Sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarza, ale sprawi, że będziemy u niego rzadziej

Sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarza, ale sprawi, że będziemy u niego rzadziej

Sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarza, ale sprawi, że będziemy u niego rzadziej

Związek technologii i medycyny kwitnie. Ze zdobyczy najnowszych technologii korzystają nie tylko sekwencjonujący DNA badacze i tworzący sztuczne serca naukowcy, ale też wypisujący e-recepty rodzinni lekarze i ich pacjenci. Ci ostatni mają coraz więcej narzędzi do samokontroli swojego zdrowia. 

Dzięki rozwojowi technologii coraz więcej osób może samemu w lepszy sposób monitorować swoje zdrowie, kondycję fizyczną i samopoczucie. Popularności nabierają fitnessowe opaski stale mierzące nasze tętno, inteligentne zegarki oceniające jakość snu czy aplikacje pomagające dzień za dniem ocenić stan naszej skóry. Chcemy wiedzieć, co się z nami dzieje i reagować, jeśli zauważymy jakiekolwiek niepokojące symptomy. Technologia nam to umożliwia.

Firmy technologiczne chcą zaistnieć na rynku medycznym

​Coraz więcej firm technologicznych chce zacieśnić związki z medycyną. Nic dziwnego, że w skład stowarzyszenia CARIN Alliance, opracowującego wspólny system zapisu danych medycznych, wchodzą między innymi Google, Microsoft i Apple.

W poprzednim Apple Watchu po raz pierwszy pojawił się elektrokardiogram. Był wtedy raczej gadżetem, który może wywołać u lekarza lekki uśmiech politowania, niż poważnym narzędziem diagnostycznym, ale mimo wszystko nie zrezygnowano z niego. W nowej serii działa lepiej i jest dokładniejszy. Tim Cook nie żartuje, gdy opowiada w wywiadach, że chce, żeby jego firma miała poważny wkład w rozwój medycyny i ma ku temu poważne przesłanki.

Coraz więcej osób nie chce ograniczać dbania o własne zdrowie tylko do okresowych wizyt u lekarza. Technologia pozwala nam przejąć kontrolę nad swoimi ciałami i lepiej zrozumieć, co się z nimi dzieje. To dotyczy zarówno robionych codziennie pomiarów, na przykład kontroli pulsu za pomocą zegarka, jak również wsparcia w monitorowaniu poważnych schorzeń. Polski startup Findair tworzy inhalator, który pomaga kontrolować astmę. Urządzenie komunikuje się z aplikacją, przekazując jej dane na temat każdorazowego wykorzystania inhalatora. Następnie sztuczna inteligencja próbuje ocenić, które czynniki zwiększają u danej osoby ryzyko wystąpienia ataku, aby kolejnym razem ją ostrzec zanim on nastąpi.

Zdrowa skóra nie tylko w Photoshopie

​Firmy, które od lat zajmują się pielęgnacją skóry, coraz chętniej sięgają po pomoc nowych technologii. La Roche-Posay, znana francuska marka, która na co dzień prowadzi badania kliniczne nad skórą wrażliwą i tworzy dermokosmetyki specjalnie do niej dostosowane, stworzyła aplikację pomagającą w nierównej walce z trądzikiem.

Efflaclar Spotscan korzystając ze sztucznej inteligencji, skanuje nasze zdjęcia i ocenia kondycję skóry. Jej autorzy w oparciu o niezwykle dokładny i algorytm dokonali analizy tysięcy zdjęć twarzy kobiet i mężczyzn o różnych typach cery i o różnym nasileniu problemów z trądzikiem. Następnie dermatolodzy ocenili zdjęcia jedno po drugim tak, aby nauczyć algorytm samodzielnego rozpoznawania zaskórników, krost i przebarwień. W efekcie powstała wyjątkowo prosta w użyciu aplikacja webowa na smartfony, w której sztuczna inteligencja ocenia, jakiego typu problem z trądzikiem mamy i podpowiada, jak możemy go rozwiązać. Wystarczy wejść na stronę Efflaclar Spotscan – pl.spotscan.com, zrobić zdjęcie swojej twarzy z przodu i z obu profili, a aplikacja sama je szybko przeanalizuje. W efekcie dostaniemy dopasowany do naszych problemów program pielęgnacyjny i rekomendacje produktów z przeznaczonej do cery trądzikowej gamy Effaclar marki La Roche-Posay. To, jak będzie wyglądać nasza twarz po przejściu kuracji, można w aplikacji zwizualizować dzięki suwakowi przed/po. Trzeba docenić, że jej twórcy nie czarują nas nadmiarem filtrów i nie próbują wmówić, że nagle zaczniemy wyglądać 10 lat młodziej i 5 kilo szczuplej.

W wizualizacji znikają tylko zaskórniki i pryszcze. Doceniam, bo cel jest taki, żeby nasza skóra wyglądała zdrowo nie tylko na zdjęciach, które wcześniej szczodrze potraktowaliśmy filtrem upiększającym. Twórcom zależy przede wszystkim na wyrobieniu odpowiednich nawyków pielęgnacyjnych oraz na szerzeniu świadomości na temat stanu naszej skóry. Diagnozy możecie dokonać na stronie: spotscan.com.

Sztuczna inteligencja w każdej kieszeni

​Sztuczna inteligencja oraz rozwiązania na niej oparte stają się niepostrzeżenie coraz większą i coraz ważniejszą częścią naszego życia. Nic nie wskazuje na to, żeby ten trend miał się zmienić. Sztuczna inteligencja już teraz potrafi malować obrazy, które są sprzedawane na aukcjach za miliony, ratować życie wzywając samodzielnie karetkę, ale też poprawiać nasz codzienny komfort, pomagając w codziennej pielęgnacji twarzy.

W kieszeni nosimy potężne narzędzie, które niedługo dla naszego zdrowia będzie równie ważne, co domowa apteczka.

*Materiał powstał we współpracy z marką La Roche-Posay

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji