błyskawicznie stajemy się częścią tej opowieści. Te dodatki nie zastępują przyjemności wyobrażania sobie w naszej głowie poszczególnych scen – Wanderlust dalej równie przyjemnie stymuluje umysł, co klasyczna książka. Jednak w połączeniu z mniej lub bardziej pozorną interaktywnością w bardzo skuteczny sposób zwiększają tak zwaną imersję. Momentalnie zatraciłem się w tych wszystkich prowadzonych przez grę historiach.

wanderlust travel stories

Same scenariusze – bo tych jest w Wanderluście kilka, możemy je przechodzić w dowolnej kolejności – również w tym pomagają. Są inspirowane prawdziwymi podróżami i wspomnieniami. Nie są więc niezdarnym wykwitem czyjejś wyobraźni i brzmią bardzo autentycznie. Nie spodziewajcie się w związku z tym historii wysoce sensacyjnych. To wspomnienia ciekawych chwil. Tyle że przedstawione w tak atrakcyjnej formie, że aż trudno odłożyć telefon czy tablet na bok.

Wanderlust Travel Stories ma właściwie tylko jedną wadę. Niestety poważną.

Gra, choć pochodzi od polskiego studia, na razie dostępna jest w tylko jednej wersji językowej. I nie jest to język polski. Wyraźnie zabrakło czasu i pieniędzy na spolszczenie wszystkich historii w niej przedstawionych w swoich dziesiątkach różnych, podyktowanych wyborami gracza wariacjach. Jeżeli jak w moim przypadku język angielski jest wam dobrze znany, nie będzie to problemem. Reszta niestety będzie musiała obejść się smakiem.

Brak języka polskiego mi nie przeszkadza. Wanderlust Travel Stories to jedna z najoryginalniejszych produkcji na App Store. Jest świetna.

Nie zapominam, że gra dostępna jest również na Steamie i na GOG-u – pogracie więc i na Windowsie, i na macOS-ie – jednak wydaje się być stworzona przede wszystkim z myślą o urządzeniach mobilnych. By usiąść w domu pod kocem, nalać sobie dobrej herbaty, założyć wygodne słuchawki i wziąć do ręki tego iPhone’a czy iPada… i odpłynąć.

Wszystko w Wanderlust jest absolutnie odprężające. Od oprawy wizualnej i dźwiękowej, aż po same, poruszające wyobraźnię opisane wspomnienia. Gra nie postawi przed nami absolutnie żadnego wyzwania, a by przejść ją w całości potrzebujemy raptem około kilkunastu godzin. Jeżeli jednak właśnie czegoś takiego szukaliście, to nie będziecie żałować ani jednej wydanej na tę produkcję złotówki. I mam ogromną nadzieję, że z czasem pojawią się kolejne historie do przejścia. A może sequel?

Wanderlust Travel Stories dostępny jest na App Store, Mac App Store, GOG i Steam.

Dołącz do dyskusji

Advertisement